Psikus spóźniony

Takie psikusy w kwietniu? Po ponad dwóch tygodniach ciepłej aury wydawało się, że to już wiosna, a tymczasem… Nic na to nie poradzimy i na cieplejsze dni przyjdzie nam poczekać kilka, może nawet kilkanaście kolejnych dni.

Na zdjęciach cudowny klimat opadów białego puchu połączonego ze światłem zachdzącego słońca. Gdyby to był deszcz, a nie śnieg, pewnie dane by mi było oglądać kolorową tęczę. Nad okolicą przetoczyła się kilkunastominutowa burza śnieżna, po której na dosłownie kilka minut pokazało się slońce, które już chyliło się ku zachodowi pięknie oświetlając okolicę.

Płatki śniegu jeszcze leciały z nieba, a na zachodzie już przezierało słońce. Dla takich nieprawdopodobnych chwil warto być jak najczęściej w terenie z aparatem, bo zobaczyć to jedno, a uwiecznić na zdjęciu, to podwójna frajda.

Resztki zimy

Zieleń koniecznie chce się już przebić i opanować wszystko dookoła. Trawa zawsze najpierw zaczyna sie zielenić blisko cieków wodnych i na podmokłych terenach. I oczywiście glony w wodzie – im wiele nie potrzeba.

Po ostatnich opadach deszczu przybyło wody w rzeczkach, a mnie zauroczyła ta z poniższego zdjęcia. Niby zwykły niepozorny rów z wodą, ale jeśli dodać do tego te zielone akcenty, o których wspomniałem, zalegający jeszcze na brzegach wiosenny śnieg i długi czas naświetlania zdjęcia, mamy obrazek łączący w sobie i wiosnę i resztki, mam nadzieję, zimy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA CZARNA SĘDZISZOWSKA STRUMYK ŚNIEG

Ostatni podryg zimy

Zima w kwietniu była już nie raz i nie dwa. Ale że akurat w tym roku przyjdzie… po tych ponad dwóch tygodniach słonecznej aury chyba nikt się tego nie spodziewał. No przynajmniej ja już się napaliłem na wycieczki rowerowe, a tu takie załamanie pogody…

Pociesza mnie tylko myśl, że za kilka, góra kilkanaście dni wróci ciepełko i zapomnimy o zimie na jak najdłuższe miesiące. Tym czasem nie mogłem przepuścić okazji do zrobirnia kilku zdjęć. Zaraz po wschodzie słońca wybrałem się na kilkunastokilometrowy spacer po lesie.

Jednak co by o zimie nie mówić i nie myśleć, to taki świeżutki śnieg tworzy iście bajkowy klimat i nie wyobrażam sobie przyjemniejszego spędzenia czasu w taki dzień jak dziś, niż na leśnych ścieżkach.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA CZARNA SĘDZISZOWSKA LAS SNIEG MRÓZ ZIMA W KWIETNIU

Posucha zakończona

Sypnęło śniegiem, ale nie za dużo. A że temperatura była niska utrzymał się on kilka dni. Poza tym, że dużo lepiej się chodzi po zmrożonym, niż po błocie, to przykryte śnieżną pierzynką pola dużo lepiej się prezentują choćby podczas tak cudownych jak poniższy zachodów słońca.

Po zimowej posusze, jeśli chodzi o kolory na niebie, wciąż nie mogę się nacieszyć lepszą pogodą i dłuższym dniem. Słońce zachodzi po szesnastej, a to oznacza, że po powrocie z pracy do domu spokojnie mogę zdążyć podziwiać zachody słońca z moich ulubionych miejscówek.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ZAGORZYCE ŚNIEG ZIMA

Po szadzią

Takie warunki zdarzają się rzadko. Wiem coś o tym, bo jak fotografuję to zliczyłbym je na palcach jednej ręki. Co prawda do pełni szczęścia brakowało jeszcze choćby odrobiny słońca, ale i tak na żywo przeżycia były nie do opisania. Co potrafiłem, uwieczniłem na zdjęciach i dziś po dwóch miesiącach, bo miało to miejsce dokładnie czternastego grudnia, chciałem Wam je pokazać.

Jeśli zima miałaby tak właśnie wyglądać, byłaby to pewnie jedna z moich ulubionych pór roku. Co z tego, że był mróz i mgła. Brak wiatru sprawiał wrażenie, że temperatura jest na plusie. Można było wędrować bez końca i podziwiać te cuda przyrody. Mam nadzieję, że wybaczycie mi ten zimowy akcent, kiedy wiosna już miejmy nadzieję, na horyzoncie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SZKODNA SZADŹ KAPLICZKA POD DRZEWEM ZIMA MRÓZ ŚNIEG

Spokój

Jedno pytanie. Też czujecie ten spokój bijący z tych fotek? Być może tylko ja to tak odczuwam, ale mam wrażenie, że od samego patrzenia na nie można się wyciszyć i na chwilę odciąć od rzeczywistości.

Na pewno ja tak się czułem, kiedy tam byłem i starałem się przenieść zastaną sytuację na matrycę aparatu. Bezwietrzny zimowy poranek i to miękkie światło, jakby słońce chciało się przedrzeć przez chmury, ale do ziemi docierały jedynie najsilniejsze promienie rozproszone przez chmury.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ZAGORZYCE ZIMA PORANEK ŚNIEG

Przed południem

Odrobina śniegu i to tylko na pagórkach, bo na równinach wszystko się stopiło. Przed południem wyglądnęło słońce, a wiadomo że jak jest słońce, to zdjęcia ładniejsze. Delikatne muśnięcia promieni wydobyły głębię okolicy. Śnieg nabrał wyrazu i kontrastu. Aż chciałoby się znaleźć tam na tych pagórkach i spacerować bez końca. Niestety czar szybko prysnął, słońce zaszło i wróciła szara rzeczywistość.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA WOLICZKA KRAJOBRAZ ZIMOWY

To co najwyżej

Prognozy pokazywały lekkie zachmurzenie. Okazało się, że jest bezchmurnie. Sobota i okienko pogodowe może oznaczać tylko jedno – wyjazd w teren. Wstałem rano, wszystko przygotowałem i wsiadłem w auto. Po wyjechaniu na drogę okazało się, że jest taka szklanka, że nie mogłem ruszyć z miejsca. Nie chciałem ryzykować i wskrobałem się z powrotem na mostek. Pozostała piesza wycieczka w najbliższe okolice.

Miałem jeszcze sporo czasu, więc bez problemu zdążyłem na najpiękniejsze słońce – tuż po wschodzie. Strasznie lubię, jak wychyliwszy się zza horyzontu, muska ono tylko wybrane tereny. Jest tak nisko, że tylko te najwyżej położone elementy krajobrazu dostają dawkę promieni.

Inna planeta

Dopiero odrobinę nasypało, a już trochę się część stopiło. Prognozy przewidują taką huśtawkę pogodową przez najbliższe dni. Opad śniegu – topnienie, opad – topnienie, i tak w kółko. Na słońce nie ma co na razie liczyć, ale ja czatuję na te malutkie szparki w chmurach, dzięki którym i wydobywającym sie przez nie promieniom słonecznym, świat dostaje zupełnie innego wymiaru.

Może to wydawać się nierzeczywiste, ale po to jestem, żeby udowodnić, że może krótkie, ale są chwile, kiedy możemy tu na ziemi poczuć się jak na innej planecie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GÓRA ROPCZYCKA SŁOMA BELE POPOŁUDNIE CHMURY SŁOŃCE

Głód fotografowania

Mroźna i pogodna noc, na termometrze poniżej 15° C, ale przynajmniej zero wiatru. Normalnie podczas takich warunków to ja prawie nie wychylam nosa z domu. Głodny fotografowania nie zważam jednak na te warunki, ubieram na siebie niezliczoną ilość odzieży i robię choćby króciutki turnus fotograficzny.

Mój wybór pada na nieodległą polną alejkę. Jest tam dość jasno przez światła pobliskiego miasteczka. Te światła, lekka mgiełka i odpowiednio długi czas naświetlania tworzą bajkowe zimowe kolory.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GÓRA ROPCZYCKA MROŹNA NOC ALEJA JESIONOWA