Tranzyt samolotu na tle Księżyca

W końcu po niezliczonych próbach się udało! Od kilku miesięcy próbowałem uchwycić przelatujący na tle Księżyca samolot. Godziny spędzone na aplikacji do śledzenia samolotów i godziny sprawdzania, czy akurat tym razem się uda. Do tej pory mijały go dosłownie o centymetry, aż w końcu mamy to!

Airbus 320 węgierskich linii lotniczych Wizz Air. Odległość od samolotu – 38 km, od księżyca – 385 tys km.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE KSIĘŻYC SAMOLOT TRANZYT SAMOLOTU NA TLE KSIĘŻYCA AIRBUS WIZZ AIR

Pająki grają w siatkę

Krótko po wschodzie. Słońce jeszcze lekko przysłonięte przez poranne mgły i zroszone pajęczyny na oświetlonych delikatnym światełkiem trawach. To wszystko trwało kilkadziesiąt minut. Mnie się wydawało, że czas się zatrzymał w miejscu.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA CZARNA SĘDZISZOWSKA PODKARPACIE PORANEK ROSA PAJĘCZYNY

Konkurs, ale nie dla mnie

Powiatowe Centrum Edukacji Kulturalnej w Ropczycach, organizator mojej wystawy fotograficznej, która (kto nie był) ciągle wisi, organizuje konkurs fotograficzny „Nieznane choć bliskie”, a tematem są krzyże, kapliczki i figury świętych na ziemi powiatu ropczycko-sędziszowskiego. Gdyby ktoś chciał podesłać zdjęcia z mojego powiatu, to można jeszcze do dwudziestego września. Wszystkie informacje dostępne są pod poniższym linkiem:

http://spropczyce.pl/page/show/2503,-nieznane-choc-bliskie-wakacyjny-konkurs-fotograficzny

A dlaczego o tym piszę? Przypadła mi zaszczytna rola przewodniczącego jury. Trochę stres, bo nigdy nie oceniałem cudzych prac.

Trochę szkoda, że nie mogę podesłać swojej fotki przedstawiającej przydrożny krzyż w okolicy, w której bardzo często fotografuję. Jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy robić mu zdjęcie, aż do chwili, gdy zupełnie przypadkiem trafiłem na bardzo malownicze warunki.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE GNOJNICA NIEZNANE CHOĆ BLISKIE WAKACYJNY KONKURS KRZYŻE KAPLICZKI I FIGURYNA ZIEMI POWIATU ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKIEGO

Wesołego Alleluja!

Księżyc to jeden z tematów, które u mnie ciągle się przewijają. Tym razem księżyc, jakiego nie znaliście 😉

Życzę Wam wszystkim, aby te Święta minęły w spokoju i radości. Aby był czas na spędzenie czasu z rodziną i bliskimi, ale także na spędzenie trochę czasu na łonie natury.

Fajerwerki

Jedni są przeciwni, inni to uwielbiają. Ale jak już był ten cały pokaz fajerwerków, postanowiłem się wybrać i spróbować swoich sił w fotografowaniu. Drugi rok z rzędu w pobliskim miasteczku odbywa się pokaz pirotechniczny. Zamiast pić szampana i bawić się na imprezie postanowiłem zająć strategiczne miejsce około kilometr od epicentrum. Pogoda dopisała, nie było zbyt zimno i nie wiał wiatr. Idealne warunki do fotografowania.

Fot. Witold Ochał, fajerwerki Sędziszów MAŁOPOLSKI
Fot. Witold Ochał, fajerwerki Sędziszów MAŁOPOLSKI
Fot. Witold Ochał, fajerwerki Sędziszów MAŁOPOLSKI
Fot. Witold Ochał, fajerwerki Sędziszów MAŁOPOLSKI
Fot. Witold Ochał, fajerwerki Sędziszów MAŁOPOLSKI

FOT. WITOLD OCHAŁ SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI SYLWESTER POKAZ FAJERWERKÓW, POKAZ PIROTECHNICZNY

Głaz koło Groblorza „Diabli Kamień”

Niedaleko mnie w miejscowości Iwierzyce leży największy w województwie podkarpacki głaz polodowcowy. Jego wymiary nad ziemią to 330 na 175 na 150 cm. Nie wiadomo ile go jest pod ziemią. Tego za szczęście nikt nie próbował sprawdzić, no bo po co odkopywać taki unikat. Jak chyba każdy duży głaz, i ten ma swoją legendę, która głosi, że szatan miał go użyć do zniszczenia pobliskiego kościoła w Nockowej. Stąd jego nazwa „Diabli Kamień”. Jeśli nawet miałoby być trochę prawdy w tej legendzie, to diabeł nieco spudłował, bo ów kościół jest kilka kilometrów  od głazu… Druga jego nazwa to „koło Groblorza” Wiąże się to z inną legendą, że opodal (na pobliskiej grobli) mieszkał sługa dworu w Iwierzycach, którego hobby to było ostrzeliwanie bezpańskich psów.

Na kamieniu widać otwory, co wskazuje na to, że ktoś kiedyś chciał go rozłupać i wykorzystać do jakiejś jak mniemam budowy. Na szczęście nie udało się to i kamień leży zapomniany do dzisiaj. Zapomniany, bo żeby do niego trafić, trzeba się nieco postarać. Co prawda miejsce to jest zaznaczone na mapach google, ale nie dokładnie.

Gdyby ktoś był zainteresowany zwiedzaniem owego kamienia zapraszam do mnie po dokładniejsze namiary.

t. Witold Ochał, głaz koło Groblorza, Diabli Kamień
t. Witold Ochał, głaz koło Groblorza, Diabli Kamień
t. Witold Ochał, głaz koło Groblorza, Diabli Kamień
t. Witold Ochał, głaz koło Groblorza, Diabli Kamień

FOT. WITOLD OCHAŁ KAMIEŃ KOŁO GROBLORZA GŁAZ KOŁO GROBLORZA DIABELSKI KAMIEŃ IWIERZYCE POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI PODKARPACIE NAJWIĘKSZY GŁAZ POLODOWCOWY NA PODKARPACIU

Pajęczynowy zawrót głowy

Któregoś wczesnojesiennego poranka trafiłem na dosłownie „pajęczynowy zawrót głowy. Najpierw zaliczyłem kilka własnym ciałem, a właściwe głową i szyją. Dopiero wtedy zacząłem się baczniej rozglądać i okazało się, że jest ich dookoła dziesiątki. Słońce akurat operowało niziutko ponad czubkami drzew, a pajęczyny pięknie świeciły odbitym od niego światłem.

Zaczynam od tej, która zaświeciła kolorami tęczy. Często zastanawiałem się, czy jest możliwe zobaczyć w pajęczynie pokrytej rosą, tęczę. Okazuje się, że w odpowiednich warunkach tak! W jakich? Nie wiem. Szedłem i po prostu to zobaczyłem.

Fot. Witold Ochał tęcza w pajęczynie

Kolejna, zawieszona na wystającej wyżej niż pozostałe, trawce.

Fot. Witold Ochał, pajęczyna

Następna, między drzewami.

Fot. Witold Ochał, pajęczyna

Kolejna – dopiero w budowie.

Fot. Witold Ochał, pajęczyna

Między młodymi iglakami…

Fot. Witold Ochał, pajęczyna

…i koło płotu otaczającego uprawę leśną.

Fot. Witold Ochał, pajęczyna
Fot. Witold Ochał, pajęczyna

FOT. WITOLD OCHAŁ PAJĘCZYNY PAJĄKI MAKROFOTOGRAFIA O WSCHODZIE ŁADNE ŚWIATŁO DO ZDJĘĆ

Światłem i słowem malowane

Przygotowania trwały od bodajże października ubiegłego roku. Zostałem poproszony przez pracowników Starostwa powiatu ropczycko-sędziszowskiego o udostępnienie swoich zdjęć do albumu promującego powiat. Wczoraj ów album ujrzał wreszcie światło dzienne. To ponad dwustu stronicowa publikacja, ważąca 1,85 kg (sic!) z ponad dwustu zdjęciami. Okładka i dwie trzecie zdjęć jest mojego autorstwa. W sumie fajna pamiątka, zasłużyła na osobną sesję 😉

Światłem i słowem malowane, powiat ropczycko-sędziszowski
Światłem i słowem malowane, powiat ropczycko-sędziszowski
Światłem i słowem malowane, powiat ropczycko-sędziszowski
Światłem i słowem malowane, powiat ropczycko-sędziszowski

Światłem i słowem malowane, Piękno krajobrazu Powiatu Ropczycko-Sędziszowskiego w czterech porach roku

%d blogerów lubi to: