Jedynak

W tym roku udało się wykluć i wychować tylko jedno bażanciątko. Mimo to kochali je jak swoje. Traktowali go jak księcia. Wstawali wcześnie rano i chodzili wspólnie na spacery polnymi drogami. Nie przejmowali się rosą i deszczem. Dużo opowiadali o zyciu i czyhających niebezpieczeństwach. Wyszukiwali dla niego najsmaczniejsze robaki, glisty i pędraki. Małe rosło jak na drożdżach. A ja uczestniczyłem w najpiękniejszym momencie z wychowania bażanciątka, ba nawet uchwyciłem ten moment – mowa o pierwszym locie maluszka 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE IWIERZYCE BAŻANT PIERWSZY LOT

Szkocka rasa wyżynna

Szkocka rasa wyżynna. Powstała w wyniku skrzyżowania dwóch ras bydła – czarnej i rudej. Cechuje się długimi rogami i długą sierścią.

Wracałem ze zdjęć, kiedy trafiłem na tę niezwykłą hodowlę. Przy drodze biegnącej przez jedną z okolicznych wiosek zauważyłem dziwne stwory. Tak pomyślałem – stwory, bo wtedy jeszcze nie wiedziałem co to jest 🙂 Wyglądało jak krowa, tylko miało długaśne rogi i długą poczochraną sierść. Zatrzymałem się i przystąpiłem do fotografowania, a krówki i byczki (sorry, ale nie rozróżniam które jest które) zachowywały się jak rasowe modelki. Popisywały się i pozowały razem ze swoją małą latoroślą.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI SZKODZKA RASA WYŻYNNA BYDŁO WYBIEG DLA KRÓW

Skrytożerca ćmy bukszpanowej

O ćmie bukszpanowej (Cydalima perspectalis) usłyszałem w tamtym roku. I nie sądziłem, że tak szybko znajdzie również jeden skromny bukszpan w moim ogrodzie.

Kilka dni temu zauważyłem dziwne zainteresowanie moim bukszpanem zaprzyjaźnionych wróbli z okolicy. Podlatywały, siadały obok wpatrując się w krzak, po czym lądowały na nim i nurkowały do środka. Zaczaiłem się na nie z aparatem, były tak pochłonięte swoim zajęciem, że nie zwracały na mnie uwagi, mimo że siedziałem kilka metrów obok. Dopiero na zdjęciu, w powiększeniu zobaczyłem, że smakują się w gąsienicach ćmy bukszpanowej! Zdałem sobie sprawę, ile tych gąsienic musiało być w małym krzaczku, skoro aż dwa dni zeszło im oczyszczenie go z intruzów.

Jak się pozbyć ćmy bukszpanowej (Cydalima perspectalis)
Skrytożerca ćmy bukszpanowej (Cydalima perspectalis)

Harcujące zające

Jeden, czasem dwa. Ale gromadka sześciu zajęcy? Dzisiaj, w wielkanocny ranek spotkałem spore stadko.

Jechałem niespiesznie polnymi drogami i rozglądałem się, co by tu sfotografować. Tuż przed lasem zostawiłem auto i poszedłem w pole. Na szczycie zauważyłem siedzącego zająca. Spróbowałem powoli podejść bliżej, a tam… zaczęły wystawać kolejne i kolejne uszy. Nie robiąc sobie wiele z mojej obecności harcowały w najlepsze na łące. Niestety wszystkich naraz nie udało się ująć, ale i tak jak dla mnie mega spotkanie. Nie dość że liczne stadko, to jeszcze w Wielkanoc 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE ZAJĄC

Kiedy Ferrari szuka inspiracji w twoich zdjęciach

Któryś z marcowych poranków. Wracam już z fotografowania i postanawiam odszukać konie, które ponoć mają hasać po wybiegu pod lasem. Udaje mi się je znaleźć. Światło jest jest jeszcze mięciutkie i rozproszone przez wysokie chmury. Kiedy podchodzę z aparatem do ogrodzenia jeden z ogierów postanawia się trochę przede mną popopisywać. Wierzga i biega, kopie ziemię przednim kopytem. Za chwilę biegnie prosto na mnie i w ostatniej chwili zawraca. Nie powiem, miałem trochę stresa, że przeskoczy ogrodzenie, ale mimo to udało mi się zrobić kilka fotek.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA KOŃ WYBIEG PORANEK ŚWIT BRATKOWICE PODKARPACIE

Sarny zbaraniałe

Dziwna sytuacja. Jechałem sobie autem niespiesznie wąską dróżką pośród pól, kiedy je zauważyłem. Tuż przy drodze pasło się kilka saren. Kiedy koło nich przejeżdżałem, byłem pewien, że uciekną. Ale nie, nic sobie nie robiły z obecności samochodu. Zatrzymałem się i zacząłem powoli cofać, a one dalej nic. Zatrzymałem się więc, zgasiłem silnik i mogłem fotografować do woli, ale mnie interesowały zdjęcia ze słońcem w tle, a ono wkrótce zaszło. Zrobiłem więc dwie fotki i nie przeszkadzałem im więcej w kolacji.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GNOJNICA SARNA ZACHÓD SŁOŃCA

„Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały”

Pod lasem, z dala od domów i cywilizacji znajduje się kawałek ogrodzonego terenu, gdzie cały rok hasają sobie koniki. Mnie szczególnie zainteresował ten maluszek. Większość czasu trzymał się blisko mamy, ale od czasu do czasu odważnie oddalał się od niej na… parę kroków. Osobiście uwielbiam źrebaki. Są tak uroczo pokraczne. Duża głowa, grube rozkraczone nogi i malutki tułów. Można się zakochać 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA ZWIERZĄT PODKARPACIE BRATKOWICE KOŃ ŹREBAK

Gość w ogrodzie

Gdy żyjesz w zgodzie z naturą i zwierzętami, to zdarzają się takie historie.

Ale po kolei. Wróciłem z pracy (dopóki jeszcze mogę tam chodzić), wrzuciłem coś na żołądek i miałem zamiar usiąść do komputera, aby przygotować dzisiejszy wpis, kiedy zauważyłem gościa za oknem. Stała tam sarna i oglądała się we wszystkich kierunkach. Nie robiła sobie nic z mojej obecności w oknie. Sięgnąłem po aparat i tak powstały poniższe zdjęcia.

Niestety, sarenka miała jakąś dziwną ranę na szyi. Ciężko powiedzieć, co jej się stało 😦

Oglądając to zdjęcie zdałem sobie sprawę, dlaczego sarny nie marzną w zimie. Sam chciałbym mieć na zimę takie grube futro 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SARNA W OGRODZIE ZWIERZĘ

Za zakrętem

Szedłem sobie polną drogą, kiedy na polu obok zauważyłem kilka saren. Na poboczu rosły jakieś krzaki, więc spróbowałem się podkraść do nich bliżej. Były jednak czujne, zaraz mnie wyczuły, ale były na tyle miłe, że wbiegły na drogę i tam jeszcze zatrzymały się na chwilę, jakby wiedziały, że nic złego im nie grozi, a tylko będą mieć zrobione kilka fotek.

%d blogerów lubi to: