Dostawa śniegu

Jedni mieli więcej szczęścia, inni mniej. Więcej ci, co dostali więcej śniegu. Mniej ci, co mniej. Albo na odwrót, zależy co kto lubi.
Ja osobiście uwielbiam ten pierwszy, czyściutki śnieg. Lubię wybrać się wtedy na przejażdżkę i spacer po lesie lub polach. I w tym wypadku nie wybrzydzam, nie czekam na poranne czy wieczorne światło. Zaczyna padać – niezależnie od pory dnia biorę aparat i fru.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PSTRĄGOWA PIERWSZE OPADY ŚNIEGU

Egipskie ciemności

Pierwszy weekend stycznia to przede wszystkim kolorowe poranki. W niedzielę fotografowałem nad pobliskim zalewem. Wszystko zaczęło się bardzo wcześnie, bo prawie godzinę przed wschodem.

Była 6:45, kiedy robiłem pierwsze zdjęcie, a więc słońce miało wstać za około 45 minut. Ciemności były egipskie, jednak gołym okiem było już widać róże i czerwienie na niebie. Wystarczyła minuta naświetlania, aby na matrycy aparatu zarejestrować co się tam działo, a odbicie w wodzie potęgowało uczucie, że cały świat robi się czerwony.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA BRATKOWICE PODKARPACIE ZALEW WODA KOLORY PORANKA NIEBIESKA GODZINA

Wigor odzyskany

W sobotę niestety nie miałem możliwości fotografować wschodu słońca i źle się z tym czułem 😛 Ale kiedy zaczął sypać śnieg od razu odzyskałem wigor i gdy tylko opady się skończyły wyruszyłem na rekonesans po okolicy. Światło oczywiście nie to, co o wschodzie lub zachodzie, ale jak to się mówi na bezrybiu i rak ryba. Spędziłem kilka godzin na spacerach po lesie i nie tylko, czego efektem jest m. in. te kilka zdjęć.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ŚNIEG MRÓZ

Zakrzywienie światła

Bezchmurne niebo i lekki przymrozek. Jednak na tyle silny, że na trawach widoczna jest szadź. Osobiście uwielbiam takie warunki. Wszystko dookoła ma zupełnie inny kolor niż na co dzień. Słońce niby jest jeszcze za horyzontem, ale jakimś cudem odbija się od czegoś, albo zakrzywia i maluje świat na fioletowawy odcień.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE BORECZEK

Witamina D

Śniegu tylko odrobina, ale z tego co obserwuję, to wkrótce może to się zmienić. Do tego szczypta wieczornych kolorów na niebie. Spokojny, bezwietrzny zachód słońca. Aż czułem jak moja skóra chłonie witaminę D 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE

Syberyjski krajobraz

To nie Syberia. Mało tego, tam nawet nie ma śniegu. To szadź zrobiła taką robotę. Wydawać by się mogło, że panował srogi mróz. Nie, było może dwa stopnie na minusie. Jednak dzień i noc wcześniej panowanie nad okolicą przejęły mgły, które w połączeniu ze wspomnianym mrozem i wiatrem zamieniły krajobraz na syberyjski.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ŚWILCZA TRZCIANA SZADŹ O PORANKU

Wszędzie pięknie

Fajny klimat poranka udało mi się złapać kilka dni temu, dokładnie w sobotni poranek. Do nowej miejscówki na brzegu rzeki pojechałem po raz pierwszy nie wiedząc, co mnie czeka na miejscu. Może nie do końca okazała się taka, jak mi się wydawało, ale rano był taki klimat, że wszędzie było cudownie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT DĘBICKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PUSTKÓW PODKARPACIE WSCHÓD SŁOŃCA NAD JEZIORKIEM MALINOWE NIEBO ŚWIT PORANEK

Lód malowany

Do lasu pojechałem na niespełna dwie godziny przed zachodem. Słońce, jak to o tej porze roku, było już niziutko i do środka lasu docierały już tylko nieliczne promienie. Przebijając się pomiędzy gęsto rosnącymi drzewami malowały pokryte lodem śródleśne jeziorko.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ŻDŻARY ŚRÓDLEŚNE JEZIORKO OSTATNIE PROMIENIE SŁOŃCA

Pracowite bestie (bobry)

Minęło dokładnie 60 dni od mojej ostatniej wizyty u bobrów. W sumie to była to wizyta nie planowana, ale przejeżdżałem obok i jak zobaczyłem jak podniósł się stan wody zatrzymałem się aby to obadać. Okazało się, że bobry dobudowały dosłownie kilka centymetrów wzwyż do swoich tam, a poskutkowało to zalaniem dodatkowych kilkudziesięciu arów lasu. Pracowite bestie 😉

Pod linkiem zdjęcia sprzed dwóch miesięcy: KLIK

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA CZARNA SĘDZISZOWSKA PODKARPACIE BOBROWISKO NA RZECE TUSZYMCE

Ni niebieski, ni fioletowy

Niedziela, po świętach. Ponieważ wieczorem sypał śnieg, a noc była mroźna i bezchmurna liczę na to, że ten się nie stopił i o wschodzie moje zmysły zostaną nakarmione cudownymi widokami.

Budzę się trochę za późno, ale docieram na miejsce w ostatniej chwili. Słońce jeszcze nie wyszło zza horyzontu, a śnieg ma ten niesamowity kolor, który uwielbiam. Zimny, ni to niebieski, ni fioletowy. Szybko robię kilka zdjęć, żeby zatrzymać tę ulotną chwilę na dłużej.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SZKODNA PODKARPACIE PORANEK ZE SNIEGIEM I SZADZIĄ