Inspiracja słońcem

Bele siana, czy słomy mogę fotografować bez końca. Lubię niespiesznie spacerować po takiej wykoszonej łące, czy ściernisku z długoogniskowym obiektywem i wyszukiwać kadrów. Jeśli beli jest dużo, możliwości kadrowania wydają się nieskończone. Każda bela odwrócona w inną stronę, ze słońcem, pod słońce… No właśnie – pod słońce. To ono mnie zainspirowało na poniższych kadrach.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZKODNA BELE SIANA SIANOKOSY ZACHÓD SŁOŃCA NA ŁĄCE ZŁOTA GODZINA

Dyktator mody

Złocące się w słońcu trawy mogły by wskazywać na jesień. Nic bardziej mylnego, to pełnia lata i jeden z wieczorów, kiedy to zachodzące słońce dyktuje modne kolory. Przez te kilkanaście, czasem kilkadziesiąt minut każdego wieczoru to ono jest dyktatorem mody na okolicznych polach i łąkach.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE ZŁOTA GODZINA KOLORY ZACHODU

Mknie szynobus

Odgrażałem się kilka razy, że będę próbował fotografii kolejowej. Dzisiaj dwa kadry Podkarpackiej Kolejki Aglomeracyjnej. Charakterystyczny szynobus mknie torami kilkanaście razy dziennie, a ja mam ulubiona miejscówkę, gdzie na niego od czasu do czasu poluję z aparatem. Nie mam jakiegoś mega pola do popisu jeśli chodzi o kadrowanie, ale myślę, że w połączeniu z kwiatkami, czy zachodem słońca fajnie to wygląda 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KOLEJOWA PODKARPACIE OLCZHOWA SZYNOBUS PODKARPACKA KOLEJ AGLOMERACYJNA

Zwykłe – niezwykłe

Późny wieczór, słońce nisko. Na niebie nie ma chmur, ale północno zachodni horyzont przybiera cudowny kolor. W połączeniu z żółtą kulką słońca robi za najpiękniejsze jakie można sobie wymarzyć tło do fotografowania łąkowych osobliwości.

Szczególnie moją uwagę przykuwa motyl, którego żeby uchwycić ze słońce w tle, muszę zanurkować w trawie. Komary wydają się tym zbulwersowane, bo momentalnie cały ich hufiec siada mi na plecach delektując się moją krwią. Tuż obok na wysokiej baldaszkowatej roślinie siedzi dwie muchy, które delektują się nektarem. Zawsze to dla nich jakaś odskocznia od spacerowania, po za przeproszeniem odchodach, bo one jednak to lubią najbardziej. I nawet zwykłe chaszcze w połączeniu z tym kolorem nieba wyglądają jakoś tak niezwykle.

Raziło po oczach

Gdy zobaczyłem niewielką szczelinę między horyzontem a chmurami już wiedziałem czego można się spodziewać przed samiutkim zachodem. Nie zawiodłem się, bo zrobiło się niezwykle dramatycznie. Szare chmury nad głową nagle zapłonęły kolorami. To samo stało się z polami. A słońce raziło po oczach.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE

Krasula i krasula

Kiedy przedwczoraj wieczorem jechałem fotografować księżyc trafiłem na scenkę, która sprawiła, że zatrzymałem samochód z piskiem opon. Aparat tradycyjnie leżał na siedzeniu obok gotowy do strzału. I fajnie, bo zaciekawiona Krasula jeszcze patrzyła w moją stronę, by po chwili wrócić do swojego ulubionego zajęcia, czyli leniwego skubania trawy.

Te promienie zachodzącego słońca wpadające pomiędzy drzewami na niewielką łączkę, a w oddali pola i lasy i ten dym z ogniska stworzyły niesamowity klimat. Pasące się krowy to widok raczej rzadki, przynajmniej w moich okolicach, tym bardziej cieszy taki kadr.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE WOLA ZGŁOBIEŃSKA PASĄCE SIĘ KROWY KRASULA

Kwiaty potrzebne

Raz te kolory wychodzą grubo przed zachodem, innym razem tuż po. Patrząc na układ chmur można to mniej więcej przewidzieć. Ale zawsze warto być na miejscu nawet na godzinę przed zachodem. Kilka dni temu wieczorem trafiłem na światło tak złote i oślepiające, że ciężko uwierzyć w realność tego zdjęcia. Ta spora kępa białych polnych kwiatów oświetlona słońcem, któremu dopiero nad samym horyzontem udało się wyjrzeć zza chmur również przyczyniła się w sporej mierze do klimatu tego zdjęcia.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI ZACHÓD SŁOŃCA POLNE KWIATY

Mało ale konkretne

Nadchodziła burza. Taka niewielka, tylko kilka grzmotów. Nie było jakiś widowiskowych chmur ani szelfu. Ale to właśnie z tej niepozornej, cudnie podświetlonej zachodzącym słońcem chmurki, wyleciało niewiele, ale konkretnych błysków. Niestety żadnego nie udało się złapać. Miałem trochę stracha, bo wyładowania były dość blisko, ale to połączenie pierwszych w tym roku słomianych beli, lekki fiolet nieba i strzelające błyskawice sprawiły, że na chwilę się zapomniałem podziwiając spektakl przyrody.

Druga fotka to rzut oka na południe, na pofalowane pola i w oddali parujące lasy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA BURZA ZACHÓD SŁOŃCA BELE ŻNIWA

Niebo zgasło

Bywa i tak, że wychodzę w teren bez większych nadziei na ciekawe warunki. Nawet niedługi spacer pośród łąk i pól zasianych zbożem sprawia mi dużą przyjemność, więc czemu nie korzystać… Tego wieczoru było podobnie. Niebo bardzo powoli nabierało kolorów, aż w końcu na sam koniec się zmobilizowało i zalało okolice swoją łuną. Trwało to kilkanaście minut, potem niebo zgasło.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE ZŁOTA GODZINA ZACHÓD SŁOŃCA POLA ZBOŻA ŁĄKI

Nowe kolory

Do zachodu było sporo czasu. Od południa zbliżała się burza i to ją pojechałem obadać na pobliskie wzniesienie. Jednak widok, który zastałem był o niebo lepszy niż burzowe chmury. Świat skąpany w ciepłej żółci. Przedburzowe chmury tak niesamowicie rozproszyły światło słoneczne, że aż mieniło mi się w oczach. Fotografuję tyle lat, ale natura ciągle zaskakuje mnie nowymi kolorami.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE PODLASEK KRZYŻ ZACHÓD SŁOŃCA

%d blogerów lubi to: