Sarna i bohater drugiego planu

Jest potencjał do modelingu. Ta figlarnie podniesiona nóżka i spojrzenie jak u rasowej modelki. Do tego ten bezruch przez kilka sekund, aby można było spokojnie zrobić zdjęcie.

Chwilkę wcześniej przestał padać deszcz i wyjrzało chylące się ku zachodowi słońce. Ja spacerowałem po jednej z polnych dróg. Wtem zobaczyłem małego ptaszka siedzącego na ździeble zboża. Spróbowałem podejść bliżej i wtedy ją zobaczyłem. Ptaszek uciekł (co widać na załączonym obrazku, gdzie występuje jako bohater drugiego planu), a sarna zastygła na kilka sekund w bezruchu w pozie, jakiej nie powstydziłaby się niejedna modelka 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA PRZYRODNICZA PODKARPACIE NOCKOWA SARNA I BOHATER DRUGIEGO PLANU

500+++++++

Poranek, kiedy wychodzisz rano na spacer ogrodem po zroszonej trawie, a nad stawem siedzi sobie kaczka ze swoimi małymi kaczątkami. To nie pierwszy raz, gdy w lecie nagle ni stąd ni zowąd pojawiają się nad moim małym stawikiem kaczki z potomstwem. Nigdy nie mam pojęcia w którym miejscu miały gniazdo, ale w sumie zakamarków, które by się do tego nadawały jest u mnie sporo. Widać, że maleństwa mają już kilka dni i tryskają energią. Nie odstępują jednak mamy na krok. Smutne jest tylko to, że po kilku dniach odchodzą 😦

Krasula i krasula

Kiedy przedwczoraj wieczorem jechałem fotografować księżyc trafiłem na scenkę, która sprawiła, że zatrzymałem samochód z piskiem opon. Aparat tradycyjnie leżał na siedzeniu obok gotowy do strzału. I fajnie, bo zaciekawiona Krasula jeszcze patrzyła w moją stronę, by po chwili wrócić do swojego ulubionego zajęcia, czyli leniwego skubania trawy.

Te promienie zachodzącego słońca wpadające pomiędzy drzewami na niewielką łączkę, a w oddali pola i lasy i ten dym z ogniska stworzyły niesamowity klimat. Pasące się krowy to widok raczej rzadki, przynajmniej w moich okolicach, tym bardziej cieszy taki kadr.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE WOLA ZGŁOBIEŃSKA PASĄCE SIĘ KROWY KRASULA

Bocian romantyk

Mgła. Kiedy tylko prognozy pogody wskazują na możliwość jej pojawienia się, staram się wyjeżdżać w teren. Mgła działa jak potężny dyfuzor, który wspaniale potrafi rozproszyć światło. I nie ważne czy jest gęsta, czy rzadsza, czy przepuszcza więcej czy mniej światła. Zawsze mnie ona fascynuje, lubię spacerować i zastanawiać się co mi się zza niej zaraz wyłoni. Tym razem wyłonił się spacerujący bocian, który chyba podobnie jak ja napawał się tym klimatem i nie zwracał na mnie większej uwagi.

Trawa nie dla mnie

Czy może być coś piękniejszego niż konie hasające o poranku samopas po łące? Zapewne tak. Wiele innych widoków. Ale na obecną chwilę jestem zauroczony tymi chwilami spędzonymi w towarzystwie pięknych i szczęśliwych koników. Im do szczęścia nie potrzeba wile więcej niż świeża soczysta trawa z kroplami porannej rosy i kilkadziesiąt hektarów wybiegu. Chyba jestem do nich trochę podobny, ale tylko z tą przestrzenią, bo za trawą nie przepadam 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ŁAŃCUCKI PODKARPACIE ALBIGOWA STADNINA KONI ALBIGOWA BASK

Zupełnie jak ja

Zobaczyłem ją z daleka. Stała na polu pełnym bali. Postanowiłem się do niej skradać niepostrzeżenie klucząc od bala do bala. Sarenka okazała się drzemać na stojąco. Raz po raz głowa jej spadała, ale ona uparcie ją podnosiła by po chwili znów się jej oczy zamykały. Hm… zupełnie jak ja nieraz, tylko na siedząco 😀

Kruki oswojone

Jeszcze kilkanaście lat temu nie widziałem na żywo kruka. Później jedna para zamieszkała gdzieś w mojej okolicy i od czasu do czasu udało mi się je zobaczyć. Teraz jest ich w okolicy całkiem sporo. Zawsze zadziwiało mnie ich zachowanie i zaczepne podloty blisko mnie. Nie znam się na ich zwyczajach, ale podejrzewam, że chciały mnie nastraszyć.

Obecnie na tyle przyzwyczaiły się do mojej obecności, że udawało się je p odejść na kilkadziesiąt metrów, a ostatnio na jakieś dwadzieścia metrów. Krótko po świcie siedem dorodnych kruków chyba robiło sobie jakieś dziwne zawody w siadaniu na palach wbitych w ziemię jako ogrodzenie. Co chwilę podlatywały i zamieniały się miejscami, jednocześnie kątem oka obserwując, czy nie podchodzą za blisko.

Kruk zwyczajny (Corvus corax)
Kruk zwyczajny (Corvus corax)
Kruk zwyczajny (Corvus corax)
Kruk zwyczajny (Corvus corax)

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA PRZYRODNICZA PODKARPACIE SZKODNA KRUK ZWYCZAJNY CORVUS CORAX

Posiłek pod krzyżem

Po całodziennych opadach w końcu wyszło słońce, a na niebie ciężko było znaleźć choć jedną chmurkę. Idealnie na spacer, mimo błota i mokrej trawy. Stwierdziłem, że piękne wieczorne podeszczowe światło wynagrodzi mi te drobne niedogodności.

Owszem wynagrodziło, ale spotkaniem zajętych kolacją sarenek. Nic nie robiąc sobie z mojej obecności zajmowały się spożywaniem kolacji pod malowniczo położonym przydrożnym krzyżem. Kilkadziesiąt metrów dalej spacerował sobie bażant. Ten jednak był czujniejszy, bo gdy tylko pojawiłem się na horyzoncie prysnął w chaszcze.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA PRZYRODNICZA PODKARPACIE ZAGORZYCE SARNY PRZYDROŻNY KRZYŻ

Pliszka żółta (Motacilla flava)

Czasami bywa i tak, że niektóre zwierzęta, czy ptaki nic nie robią sobie z mojej obecności. Tak właśnie było dziś rano, kiedy pod nos podleciała mi Pliszka żółta (Motacilla flava). Usiadła na suchej łodydze i przez chwilę rozglądała się wokół. Trwało to może kilka sekund i udało się zrobić jej tylko dwa zdjęcia i to na drugim szykuje się już do odlotu.

Miłosne tete-a-tete

Jechałem sobie powolutku polną drogą rozglądając się na boki w nadziei na spotkanie jakiegoś zwierza. Aparat leżał sobie gotowy na kolanach. Minąłem wysoki rzepak z głową zwróconą w bok. A tam… Kozioł i koza sarny zdziwione, że ktoś o tak wczesnej porze pojawił się na ich dzielni i przerwał im miłosne tete-a-tete. Kiedy kozioł buńczucznie spoglądał w moją stronę starając się odwrócić moją uwagę od kozy, która na szybo ubierała w rzepaku majtki….

…by po chwili wyskoczyć jak oparzona z żółtego poletka….

…i jak gdyby nigdy nic zapozować do zdjęcia…

…podczas gdy kozioł na spokojnie zajął się swoim ulubionym zajęciem – iskaniem pcheł.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA PRZYRODNICZA PODKARPACIE NOCKOWA SARNA KOZIOŁ I KOZA

%d blogerów lubi to: