Resztki zimy

Zieleń koniecznie chce się już przebić i opanować wszystko dookoła. Trawa zawsze najpierw zaczyna sie zielenić blisko cieków wodnych i na podmokłych terenach. I oczywiście glony w wodzie – im wiele nie potrzeba.

Po ostatnich opadach deszczu przybyło wody w rzeczkach, a mnie zauroczyła ta z poniższego zdjęcia. Niby zwykły niepozorny rów z wodą, ale jeśli dodać do tego te zielone akcenty, o których wspomniałem, zalegający jeszcze na brzegach wiosenny śnieg i długi czas naświetlania zdjęcia, mamy obrazek łączący w sobie i wiosnę i resztki, mam nadzieję, zimy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA CZARNA SĘDZISZOWSKA STRUMYK ŚNIEG

Biała kulka

Za nami kolejny bezchmurny dzień. Ale i bez chmur znajdzie się jakiś motyw to utrwalenia, choć wymaga to więcej przygotowań. W sensie znalezienia odpowiedniej miejscówki, gdzie zachodząca kulka słońca będzie fajnie komponować się z resztą.

Tym razem pojechałem nad stawy po żwirowni. Rośnie tam takie jedno niepozorne drzewko. Ustawiłem się po drugiej stronie stawu z teleobiektywem i udało się skomponować poniższy obrazek.

Słońce raziło w oczy niesamowicie, ale wiedziony doświadczeniem, zabrałem ze sobą okulary przeciwsłoneczne. Nie raz już po akcji fotografowania słońca mieniło mi się później w oczach i gdzie nie spojrzałem na siatkówce wciąż tkwiła biała kulka 😀

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA CZARNA SĘDZISZOWSKA ŻWIROWNIA ZACHÓD SŁOŃCA ZA DRZEWEM NAD WODĄ

Lepiej na żywo

Przedwiośnie wydawać by się mogło być szare i ponure. I tak chyba jest, ale jest już coraz mniej chmur na niebie i częściej możemy podziwiać kolorowe wschody i zachody słońca. Jeśli tylko prognozy zapowiadają niepełne zachmurzenie warto wstać nieco wcześniej tylko po to, aby pooglądać sobie na żywo tak cudowne podniebne spektakle. Oczywiście można też spać długo, a wspomniane obrazki oglądać u mnie 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA KAMIONKA ZALEW WODA WSCHÓD SŁOŃCA

Tylko ja

Brak słońca i „papierowe” niebo. Białe światło i niewielka mgiełka. Przygnębiające? Niekoniecznie, jeśli spędza się czas na tym, co się lubi. Jakie by nie były okoliczności, obcowanie z naturą będzie dla mnie tym, co będę uwielbiał robić. Przynajmniej mam taka nadzieję. Że w ogóle będę mógł to robić…

Jeden z poranków spędziłem na pobliskiej żwirowni, gdzie rano byłem zupełnie sam. Mogłem w ciszy i spokoju pospacerować i poszukać kadrów. Latem miejsce tętniące życiem, zimą jest opustoszałe. A ja bywam właśnie tam, gdzie nie ma nikogo więcej.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA CZARNA SĘDZISZOWSKA ŻWIROWNIA

W kolorze niebieskim

Tak zwana niebieska godzina. Zaczyna się kilkadziesiąt minut przed wschodem słońca i charakteryzuje się zimnymi barwami. Trwa różnie – od kilku do kilkudziesięciu minut, ale jak wiadomo światło zmienia się o tej porze bardzo dynamicznie. Osobiście lubię wtedy fotografować, bo na zdjęciach można się spodziewać nietuzinkowych barw. Nie widać tego gołym okiem, a dopiero na zdjęciach robionych na długim czasem naświetlania.

Kilka dni temu miałem okazję doświadczyć tej pięknej zimnej barwy fotografując nad pobliskim zalewem w Kamionce. Z jednej strony dostawało się już nieco promieni odbitych od słońca, z drugiej plan doświetlał księżyc. Żal tylko, jak zwykle, że to są tak krótkie i ulotne chwile.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA KAMIONKA ZALEW WODA NIEBIESKA GODZINA

Wyryty w głowie

Malutka szparka w chmurach. Niedługo po wschodzie słońca. Wyrobisko po żwirowni. Porośnięty trawą piaszczysty brzeg. Piasek, który przejął odbity od chmur kolor. To jest chwila, której nie da się zapomnieć przynajmniej przez następnych kilka dni. A dzięki zdjęciom zostaje u mnie na zawsze. Mogłem zrobić więcej zdjęć, ale tym razem to jedno mi wystarczyło.

Stałem tam za to przez następnych kilkanaście minut, aż słońce weszło pod chmury. Chciałem, aby ten obraz nie tylko zapisał się na matrycy aparatu, ale również wyrył się w mojej głowie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA CZARNA SĘDZISZOWSKA ŻWIROWNIA WODA PIASEK WSCHÓD SŁOŃCA NAD WODĄ

Poranek realny

Aplikacje pogodowe sugerowały szał na niebie w niedzielny poranek. Aby niczego nie przegapić postanowiłem być na wszelki wypadek na miejscówce już pół godziny przed wschodem słońca. Tym razem jednak najpiękniejsze kolory pojawiły się na 15 minut zanim wzeszło słońce.

Od razu ostrzegam przed mocno kontrastowymi obrazami, ale tak właśnie było. Blask nieba i odbicia w wodzie aż raził w oczy. Cudowny spektakl kolorów, który trwał kilka minut. Wydawało mi się że to sen, ale nie było się gdzie uszczypnąć, bo zubierany byłem od stóp do głów. Pozostało więc starać się uwiecznić to na matrycy, aby w domu na komputerze przekonać się że to nie sen, a jak najbardziej realny poranek.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA KAMIONKA ZALEW W KAMIONCE KOLOROWY KONTRASTOWY WSCHÓD SŁOŃCA

Kościół odbity

To już taka tradycja, że po roztopach, kiedy na łące koło kościoła w Nockowej pojawia się spora kałuża, zakładam gumiaki i idę zrobić fotkę odbijającej się w wodzie budowli. Ostatnia księżycowa noc jak najbardziej sprzyjała takiej fotografii.

Z jednej strony bezchmurne niebo, z drugiej świecący księżyc, przed którym raz po raz przebiegały delikatne chmurki tworząc wieniec księżycowy. Dookoła ujadanie psów, które wywęszyły obcego. Raz po raz zapalające się światła w oknach domów i na podwórkach. Ehh… zdecydowanie wolę fotografowanie nocą na bezludziu. Ale o tym wkrótce 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA NOCKOWA KOŚCIÓŁ ODBITY W WODZIE

Ciekawy efekt

No takiego rozwoju sytuacji to się nie spodziewałem. Było wczesne przedpołudnie. Słońce jeszcze całkiem nisko, ale za chmurami. Przechadzałem się po pobliskiej żwirowni, gdy na niebie zaczęło dziać się coś dziwnego. Równiutko, jak od linijki, z minuty na minutę, chmury zaczęły się odsuwać odsłaniając czyste niebo. Fajnie, że akurat wtedy byłem nad wodą, bo w połączeniu z odbiciem wyszedł ciekawy efekt na zdjęciu. I jeszcze samolot zniżający lot przed lotniskiem załapał się w kadr.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA CZARNA SĘDZISZOWSKA ŻWIROWNIA PRZEDPOŁUDNIE GRANICA CHMUR

Złoto wylane

To miejsce wygląda fajnie tylko, jeśli bagienku jest sporo wody. A więc po roztopach, albo po większych opadach deszczu. Dodatkowo sporo chaszczy latem i jesienią zasłania widok na rozlewisko. Zatem zima i wiosna wydaje się być idealnym czasem, aby je fotografować.

Tym razem dotarłem tam dosyć późno, bo godzinę po wschodzie słońca. Nie liczyłem na spektakularne warunki, ale czasami szczęście mi dopisuje i kiedy dochodziłem na miejsce akurat w chmurach pojawiła się dziurka na słońce. Lepszych warunków nie mogłem sobie wymarzyć. Złoto zalało moją miejscówkę, a ja musiałem się mocno spieszyć, aby zdążyć w te kilka minut zrobić fotki.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA BORECZEK BAGNO ROZLEWISKO WODA PORANEK ŚWIT WSCHÓD SŁOŃCA

%d blogerów lubi to: