Boeing nie trafił w Księżyc

O 15:40 Księżyc nie był zbyt wysoko na niebie, ale na tyle wysoko, by lecący na pułapie dziesięciu tysięcy kilometrów Boeing 737 z Kijowa do Londynu, będąc 25 kilometrów ode mnie, znalazł się PRAWIE na jego tarczy.

Widziałem Boeinga na radarze i tak mi się wydawało, że może przelecieć w pobliżu Księżyca, jednak zaraz o tym zapomniałem fotografując zachód słońca. W ostatniej chwili odwróciłem aparat, szybko zmieniłem ustawienia i udało się złapać tę sytuację na zdjęciu.

Nie będę ukrywał, że uwielbiam fotografowanie tego typu scen i gdy tylko czas pozwala, a Księżyc jest widoczny za dnia, śledzę samoloty na radarze i próbuję je łapać z Księżycem. Wczoraj prawie się udało i biorę to za dobrą wróżbę na resztę roku.

Szadź wyczekana

Warunki mogące tworzyć szadź zaczęły się w niedzielę. Mgła i mróz utrzymywały się również wczoraj i dzisiaj. Jednak tylko na wyższych wzniesieniach. Mieszkam w dolinie, więc nie za bardzo zdawałem sobie z tego sprawę, aż do dzisiejszego ranka, kiedy przejazdem dotarłem na pagórki. Znów przypadek sprawił, że mogłem podziwiać tak cudowne krajobrazy.

Decyzja mogła być tylko jedna – urlop i poświęcenie całego dnia na spacery fotograficzne po tym bajkowym świecie. Zacząłem po dziewiątej, a skończyłem przed zmrokiem. Kilkustopniowy mróz był prawie nieodczuwalny ze względu na całkowity brak wiatru, a gęsta mgła z każdym kolejnym krokiem odsłaniała coraz to nowe krajobrazy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZUFNAROWA MRÓZ MGŁA SZADŹ

Promienie zmiękczone

Ach ten dzisiejszy poranek. Co kilka kilometrów inne warunki i inna pogoda. To mgła, to brak mgły, to chmury, to prześwitujące słońce. Spędziłem dziś w terenie około sześciu godzin, przebyłem ponad sto kilometrów samochodem i kilkanaście na nogach. Po polach, po lesie i nad wodą.

Poniżej jedno ze zdjęć, które najbardziej przypadło mi do gustu. Wyjechałem z ponurego lasu i natrafiłem na to cudowne światełko. Było już około godziny po wschodzie słońca. Przewalająca się mgła, chmury i zaglądająca zza nich zmiękczone promienie słońca.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZKODNA WSCHÓD SŁOŃCA

Halo słoneczne 22° | 4.12.2021

Wczoraj przed południem pogoda wydawała się być nijaka, wysokie chmury i przebijające przez nie słońce. Wsiadłem w auto, aby pojechać włóczyć się po lesie. Jadąc i zerkając na okolicę coś mi nie pasowało. Nie pasowało mi na niebie. Zerknąłem przez szybę i oślepiony blaskiem słońca zobaczyłem okazałe halo słoneczne. Wtedy dopiero przypomniało mi się, że kolega wspominał, że w innym rejonie widział je również rano.

Natychmiast zmieniłem plany i postanowiłem odwiedzić kilka miejscówek, aby uwiecznić to zbawienne, bo obecnie panuje posucha fotograficzna, zjawisko. Chwilami było bardziej, chwilami mniej intensywne. Na poniższych zdjęciach to było chyba apogeum. Aż raziło w oczy. Pozostałe zdjęcia wkrótce mam nadzieję.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SIELEC ZJAWISKO OPTYCZNE HALO SŁONECZNE 22°

Nieznajomi

Jeden poranek, trzy nieznajome osoby. Nie zważali na chłód i wiatr. Mgła przewalała się nad zbiornikiem wodnym, a oni wstali rano, aby oddać się swoim pasjom lub po prostu sobie pospacerować. Wśród nich ja czający się z obiektywem. Niby to fotografujący przyrodę, ale ukradkiem wycelowałem obiektyw również w ich stronę. Dbając oczywiście o to, aby ich wizerunek nie został rozpoznany 😉

Wspinaczka Księżyca

Na dzisiejszy wieczór mam cztery wymowne fotki przedstawiające wspinaczkę Księżyca po dwudziestoparometrowym krzyżu. Powstały one po wyszukaniu odpowiedniego miejsca (odległego o ok 600 metrów od krzyża), czasu i użyciu odpowiednio długiej ogniskowej obiektywu.

W pogodzie nuda, więc człowiek szuka i myśli co by tu sfotografować. Wymyśliłem sobie, że spróbuję złapać wschodzący około godziny 13:30 Księżyc. Liczyłem, że jeśli zaczaję się na niego w dolince, to ten wyłoni się zza górki sporo później i powinien być już na tyle jasny, że uda się go złapać w obiektyw. I faktycznie – pierwsze zdjęcie robię 55 minut po wschodzie Księżyca, kiedy jest już prawie 8° nad horyzontem. Kolejne w ciągu następnych 10 minut. Zmieniając swoją pozycję symuluję wspomnianą wspinaczkę Księżyca po krzyżu 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT MIELECKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE PODLAASEK ZAGORZYCE KRZYŻ WSCHODZĄCY KSIĘZYC NAD KRZYŻEM W PODLASKU

Ze środka jezdni

Jak to dobrze, że aparat zawsze leży sobie w samochodzie. Któregoś wieczoru wracałem skądś samochodem, gdy moim oczom ukazał się taki oto widok. Nieskończona wydawać by się mogło przestrzeń i ta prosta niekończąca się droga stworzyły fajną perspektywę, a ciepłe niebo ze słońcem opierającym się o horyzont tylko dodały klimatu. Spontaniczna decyzja, pusta droga, więc zatrzymałem się na poboczu i zrobiłem szybciutko fotkę dokładnie ze środka jezdni i fru w dalszą drogę.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT PRZEMYSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NIENADOWA

Poletko w kolorze wrzosowym

Pochmurne popołudnie. Na liczniku roweru kilkadziesiąt kilometrów, a ja rozglądam się bacznie po lesie w poszukiwaniu wrzosów. Już wcześniej widziałem pojedyncze krzaczki, ale po cichu ciągle liczyłem na całą polanę tych pięknych leśnych kwiatków.

I wtem coś mi się fioleci w oddali – to kilkuarowe poletko w całości porośnięte moimi wymarzonymi wrzosami! Niestety jeszcze nie wszystkie kwitną. Robię kilka poglądowych fotek uważając, aby nie przydeptać ani nie przejechać żadnego z nich. Koniecznie muszę tu wrócić za kilka dni i koniecznie o świcie, aby dostać cudowne światło do fotografowania.

Po ulewie

Ach, to niskie słoneczko. Mógłbym tak iść i iść tą drogą w takich okolicznościach przyrody. Dookoła cisza, żadnych maszyn rolniczych na polach, bo dopiero skończyła się ulewa. Tylko świergot ptaków, które powychodziły ze swoich kryjówek, kiedy tylko wyszło słońce, aby na koniec dnia nacieszyć się jeszcze dniem.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA KRAJOBRAZ PO ULEWIE WIECZOROWĄ PORĄ

Malowane mgłą i słońcem

Czy może być coś piękniejszego, niż poranek z mgłami i słońcem? Kiedy mgła ściele się wyrywkowo – najpierw zalega w dolinach, a później z upływem czasu nagrzewa się od słońca i podnosi do góry. Raz szybciej, raz wolniej. To są magiczne chwile, a ja jeżdżę wtedy po okolicy chłonąc i uwieczniając te niepowtarzalne chwile i krajobrazy malowane mgłą i słońcem.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE MGLISTY PORANEK MGŁA

%d blogerów lubi to: