Chmury i bele

Nigdy nie ukrywałem, że fotografowanie ciekawych chmur, ale koniecznie w otoczeniu krajobrazu, jest jednym z moich ulubionych tematów. Dziś prezentuję cztery niepozorne, ale też nietypowe chmury, które udało mi się złapać tego lata z… belami w tle.

Tę chmurę sfotografowałem podczas burzowego dnia i wygląda mi ona na taką, co to też chciała zostać burzą, ale coś poszło nie tak i pozostała zwykłym obłoczkiem.

Niektóre burzowe chmury lubią sobie od czasu do czasu założyć „kapelusik”. To ta płaska chmurka nad chmurą właściwą, czyli nad cumulonimbusem, któremu tez nie do końca wyszło przekształcenie się w groźną chmurę burzową.

Kolejna chmura wygląda mi na chmurę soczewkową (Altocumulus lenticularis), ale mogę się mylić. Tak czy owak wygląda bardzo ciekawie.

Ostatnia chmura, to już typowe kowadło chmury burzowej.

Przed burzą

Najpierw zaczęły zbierać się chmury, ale jeszcze tu i ówdzie prześwitywało przez nie słońce tworząc efektowne promienie.

Później przyszła pora na wał szkwałowy. Może nie bardzo widowiskowy, ale mógł zwiastować tylko jedno – burzę, a przynajmniej solidne opady deszczu. Nie pomyliłem się, chwilę później pojawiły się obfite opady deszczu. Ściana deszczu nieuchronnie zmierzała w moim kierunku.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE PODLASEK NOCKOWA PROMIENIE ZBLIŻAJĄCA SIĘ BURZA SMUGI OPADOWE ULEWA

Oberwanie chmury

Cóż mogę napisać. Nie skłamię, jeśli przyznam, że tak wyraźne smugi opadowe widziałem po raz pierwszy w życiu. Z mojego punktu widzenia odnosiło się wrażenie, że dosłownie chmura spada na ziemię, co zresztą niektórzy nazywają oberwaniem chmury. Poza tym ta niesamowita budowa chmury burzowej (zdjęcie 2), która przybrała taką niezwykłą postać dosłownie na kilka minut. Stałem tak i patrzyłem na to niezwykłe zjawisko ciesząc się, że zdecydowałem się wyjechać w teren.

W momencie robienia zdjęć główny rdzeń opadowy znajdował się zaledwie 8-10 km ode mnie, a intensywność opadu według radaru wynosiła tam aż 150 litrów na metr kwadratowy. Całe szczęście, że komórka dość szybko się przemieszczała.

Krowy wyluzowane

Potężna chmura szelfowa i niczego nieświadome krowy. Jest już ponad pół godziny po zachodzie słońca i dość ciemno ze względu na chmury i tę właśnie nadchodzącą burzę. O krowach ktoś zapomniał, a może zostają na noc, bo na pastwisku mają wodę i poidło. Wszystkie cztery jakby od niechcenie przeżuwają trawę. Widać, że się im nudzi, bo wszystkie zwracają na mnie uwagę i pozują do zdjęć nie zdając sobie sprawy, co jest za nimi.

Kształty budzące grozę

Te zdjęcia czekały chwilę na publikację, a jako, że ostatnio porzuciłem aparat na rzecz dwóch kółek teraz jest dobra pora na publikację zaległości. Potężny układ burzowy zmierzał od Ukrainy. Mimo, że był około 100 kilometrów ode mnie sprawiał naprawdę groźne wrażenie. Mało tego z każdym kwadransem robił się wyraźnie większy, więc formacja przemieszczała się ze sporą prędkością. Oprócz tego robiła świetne wrażenie estetyczne, podświetlona ostatnimi promieniami słońca mieniła się ciepłymi odcieniami uwydatniając swoje budzące grozę kształty.

Zdjęcia z 20 czerwca.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE ŁOWCA BURZ CHMURY BURZOWE KONWEKCJA

Burza i microburst

Wracam jeszcze do piątkowej burzy. Na jednym zdjęciu udało się najprawdopodobniej zarejestrować zjawisko wet microburst, czyli gwałtowny prąd zstępujący chmury burzowej ze schłodzoną porcją powietrza docierającą do powierzchni ziemi. Towarzyszy temu silny wiatr prostoliniowy, występujący wraz z opadem deszczu i/lub gradu. Zjawisko to występuje bardzo punktowo – może dotknąć obszar mniejszy niż 4 km długości, obejmując np. jedną, bądź dwie wioski czy dzielnicę miasta.

Na zdjęciu widać charakterystyczne wybrzuszenie w dolnej, przyziemnej części smug opadowych, rozchodzące się od ich centrum, tzw. rain foot . Jest to oznaka występowania zjawiska wet microburst.

Na pozostałych trzech fotkach jeszcze kilka pojedynczych doziemnych wyładowań.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE PODLASEK SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI WET MICROBURST RAIN FOOT ŁOWCA BURZ

Przemknęła bokiem

Wow. Co za struktura komórki burzowej, która dziś po 17-stej przechodziła w mojej okolicy. Miałem to szczęście, że mknęła bokiem i mogłem ją do woli fotografować. Pięknie wyizolowany kolos, obejmujący co najmniej 1/3 horyzontu, przesuwał się z południowego zachodu na północny wschód generując (jak podają radary) nawalne opady deszczu do 40 mm/h oraz porywisty wiatr. Wprost ubóstwiam takie malownicze struktury, choć zdaję sobie sprawę, jak mogą być groźne w skutkach…

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI CHMURA KOMÓRKA BURZOWA ŁOWCA BURZ

Kolos nad okolicą

W mojej okolicy po południu rozwinęły się liczne burze. Tym razem mogłem obserwować potężną wyizolowaną komórkę burzową w pełnej swojej krasie. Jej centrum było kilkanaście kilometrów w linii prostej ode mnie.

Jak pokazywały radary miała aż 18,8 kilometra wysokości! Żeby ją całą objąć na zdjęciu musiałem zrobić dwurzędową panoramę z dziesięciu fotek (2×5). Według radarów generowała deszcz do 70 mm/h i/lub grad do 2 cm oraz wiatr do 90 km/h. Prawdziwy kolos.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI CHMURA KOMÓRKA BURZOWA ŁOWCA BURZ

Kumulacja wyładowań

To była szybka akcja. Burza zaczęła się dosłownie w kilkadziesiąt minut. Chwilę wcześniej patrzyłem na radary i nie było nic. Kiedy zerknąłem pół godziny później na radarze było czerwono i bordowo. Potrzebowałem trzech minut, aby siedzieć w aucie i kolejnych pięciu aby dotrzeć na najbliższe wzniesienie. Szybciutkie rozłożenie sprzętu i podziwianie tego co dzieje się na niebie.

Po kilku minutach niestety zaczął padać deszcz, ale mnie szczęście dopisało. Wyładowania strzelały dokładnie tam, gdzie wycelowałem obiektyw. Poniższa fotografia złożona jest z siedmiu ujęć naświetlanych po 10 sekund, które powstały w przeciągu trzech minut.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE PODLASEK SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI ŁOWCA BURZ BURZA WYŁADOWANIA PIORUNY

Obłoki srebrzyste | 2.07.2021

Obłoki srebrzyste obserwuję od 2017 roku. Takie naprawdę intensywne widziałem dwukrotnie (w 2019 i 2020 r.). Jednak to co działo się wczoraj przebiło wszystko dotychczasowe. Obłoki nie dość, że obejmowały co najmniej 1/3 horyzontu, to były wysokie prawie do zenitu! I to bardzo wcześnie, bo już niespełna godzinę po zachodzie słońca. Pierwsze zdjęcie robiłem punktualnie o 22-iej.

Obłoki srebrzyste NLC, 2.07.2021

Drugie zdjęcie 20 minut później. Obłoki srebrzyste dość szybko zaczęły zanikać, a od horyzontu coraz bardziej zasłaniała ja nachodząca chmura.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GÓRA ROPCZYCKA, PODLASEK, OBŁOKI SREBRZYSTE NLC

%d blogerów lubi to: