Bez ubrania

To była jedna z tych szybkich i spontanicznych „wypraw”… choć ciężko nazwać to wyprawą, bo to rzut mokrym beretem od domu. Zobaczyłem co dzieje się za oknem i w 10 minut byłem na miejscu. Na szczęście spektakl na niebie ciągle trwał. Zrobiłem tylko kilka szybkich zdjęć, bo nie zdążyłem się ubrać (wystarczająco), a było strasznie zimno i wiał przejmujący wiatr.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SIELEC PODLASEK PODKARPACIE ZACHÓD SŁOŃCA CZERWONE NIEBO ŚNIEG MRÓZ KRZYŻ MILENIJNY

Pozalewane

Bywa tak, że sam trafię w jakieś nowe ciekawe miejsce. Bywa i tak, że ktoś mi takowe zdradzi lub zobaczę u kogoś zdjęcia i dopytuję o namiary. Tak było tym razem. Całkiem blisko znajduje się niesamowite miejsce w lesie z mnóstwem większych i mniejszych rozlewisk, stawów, rowów…. zwał jak zwał. Od późnej jesieni do wiosny raj dla fotografa.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ŻDŻARY PODKARPACIE LEŚNE JEZIORKA JESIEŃ LÓD MRÓZ

Na planie horroru

Tak czułem, że na darmo nie wstaję. Podczas wczorajszego świtu zastałem świat spowity we mgle. Swoje kroki, znaczy się koła skierowałem do pobliskiego lasu bukowego. Zastałem tam niesamowity mglisty klimat. Przyznacie, można poczuć się jak na planie horroru 😉

Zapraszam na mój autorski fanpage na facebooku.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA OLCHOWA PODKARPACIE PORANNY LAS WE MGLE

Spacer dookoła drzewa

Mglisty jesienny dzień. Prawie taki, jak dzisiaj, ale kilka tygodni temu, na początku listopada. Mam tam w dalszej okolicy taką wierzbę, do której od kilku lat wracam. Jest tak usytuowana, że praktycznie każdy wschód słońca z nią w roli głównej wychodzi zjawiskowo. Tym razem postanowiłem sprawdzić, jak się ona prezentuje w gęstej mgle. I to z czterech stron świata.

Od zachodu
Od południa
Od północy
Od wschodu

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZUFNAROWA SAMOTNA WIERZBA SAMOTNE DRZEWO NA WZGÓRZU MGLISTY PORANEK WIERZBA Z CZTERECH STRON ŚWIATA

Na czas

Czy wstając rano i widząc taki widok za oknem ważne jest, czy zdąży się do pracy…? No kurczę ważne 😛 Tym razem się udało i zrobić kilka fotek i zdążyć do pracy.

Wstaję rano i pierwsze co patrzę przez okno. A tam warunki wskazujące na… jeszcze lepsze warunki. Jak żołnierz, ciuchy na fotografowanie mam zawsze przygotowane, a aparat, jak karabin zawsze gotowy do użycia 😉 To mnie uratowało i dzięki temu udało się ze wszystkim zdążyć na czas.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SIELEC PODLASEK BAJKOWE KOLORY O PORANKU MRÓZ LÓD CZERWONE NIEBO

Kibicuję bobrom

Ej, te bobry. Ulubiły sobie naszą okoliczną rzeczkę Tuszymkę. W niedzielę trafiłem na kolejną tamę zrobioną przez tych szczwanych budowlańców. Co prawda muszą ją jeszcze trochę poprawić, bo nie jest zbyt wysoka, ale zawsze to jakiś początek. Kibicuję im z całego serca i czekam na te wspaniałe rozlewiska, które się utworzą.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE KAMIONKA TUSZYMKA BOBROWISKO TAMA BOBRZA

Co czyha za zakrętem

Jechałem sobie jak gdyby nigdy nic przez las, kiedy…. jak w piosence „co czyha za zakrętem”… zobaczyłem ten widok. Szybko zatrzymałem auto, porzuciłem je w lesie i pobiegłem uwiecznić ten niesamowity widok.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA OCIEKA PODKARPACIE PROMIENIE W LESIE

Wierzby na dzień dobry

Wierzby ostatnimi laty zostały nieco przeze mnie fotograficznie zaniedbane. Dlatego po chorobie poszły na pierwszy ogień. Są już nieźle wiekowe, jedna przełamała się na pół, od innych odłamują się gałęzie, ale ciągle stoją. I oby jak najdłużej, bo nie dość, że to rzadki widok w moich stronach, to jeszcze są ładnie usytuowane w urokliwej dolince bez grama cywilizacji 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ZAGORZYCE PODKARPACIE STARE WIERZBY W DOLINIE WIECZÓR

Zapomniała aparatu

Niech no sobie przypomnę, to był chyba jeszcze wrzesień. Wczesny ranek, a ja podziwiałem wielką kulę słońca wschodzącą w oddali. Kilkadziesiąt metrów dalej stała sarna, która chyba miała całkiem podobne hobby jak ja. Różniliśmy się tylko tym, że ona nie miała ze sobą aparatu.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA PRZYRODNICZA PODKARPACIE BRATKOWICE SARNA NA ŁĄCE WSCHÓD SŁOŃCA