Zdjęcia archiwalne

Kolejne drzewo, które nie wiedzieć czemu zostało ścięte. Było fajną ozdobą pobliskiego zalewu. Nikomu nie przeszkadzało a dodawało uroku i klimatu temu miejscu. Każdy z okolicy, kto fotografuje musiał je znać i nie raz uwieczniać na swoich zdjęciach.

Ja sam co prada rzadko tam bywałem, ale kiedy zobaczyłem, że już go nie ma przypomniałem sobie o niepublikowanych zdjęciach z grudnia 2020 roku. Teraz są to już zdjęcia archiwalne, przedstawiające coś, czego już nie ma 😦

Tylko ja

To było kilka dni przed opadami śniegu. Cichy i spokojny, bezwietrzny wieczór. Przemieszczałem się z miejsca na miejsce i przypadkiem zauważyłem tę scenę. Zachodząca kulka słońca i pod nią ciągnący się żółty, oświetlony wspomnianym słońcem, strumyk.

Jedna ulotna chwila. Jedna szansa na kilkadziesiąt. Czasami moje kadry są wypatrzone wcześniej i wyczekane, czasami to zupełny spontan w pośpiechu i chaosie. Aby uwiecznić tę krótką chwilkę. Chwilkę, której nikt poza mną nie zauważy, nie zwróci na nią uwagi.

Sadzawka napełniona

Na sobotę czekałem jak na zbawienie. Po pięciu dniach bez zdjęcia sobotni wieczór zapowiadał się pieknie. Niestety do końca dnia chmury się rozproszyły i zostało czyste niebo. Mimo to postanowiłem wyjechać w teren, a konkretnie zobaczyć co dzieje się na zaprzyjaźnionej sadzawce.

Okazało się, że jest tam całkiem sporo wody (bo większość roku jest wyschnięta), więc jest potencjał do fotografowania. Brakło trochę tego kolorowego nieba, ale oczywiście wrócę tam przy najbliższej sprzyjającej aurze.

Niebieskie mostki

Nadal fotografuję nocą, bo kiedy jest jasno, nie mam takiej możliwości, a dni są bardzo krótkie. Niebieskie mostki na zalewie w Kamionce pamiętające słuszne czasy, mają swój urok. No może poza kolorem, który niekoniecznie mi tutaj pasuje. Jednak nocą, kiedy mamy do czynienia z zupełnie innymi odcieniami, niż za dnia – wpasowują się tam doskonale.

To właśnie tam spędziłem jeden z ostatnich wieczorów szukając inspiracji w zamglonych klimatach nocy. Cisza i spokój, o jaką ciężko tam za dnia, powodowały, że czułem sie tam swobodnie jak na własnym podwórku.

Kamionka

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI KAMIONKA ZALEW MOSTEK NOC ZIMA

Mgła nad wodą

Wczorajszy bożonarodzeniowy wieczór był miejscami mocno mglisty. Dopiero po zmroku miałem możliwość wyjścia w teren, więc nie zwlekałem ani minuty chcąc wykorzystać mój ulubiony klimat. Temperatura powietrza wynosiła przyjemne zero stopni. Przyjemne, bo bez wiatru. Nie martwiąc się o to że zmarznę mogłem całkowicie oddać się swojej pasji.

Miejscówka odwiedzana przeze mnie wielokrtonie, ale udało się wyrwać kilka kadrów, a jeden z nich z cudownie wędrującymi po niebie oparami mgły poniżej. Przesuwały się bardzo powolutku, ale dopiero długi czas naświetlania zdjęcia pozwolił mi to zobaczyć na zdjęciu.

Kolory natury

Czy to są prawdziwe kolory? Czy tak było w rzeczywistości? Przecież to jest niemożliwe! Takie kolory w naturze nie występują!

Otóż dementuję wątpliwości. Zawsze powtarzam, że najważniejsze w fotografii jest odpowiednie światło, a to najlepsze, niepowtarzalne trwa zaledwie kilka chwil. Takie były kolory, tak to zapamiętałem i tak to utrwaliłem. Gdybym nie wstawał o świcie, nie miałbym pojęcia, że takie barwy występują w rzeczywistości i też mógłbym mieć wątpliwości.

Październikowy poranek nad stawami hodowlanymi z urokliwą wysepką. Niebo prawie czyste, ale nad wodą wiszą niskie mgły. Jeszcze przez wschodem słońca przybierają kolor, którego nie potrafię nazwać. Którego nie odważyłbym się go nazwać.

Drzewo rozpromienione

To nie do końca tak miało wyglądać. Miało być dużo, dużo więcej mgły. Ale z mgłą nie jest niestety tak, że jak u mnie jest, to będzie wszędzie. Już po przejechaniu kilku kilometrów mgła stawała się coraz rzadsza, a po przyjechaniu na miejsce, nie było jej prawie wcale.

No ale prawie robi jednak różnicę. Jakieś resztki mgiełki plus drzewo oświetlone z tyłu latarnią, pozwoliły nie odjechać z niczym.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI KAMIONKA ZALEW W KAMIONCE MGŁA NOCNE ZDJĘCIA

Jesienna Kamionka

Nie mogłem nie odwiedzić jesienią zalewu w Kamionce. Tam zawsze można liczyć na udane kadry. Wstąpiłem tam podczas jednej z wypraw rowerowych. Było późne popołudnie i cudowne światełko. Drzewa przebarwione jesiennymi kolorami, a odbicia w wodzie tylko potęgowały odczucia z przebywania w tym miejscu.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI KAMIONKA JESIEŃ WODA ZALEW

Nie odsunęła się

Zacumowałem nad żwirownią. Postanowiłem poczekać, a nuż ciemna chmura się odsunie i nastanie światłość. Nie chciałem marnować czasu, więc przechadzałem się w poszukiwaniu kadrów. I to chyba był dobry pomysł, bo łądniej już nie było. No może już po zachodzie, gdy na kilka chwil królowały fiolety.

Wiekowy mostek

Jest 5:15. Nie śpię od godziny i właśnie dotarłem nad pobliski zalew. Wszystko spowite jest we mgle i mimo, że do wschodu słońca tylko pół godziny nic nie wskazuje na to, aby udało mu się przebić przez tę miękką kołdrę wiszącej w powietrzu wilgoci. To nic, mgła to taki naturalny filtr obrazu, który potrafi świetnie zmiękczyć krajobraz.

Jestem zupełnie sam, a jedyne dźwięki jakie słychać, to startujące i lądujące kaczki. To pewnie ich taka poranna gimnastyka. Od czasu do czasu wyskoczy z wody ryba. Jaki one mają w tym cel… nie mam pojęcia, bo na pewno nie po to, by zaczerpnąć powietrza :). Może zaciekawiło je, kto to o tej porze spaceruje nad wodą i nie zarzuca wędki.

Warunki są stabilne, więc mam sporo czasu, aby poszukać kadrów, choć fotografowałem tu już tyle razy, że każdy szczegół znam na pamięć. Wiekowy mostek to jeden z moich ulubionych motywów w tym miejscu.