Klimat poranka

Ciepły czerwcowy poranek. Słońce w zasadzie wstało chwilę temu, ale świeci jakby od niechcenia. Parujące pola tworzą niewidzialną mgiełkę tworząc klimat poranka.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE WOLA ZGŁOBIEŃSKA POLA W PORANNYM SŁOŃCU

Słońce zniekształcone

Nie ukrywam, że uwielbiam zjawiska optyczne i atmosferyczne, a to co udało mi się sfotografować w ubiegłą niedzielę, to dla mnie nie lada gratka.

W ciągu dnia przechodziły liczne burze nad Polską, więc w powietrzu było mnóstwo wilgoci i atmosfera falowała jak wzburzone morze. Gdzieś tam hen daleko znajdowały się jeszcze burzowe chmury, a słońce znalazło sobie lukę miedzy nimi a horyzontem i w tej wąskiej szparce przybrało niesamowity kształt. Na skutek refrakcji atmosferycznej jego dół rozciągnął się przy samym horyzoncie tworząc zadziwiający kształt.

Dodatkowo pojawiły się intensywne promienie zmierzchowe wyłaniające się zza odległej chmury burzowej.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE PODLASEK REFRAKCJA ATMOSFERYCZNA ZJAWISKO OPTYCZNE

Kulka nabita na wieże

Słońce za kościołem w Sędziszowie Młp. łapałem już wielokrotnie. Dziś kolejna wersja z wiosny tego roku.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI KOŚCIÓŁ PODKARPACIE SŁOŃCE

Krzyże wkomponowane

Kościół w Górze Ropczyckiej obfotografowałem już dziesiątki razy chyba ze wszystkich stron świata. To nie moja wina, że jest na wzniesieniu i widać go praktycznie z całej okolicy.

Tym razem udało się trafić na ciekawe warunki, kiedy to słońce wyglądnęło zza chmury dopiero nad samym horyzontem rozświetlając na czerwono całą okolicę. W miejscu skąd robiłem zdjęcia znajdują się krzyże drogi krzyżowej i na drugim zdjęciu dwa krzyże wkomponowałem w kadr z kościołem odległym o trzy kilometry.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GÓRA ROPCZYCKA PODLASEK KOŚCIÓŁ DROGA KRZYŻOWA KRZYŻ

Droga pozakręcana

Końcówka kwietnia to nie tylko kwitnące rzepaki, to również wszechobecna świeża zieleń, która zwłaszcza w promieniach zachodzącego słońca mieni się bajecznymi odcieniami.

To był wieczór, kiedy na niebie prawie nie było chmur. Prawie – bo kilka niewielkich obłoczków płynęło sobie nad zachodnim horyzontem. Zawsze podobały mi się klimaty Ponidzia, i tego wieczoru, kilkanaście kilometrów od domu, w moim powiecie ha Podkarpaciu znalazłem prawie identyczne klimaty.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GLINIK

Sarny zbaraniałe

Dziwna sytuacja. Jechałem sobie autem niespiesznie wąską dróżką pośród pól, kiedy je zauważyłem. Tuż przy drodze pasło się kilka saren. Kiedy koło nich przejeżdżałem, byłem pewien, że uciekną. Ale nie, nic sobie nie robiły z obecności samochodu. Zatrzymałem się i zacząłem powoli cofać, a one dalej nic. Zatrzymałem się więc, zgasiłem silnik i mogłem fotografować do woli, ale mnie interesowały zdjęcia ze słońcem w tle, a ono wkrótce zaszło. Zrobiłem więc dwie fotki i nie przeszkadzałem im więcej w kolacji.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GNOJNICA SARNA ZACHÓD SŁOŃCA

Kulka w kolorze red

Uwielbiam taki widok. Poranek. Lekkie zamglenie. Tak naprawdę nie wiadomo do końca, czy to mgła, czy smog, bo w ogóle nie ma wiatru. Czekam, aż nad horyzontem pojawi się słońce. Jest już kilka minut po wschodzie, a jego wciąż nie ma. Zaczynam się zastanawiać, czy czegoś nie pomyliłem.

W końcu dostrzegam go. Kiedy robię pierwsze zdjęcie, słońce jest ledwo widoczne gołym okiem.

Źle wymierzyłem punkt, w którym pokaże się słońce, biegnę więc kilkadziesiąt, może ponad sto metrów w bok. Fotografuję czerwona kulkę nad słupem wysokiego napięcia. Poniższemu zdjęciu nadaję tytuł „Dwudziesty stopień zasilania” 🙂

Nieco szersze spojrzenie na okoliczności. Nie są one zbyt atrakcyjne, ale dla mnie liczy się tylko czerwona kulka i to niesamowite poranne światło.

Na niebie nie ma spektakularnych kolorów. Smog i wisząca nad słońcem chmurka robią za naturalną blendę i dyfuzor jednocześnie odbijając i rozpraszając światło słoneczne:

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA BRATKOWICE PODKARPACIE SŁOŃCE WSCHÓD SŁOŃCA

Dwie kulki

Pojechałem sprawdzić, czy jeśli się postarać, to jest szansa na powielenie słońca na jednym kadrze bez użycia fotoszopa. W tym celu udałem się nad pobliską żwirownię i…. voilà – dwa słońca, dwie pomarańczowo czerwone kulki w jednym kadrze 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE CZARNA SĘDZISZOWSKA ŻWIROWNIA WODA SŁOŃCE KULKA

Słup słoneczny | 25.01.2020

Trzy tygodnie temu wracałem z fotografowania bagien. Zauważyłem, że nad słońcem zaczyna tworzyć się słup. Zjechałem z drogi, założyłem teleobiektyw i udało mi się uwiecznić to zjawisko.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA BORECZEK PODKARPACIE ZJAWISKO OPTYCZNE SŁUP SŁONECZNY

Słup słoneczny | 26.01.2020

Dawno nie miałem okazji fotografować zjawisk optycznych, a tu w ciągu weekendu dwa razy trafił mi się słup słoneczny. Poniżej ten niedzielny.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ROPCZYCE SŁUP SŁONECZNY ZJAWISKA OPTYCZNE PORANEK WSCHÓD SŁOŃCA CZERWONE NEIBO

%d blogerów lubi to: