Cerkiew św. Paraskewy w Rzepniku

Na jednej z przejażdżek trafiłem na starą cerkiew, która bardzo mi się spodobała. Nie tylko ze względu na architekturę, ale też na jej położenie i dorgę do niej. Żeby do niej dojechać musiałem branąć rowerem przez wioski zupełnie inne niż te w mojej najbliższej okolicy.

Samochód jeżdzi tamtędy raz na jakiś czas, panuje cisza i spokój. Od czasu do czasu pojedyncze domostwa. Jakby opuszczone. Dookoła lasy i płynący wzdłuż drogi potoczek. Droga co prawda asfaltowa, ale czasy jej świetności dawno minęły. Wtedy mi się spieszyło i powstało tylko kilka pamiątkowych zdjęć smartfonem, ale na pewno tam jeszcze wrócę, aby dokładniej przyjrzeć się okolicy.

Cerkiew św. Paraskewy w Rzepniku

Zmiana krajobrazu

To kwestia góra kilkunastu dni, kiedy zboża staną się dojrzałe i gotowe do żniw. Są miejsca, gdzie kłosy już się zaczynają złocić, ale sa też takie, gdzie są jeszcze całkiem zielone. Ja już niecierpliwie czekam na te zmiany w krajobrazie. Może w tym roku w końcu uda mi się znależć w mojej okolicy prawdziwe snopki skoszonego tradycyjnie zboża…. To takie jedno z marzeń fotograficznych, na którego zrealizowanie cierpliwie czekam.

Tymczasem dziś zdjęcie kościoła w Górze Ropczyckiej, który stale gości na moim blogu. Jednak w takim ujęciu jeszcze go tu nie było.

Otoczenie zadbane

Niektórzy może rozpoznają ten krzyż. Tak, to ten pod akacjami, które tu pokazuję regularnie. Akacje same w sobie są piękne – jeśli chodzi o kształt, położenie – w szczerym polu, przy polnej drodze. Ale to jak zadbane jest miejsce, w którym wyrastają z ziemi i krzyż znajdujący się między nimi również zasługuje na uwagę. Pod każdym względem to miejsce jest wyjątkowe. A najwyjątkowsze jest oczywiście w pięknym świetle. Tutaj jeden z ostatnich letnich wieczorów.

Rowerzyści

Kościół w Górze Ropczyckiej. Obfotografowany przeze mnie ze wszystich możliwych stron i w najprzeróżniejszych kadrach. Jestem prawie pewien, że żaden zwykły kościół w Polsce nie ma tylu zdjęć, co ten. Czy uda mi się wymyślić jeszcze coś nowego?

Udało się. Tym razem kościół w kadrze z dwójką sympatycznych rowerzystów. Znaczy rowerzystki i rowerzysty, których napotkałem podczas mojego fotospaceru. Przy okazji, pozdrawiam 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI GÓRA ROPCZYCKA WIOSNA

Budowle górujące

Kościoły to charakterystyczny element polskiego krajobrazu. Lubię, gdy są malowniczo położone i lubię je fotografować. Szczególnie na długiej ogniskowej, oddalone o kilka kilometrów. Kiedy jest fajne światło, albo nawinie się jakiś dodatkowy element w kadrze celuję w te górujące nad okolicą budowle. Dziś kolejno sanktuarium w Sędziszowie Małopolskim, kościół parafialny w Górze Ropczyckiej, fara w Sędziszowie Małopolskim i kościół w Olchowej.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI GÓRA ROCZYCKA OLCHOWA

Kolejna kulka

Nie wiem po raz który już pobliski kościół w Górze Ropczyckiej pozuje mi do zdjęć. Można by pewnie wydać niecienką książeczkę zawierającą zdjęcia owego kościoła z najprzeróżniejszcyh perspektyw, w najprzeróżniejszych warunkach pogodowych i okolicznościach przyrody.

Zasnuty cienkimi chmurami horyzont zwiastował tę możliwość, że słońce nie będzie na zdjęciu jedną białą plamą, a przysłonięte owymi chmurami może być w miarę blade i uda się uchwycić żółty kolor. Nie myliłem się i choć nie udało się zająć takiej pozycji (wysoki rzepak, nie chciałem go podebtać), aby kościół jeszcze bardziej wystawał ponad horyzont, a słońce złapać jeszcze niżej nad kościołem, ale i tak powstał fajny mam nadzieję kadr.

A jeszcze a propos wspomnianej książeczki z kościołem w Górze Ropczyckiej, myślę że mogę już zdradzić, że już całkiem niedługo będzie można pooglądać moje zdjęcia w Rzeszowie na trzeciej autorskiej wystawie o tematyce – wschody i zachody księżyca i słońca nad kościołami i innymi obiektami sakralnymi 🙂 Szczegóły wkrótce.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GÓRA ROPCZYCKA SŁOŃCE NAD KOŚCIOŁEM

Kapliczka olśniona

Przejeżdżałem koło tej z pewnością pamiętającej zamierzchłe czasy kapliczki wiele razy. I rowerem i samochodem. Kilka razy nawet zastanawiałem się jakby tu ją ująć, wykadrować, aby zdjęcie było dla mnie zadowalające. Jakoś albo nie miałem pomysłu, albo światło było nie to.

Ale wczoraj w końcu mnie olśniło. Albo wieczorne światło olśniło kapliczkę. Spodobały mi się te ciepłe barwy, cienie liści na kapliczce i tych kilka gałązek dzikiej wiśni z kwitnącymi kwiatkami.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI KAPLICZKA W OLCHOWEJ

Cukierkowy zachód

Nie ma nic gorszego, gdy święto a na dodatek Święto Pracy wypada w niedzielę. Czuję się, jakby mi ktoś ukradł jeden dodatkowy dzień wolny od pracy 😛

Jakoś się z tym pogodzę i Wy mam nadzieję też, bo poniżej zapodaję absolutnie spektakularny zachód słońca za kościołem w Górze Ropczyckiej. Kościół w Górze Ropczyckiej, jak sama nazwa wskazuje jest na górze. Na wzniesieniu. I chwała mu za to, bo widać go dobrze ze wszystkich stron. A jeśli odpowiednio się ustawić można łapać zachodzące za nim słońce.

Tego wieczoru fotografowałem zupełnie gdzie indziej, ale kiedy zauważyłem, że warunki robią się takie, że słońce tuż nad horyzontem może stać się żółtą lub czerwoną kulką, w te pędy przemieściłem się do na szybko obczajonej miejscówki i voilà – mamy ten cudowny cukierkowy obrazek.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GÓRA ROPCZYCKA ZACHÓD SŁOŃCA ZA KOŚCIOŁEM

Dawno temu

O ile dobrze pamiętam, to owa chatka gościła już u mnie na blogu co najmniej dwukrotnie. Przedwczoraj wybrałem się w jej okolice po raz kolejny. Pamiętałem, że wokół niej rosną drzewka owocowe i liczyłem, że będą już kwitły.

Nie myliłem się. Domek jest w opłakanym stanie, dookoła nieporządek i może wydawać się smutny. Jednak wieczorową porą w otoczeniu tych cudownie kwitnących drzew prezentuje się całkiem nieźle, jakbyśmy nagle przenieśli sie o co najmniej kilkadziesiąt lat wstecz.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI OPUCZONA CHATKA WIOSNA KWITNĄCE DRZEWA

Kościoły w roli głównej

Kościoły… jak dla mnie zawsze wdzięczny temat do fotografii. Zazwyczaj górują nad okolicą, więc świetnie sprawdzają się jako element krajobrazu na moich zdjęciach. Lubię wyszukiwać miejsca, z których udaje mi się je wysupłać długim teleobiektywem z otaczającego krajobrazu. W różnych okolicznościach przyrody i o różnych porach dnia.

Nockowa
Ropczyce
Góra Ropczycka
Trzciana

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA KOŚCIÓŁ