Naładowany energią

Dziś drugi dzień konwekcji i podobnie jak wczoraj wybrałem się na fotografowanie. Tym razem padło na pobliską żwirownię. Miałem sporo szczęścia, bo nad horyzontem miałem dwa piękne kowadła. Jedno w stronę zachodzącego słońca, drugie po przeciwnej stronie. Czego więcej może chcieć fotograf zjawisk meteorologicznych? Zapewniam, że nic. Wróciłem naładowany mega pozytywną energią 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE CZARNA SĘDZISZOWSKA WIOSNENNE KONWEKCJE KOWADŁO

Szarzyzna przezwyciężona

Kiedy jakiś czas temu stopiły się resztki śniegu, pomyślałem że teraz czeka mnie marazm fotograficzny. Co najmniej dwa miesiące szarzyzny, zanim zacznie robić się zielono. Cóż, myliłem się, bo ostatnie tygodnie były bardzo płodne w fotografie, a kilka razy trafiły się mega kolorowe zachody słońca.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GNOJNICA

Kościół nad wodą | v. 2.0

Ogromna hektarowa kałuża. To po jednej stronie drogi. Po drugiej kościół. Nie mogłem nie wykorzystać tego chwilowego jeziorka, aby nie sfotografować odbijającego się w nim kościoła i lamp ulicznych. Wiatr trochę pokrzyżował plany, bo robił falę i odbicie nie specjalnie chciało wychodzić, ale takie z idealnym odbiciem już mam (klik).

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA FOTOGRAFIA NOCNA KOŚCIÓŁ NAD WODĄ

Kałuże na propsie

Wczoraj rano wyjazd na zdjęcia był kompletnie nieudany, ale za to wieczorem… trafiłem na cudowne warunki. O ile w ciągu dnia chmur było w sam raz, to pod wieczór zaczęło ich nagle ubywać. Wiedziałem, że jeśli rozpłyną się całkiem to nici z fajnych fotek. Na szczęście tak się nie stało, a ja trafiłem w miejsce, gdzie spodziewałem się zastać… kałuże, jeden z moich ostatnio ulubionych tematów fotografii.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GNOJNICA KOLOROWY ZACHÓD SŁOŃCA

Skutki pocovidowe

Mała niepozorna rzeczka podczas roztopów zamieniła się w… nieco większą niepozorną rzeczkę. Wracałem z fotografowania, kiedy przyszedł mi do głowy pomysł, żeby wstąpić nad ów potoczek. Śmieszna sytuacja, bo gimnastykowałem się z fotografowaniem, żeby do niego nie wpaść i dopiero po chwili uzmysłowiłem sobie, że po pierwsze rzeczka ma z 30 cm głębokości, a ja na nogach mam gumiaki. No cóż, skutki po covidowe 😛

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE ROZTOPY ZIMA WIOSNA

Wiosenne roztopy

Jak przystało na pierwszy dzień meteorologicznej wiosny, dzisiaj zdjęcia roztopów. I to jakich. Zaglądnąłem na moje bobrowisko, co tam ciekawego. Wody było tak dużo, że prawie zrównał się jej poziom przed zaporą i za nią. Biedne bobry, kiedy woda opadnie na pewno będą musiały zrobić sporo (d)bobrej roboty, aby to wszystko ponaprawiać.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE CZARNA SĘDZISZOWSKA BOBRY BOBROWISKO WIOSENNE ROZTOPY

Egipskie ciemności

Pierwszy weekend stycznia to przede wszystkim kolorowe poranki. W niedzielę fotografowałem nad pobliskim zalewem. Wszystko zaczęło się bardzo wcześnie, bo prawie godzinę przed wschodem.

Była 6:45, kiedy robiłem pierwsze zdjęcie, a więc słońce miało wstać za około 45 minut. Ciemności były egipskie, jednak gołym okiem było już widać róże i czerwienie na niebie. Wystarczyła minuta naświetlania, aby na matrycy aparatu zarejestrować co się tam działo, a odbicie w wodzie potęgowało uczucie, że cały świat robi się czerwony.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA BRATKOWICE PODKARPACIE ZALEW WODA KOLORY PORANKA NIEBIESKA GODZINA

Zakrzywienie światła

Bezchmurne niebo i lekki przymrozek. Jednak na tyle silny, że na trawach widoczna jest szadź. Osobiście uwielbiam takie warunki. Wszystko dookoła ma zupełnie inny kolor niż na co dzień. Słońce niby jest jeszcze za horyzontem, ale jakimś cudem odbija się od czegoś, albo zakrzywia i maluje świat na fioletowawy odcień.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE BORECZEK

Kościół nad wodą

Jadąc rano na plener zwróciłem uwagę na tę zalaną łąkę. Już wtedy narodził mi się w głowie plan sfotografowania kościoła znajdującego się po drugiej stronie drogi wraz z jego odbiciem, ale nie w dzień, tylko po zmierzchu.

Kiedy tylko zrobiło się wieczorem ciemno wsiadłem w auto i pojechałem na tę łąkę, choć miałem pewne obawy, czy się tam gdzieś nie utopię 🙂 Ubrałem swoje niezawodne gumiaki i wlazłem w środek tego bajorka. Zdążyłem z tym zdjęciem w ostatniej chwili, bo zaraz zaczął wiać wiatr i odbicie nie wyglądało już tak czyściutko jak tutaj:

I jeszcze ujęcie z dalsza na szerszym kącie:

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA FOTOGRAFIA NOCNA KOŚCIÓŁ NAD WODĄ

Wszędzie pięknie

Fajny klimat poranka udało mi się złapać kilka dni temu, dokładnie w sobotni poranek. Do nowej miejscówki na brzegu rzeki pojechałem po raz pierwszy nie wiedząc, co mnie czeka na miejscu. Może nie do końca okazała się taka, jak mi się wydawało, ale rano był taki klimat, że wszędzie było cudownie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT DĘBICKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PUSTKÓW PODKARPACIE WSCHÓD SŁOŃCA NAD JEZIORKIEM MALINOWE NIEBO ŚWIT PORANEK

%d blogerów lubi to: