Pomnik Chrystusa Króla w Małej v.2.0

Trzeci weekend z rzędu mam warun. Doszło do tego, że jestem zmęczony fotografowaniem 😛 …ale tylko troszkę 😉

W sobotę wybór miejsca padł na pomnik rodem z Rio de Janeiro, a znajdujący się zupełnie nie daleko. Na miejscu byliśmy z Tomkiem już na godzinę przed wschodem. Pierwsza niespodzianka – wycięto moim zdaniem niepotrzebnie tam zasadzone ś w i e r k i.

Kilkanaście minut później już z szerokokątnym obiektywem uwieczniałem pomnik z niesamowitym niebem. Samemu ciężko było mi uwierzyć w te podświetlone chmury. Przecież do wschodu wciąż było 45 minut!

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI MAŁA POMNIK CHRYSTUSA KRÓLA W PORANNYM ŚWIETLE POMNIK MONUMENT WSCHÓD SŁOŃCA

Happy New Year !

Obudziłem się w ostatniej chwili, żeby wsiąść w auto i pojechać zrobić kilka fotek fajerwerkom. Ustawienie się prawie dwa kilometry od miejsca pokazów fajerwerków nie było chyba zbyt dobrym pomysłem, a na dodatek w kadr weszły mi druty, których po ciemku nie widziałem. Ale co tam, co widziałem to moje 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI POKAZ FAJERWERKÓW W SĘDZISZOWIE MAŁOPOLSKIM

Fotograficzne podsumowanie 2019 roku

Mija kolejny rok, więc przygotowałem… chciałoby się powiedzieć – małe, ale nie byłaby to prawda, podsumowanie. Tym razem wyodrębniłem aż siedemnaście kategorii, z których wybrałem po osiem najfajniejszych fotek 😉 Daje to… 136 zdjęć i aż ciśnie się na usta pytanie: To ileś tych fotek w sumie zrobił w tym roku? Odpowiem – takich, co nadawały by się do publikacji to ponad 3000. Bo na blogu w 2019 roku znalazło swoje miejsce dokładnie 1345 fotek 🙂

Ciśnie się kolejne pytanie: To ile ty czasu spędzasz robiąc zdjęcia? I tu mogę odpowiedzieć, bo w tym roku po raz pierwszy ewidencjonowałem swoje wyjścia w teren – byłem 204 razy na zdjęciach. Może średnio godzinę do półtorej trwał jeden plener, więc rachunek jest prosty 😉

Uzbrójmy się zatem w cierpliwość i zaglądnijmy w mój tegoroczny „urobek”:

  1. Księżyc w pełni.

2. Księżyc w nie pełni.

3. Słońce z bliska.

4. Akacje.

5. Dalekie obserwacje Tatr.

6. Tęcze.

7. Promieniście na niebie.

8. Zdjęcia nocne.

9. Chmury burzowe.

10. Inne ciekawe chmurki.

11. Żółte wschody i zachody słońca.

12. Pomarańczowe wschody i zachody słońca.

13. Czerwone wschody i zachody słońca.

14. Różowe wschody i zachody słońca.

15. Mgliste krajobrazy.

16. Krajobraz

17. Owady.

FOT. WITOLD OCHAŁ FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE FOTOGRAFICZNE PODSUMOWANIE 2019 ROKU

Dodatek

Co mnie tam ciągnie? Kiedykolwiek tam nie pojadę i jakiekolwiek warunki zastanę, wygląda to fajnie. Te dwie akacje robią zdjęcie, a niebo i okolica są tylko skromnym dodatkiem.

Pierwsze trzy fotki przed wschodem, ostatnia po wschodzie słońca.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA AKACJE WSCHÓD SŁOŃCA NIEBIESKA GODZINA

O włos

To było gdzieś około początku września. Spojrzałem jak to mam w zwyczaju w niebo i zauważyłem po dwóch stronach horyzontu samoloty zbliżające się do siebie. Stałem kilkaset metrów od samochodu, gdzie leżał sobie teleobiektyw. Zdążyłem w ostatniej chwili dobiec i zmienić szkło. Samoloty minęły się „o włos”. W rzeczywistości dzieliło je ponad 1000 metrów wysokości.

Świętujcie w spokoju

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia chciałbym życzyć Wam wszystkim wielu szczęśliwych, radosnych chwil,  spędzonych we wspaniałej rodzinnej atmosferze. Chciałbym życzyć również dobrego waruna na fotografowanie, ale szansa na spełnienie się jest praktycznie zerowa. Więc nabierajmy sił i ochoty na fotografowanie w nadziei, że po Nowym Roku aura będzie bardziej łaskawa.

Nocą pod wierzbami

Kiedy wychodziłem z domu było jeszcze czyste niebo. Kiedy dotarłem na miejsce, to wschód był jeszcze bezchmurny.

Chwilę później z zachodu zaczęły napływać chmury, ale się tym specjalnie nie przejąłem, bo zamiast gwiazd miałem niebo pomalowane szybko mknącymi chmurami.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE WIERZBY NOCNA FOTOGRAFIA NIEBO CHMURY

Chmury Kelvina-Helmholtza

Ależ obserwacja w końcówce roku. Fotografowałem sobie Tatry, kiedy zerknąłem na niebo po drugiej stronie horyzontu, a tam taka niespodzianka.

Chmury Kelvina-Helmholtza – to wyglądające jak fale chmury powstające przy niestabilności wywołanej znacznym gradientem temperatury w atmosferze. Dwie sąsiadujące ze sobą warstwy muszą również poruszać się tak, aby górna płynęła z inną szybkością niż dolna. W taki sposób na ich granicy spontanicznie tworzą się zawirowania.

Chmury Kelvina-Helmholtza
Chmury Kelvina-Helmholtza

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE CHMURY KELVINA-HELMHOLTZA

%d blogerów lubi to: