Tatry z Pstrągowej | 6.01.2020

Fajnie jest złapać zachodzące za Tatrami słońce. Dziś warunki wydawały się być sprzyjające więc zaczaiłem się na to „zjawisko” w miejscowości Pstrągowa. Do Łomnicy, za którą chowało się słońce – dokładnie 139,7 kilometra.

Mój pierwszy i pewnie ostatni w tym sezonie, zwany w gronie dalekoobserwatorów – nietoperek.

Tatry z Pstrągowej, 140 km

I troszeczkę szerzej:

Tatry z Pstrągowej, 140 km

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PSTRĄGOWA PODKARPACIE MAŁOPOLSKA DALEKIE OBSERWACJE TATRY Z PSTRĄGOWEJ

Kilkanaście minut

Dzień coraz krótszy i coraz trudniej o aktualne zdjęcia. Na fotografowanie zostają tylko weekendy, a przecież nie w każdy weekend występują warunki do fotografowania. W sobotę rano zaryzykowałem i wybrałem się na wschód słońca. Zachęciły mnie do tego ciepłe powietrze i brak wiatru. Opłaciło się, bo trafiłem na ciekawe warunki, które trwały może kilkanaście minut.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE WSCHÓD SŁOŃCA ZŁOTA GODZINA DROGA DRZEWO ŁĄKI POLA

Kulka i paralotniarz

Wczoraj pierwsze podejście do tematu, ale słońce było tak jasne, że wychodziło białe, a wszystko dookoła czarne :). Dziś kolejna próba i sukces. Dzięki delikatnym chmurom słońce przybrało żółty kolor, a okolica co prawda nadal czarna, ale jest lepiej niż wczoraj.

Dodatkowo trafił się fajny gratis, choć nieco się spóźnił. Kiedy słońce dopiero co zaszło między nadajnikami pojawił się paralotniarz.

Dla zainteresowanych: odległość do nadajników 4,8 km do tego prawej, 4,9 km do tego po lewej.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE KRAJOBRAZ INDUSTRIALNY PARALOTNIARZ SŁOŃCE

Słup słoneczny | 7.10.2019

Dawno nie obserwowałem żadnych zjawisk optycznych. Ostatnio to chyba białą tęczę i widmo Brockenu (https://witoldochal.blog/2019/08/17/biala-tecza-i-widmo-brockenu/). Wczoraj wieczorem wybrałem się, aby sfotografować zachodzące słońce na tle oddalonego o kilka kilometrów kościoła. To mi się niestety nie udało, bo przeszkodziła chmura, ale za to miałem okazję obserwować słup słoneczny. Nie był to typowy słup. Niski i przerywany i do tego ciekawa poświata od słońca nad chmurką. Zawsze to coś nowego do kolekcji.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE SŁUP SŁONECZNY ZJAWISKO OPTYCZNE POŚWIATA

(Nie) malowniczy świt

Niby nic takiego, pozornie nieciekawa chmura, ledwo prześwitujące słońce i odrobina mgły. Na początku byłem zawiedziony takim obrotem sprawy, bo pojechałem dość daleko aby zrobić zdjęcia w tym miejscu.

Pomyślałem, że trzeba by użyć dłuższej ogniskowej i wysupłać te najciekawsze wycinki krajobrazu:

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GMINA WIŚNIOWA SZUFNAROWA WSCHÓD SŁOŃCA ŚWIT MGŁA MGLISTY PORANEK

Ten sam schemat

Jeden z kolejnych wieczorów po burzowym dniu. Ten sam schemat – niebo zachmurzone, a na sam koniec dnia przebijające się słońce. Efekt – strzeliste promienie słoneczne i cudownie podświetlone chmury.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ZAGORZYCE PODKARPACIE ZACHÓD SŁOŃCA PODŚWIETLONE CHMURY

Zza dwóch burz

Niedzielny wieczór. Kilka kilometrów ode mnie jedna burza (https://witoldochal.blog/2019/06/03/prawie-jak-burza/), a 90 następnych kolejna. I to dokładnie w miejscu, gdzie powinno zachodzić słońce. Jakież było moje zdziwienie, kiedy na kilkanaście minut przed zachodem pokazało się słońce. Na początku nie byłem pewien, że to one, bo gołym okiem wyglądało jak czerwone rozmyta plama, a blisko niego widoczne były smugi opadowe odległej o około 90 km burzy! Byłem już spakowany, ale szybko na powrót rozłożyłem statyw, ubrałem obiektyw o długiej ogniskowej i mogłem już podziwiać ten niezwykły spektakl. Jak fotografuję, takiego słońca nie widziałem. Raz, że dziwnie rozmyte, a dwa z minuty na minutę zmieniało swój kształt.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE PODLASEK SŁOŃCE ROZMYTE BURZA SMUGI OPADOWE

Kwadratowe i jajowate słońce

Z tym wstawaniem na niedzielny wschód słońca, to wyrwałem się jak Filip z konopi. Wydawało mi się, że może być ciekawie, a północno-wschodni horyzont był zakryty chmurami. Jakież było moje zdziwienie, kiedy nad horyzontem pokazało się coś czerwonego. Piszę „coś”, bo w pierwszej chwili wcale nie przypominało to słońca. Wyłonił się prostokąt, ale zanim złapałem za aparat tak to wyglądało:

Cały czas było dość ciemno, a słońce nieśmiało prześwitywało zza chmur. Zrobiło się jajowate.

Z każdą minutą zmieniało barwę z czerwonej na bardziej pomarańczową.

Później zaszło całkowicie za chmurkę, a wyszło nadal jajowate, ale jajko było odwrócone w inną stronę, o 90 °.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZKODNA, ŚWIT WSCHÓD SŁOŃCA ZNIEKSZTAŁCONE SŁOŃCE KWADRATOWE SŁOŃCE JAJOWATE SŁOŃCE FALOWANIE ATMOSFERY

Czerwona kulka

Lubię fotografować zachodzące słońce na dużym zbliżeniu. Niby za każdym razem jest takie samo, a jednak różni się kolorami. Tym razem udało mi się uwiecznić idealnie czerwoną piłkę wyłaniającą się spod nisko zawieszonej, odległej chmury.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ROPCZYCE PODKARPACIE OBWODNICA ROPCZYC NADAJNIKI

%d blogerów lubi to: