Dookoła ładnie

To było coś niesamowitego. Poszarpana chmura przesuwająca się nad głową, i podświetlające ją od dołu słońce. Kolory tak intensywne, a światło jak na tę porę dnia ostre, że dobranie odpowiednich parametrów zdjęć nie było łatwe. Nie wiedziałem w którym kierunku fotografować, bo dookoła było ładnie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZACHÓD SŁOŃCA SZKODNA CHMURY

Zatrzymane

Pogoda taka sobie. Czasu na fotografowanie coraz mniej ze względu na coraz krótszy dzień. Na szczęście na dysku czeka grzecznie masa fotek z wiosny i lata.

Dziś wspominam jeden z lipcowych wieczorów, kiedy kolory na niebie były przepiękne, choć nie trwały zbyt długo, raptem może z pół godziny. Fajnie, że te chwile udało się zatrzymać na fotografiach.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI ZAGORZYCE PODLASEK GÓRA ROPCZYCKA ZACHÓD SŁOŃCA PO BURZY

Powrót po przerwie

Dawno nie byłem fotografować w jednym z ulubionych miejsc, pod akacjami. Wybrałem się tam pod koniec września. To miejsce chyba przyciąga dobre warunki, bo i tym razem trafiłem tam na ciekawe światło i ładny zachód słońca.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA KACJE ZACHÓD SŁOŃCA ZŁOTA GODZINA SAMOTNE DRZEWA

Kolory odbite

Coś takiego widziałem po raz pierwszy od kiedy fotografuję. Uwielbiam to światło, które potrafi się nieraz pojawić kilka chwil po zachodzie słońca. Najczęściej dzięki różnej maści chmurom, które odbijają znajdujące się już za horyzontem słońce. Tym razem chmur nie było w ogóle. Niezwykłe barwy pojawiły się tym razem na ziemi, nie na niebie. Jeszcze kiedy fotografowałem, nie sądziłem, że wyjdą one również na zdjęciach. Po ich otwarciu okazało się, że i owszem, wyszły i to przepięknie.

Powyższe zdjęcia robiłem w przeciwną stronę, niż znajdowało się schowane już słońce. A tak to wyglądało na zachodzie:

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ZAGORZYCE GNOJNICA PODKARPACIE NIEZWYKŁE KOLORY PO ZACHODZIE SŁOŃCA

Kalwaryjski zachód

W czwartkowy wieczór będąc w okolicy Przemyśla, wieczorem wybrałem się do Kalwarii Pacławskiej, skąd roztacza się rozległy widok na Pogórze Przemyskie z najwyższym wzniesieniem – Kopystańką. Warunki, nie mogę narzekać dopisały. Świetne miękkie światełko pomogło w zrobieniu poniższych zdjęć.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT PRZEMYSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA KALWARIA PACŁAWSKA POGÓRZE PRZEMYSKIE ZACHÓD SŁOŃCA

Zachód i virga

Środowy wieczór i chmurki podświetlone od spodu zachodzącym słońcem.

Po drugiej stronie nieba sam wierzchołek wzniesienia oświetlony miękkim światłem.

Na koniec sfotografowałem zjawisko ‚virga’, czyli opad nie dolatujący do powierzchni ziemi.

Virga

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE ZACHÓD SŁOŃCA VIRGA

Brzozy pod wieczór

To było na trzy dni przed początkiem astronomicznej wiosny. Głodny zdjęć wybrałem się na wieczorny spacer i nie zawiodłem się. „Warun” dopisał.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SIELEC ZACHÓD SŁOŃCA ŁOWCA ŚWIATŁA

Tradycja kwietniowa

Kwiecień oraz przełom sierpnia i września to okres kiedy lubię sobie sfotografować zachodzące słońce pomiędzy dwoma nadajnikami. Do tej pory miałem kilka podejść:

https://witoldochal.blog/2018/04/24/miedzy-nadajnikami/

https://witoldochal.blog/2018/09/02/polowanie-na-slonce/

Wczoraj warunki nie były za dobre, ze względu na dużą rozpiętość tonalną sceny, ale kolejna pamiątka jest.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU SŁOŃCE ZA NADAJNIKAMI W ROPCZYCACH

Nieśmiało wyziera

Kiedy słońce nieśmiało wyziera zza drzew i mgły, świat wygląda zupełnie inaczej niż będzie wyglądał za kilkadziesiąt minut. Trzeba się wtedy spieszyć z fotografowaniem, bo z każdą minutą warunki się zmieniają.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU BORECZEK PODKARPACIE ŁOWCA ŚWITÓW PORANEK MGŁA

Dwa plus jedno

Muszę przyznać, że w lutym w końcu coś się dzieje na niebie, po trzech miesiącach posuchy. Siedemnastego lutego niebo zrobiło się nie wiem czy to różowe czy to czerwone, bo już mieszają mi się te kolory. Z jednego miejsca zrobiłem dwa zdjęcia na różnych ogniskowych i jedną szeroką panoramę.

Fot. Witold Ochał, czerwony zachód słońca, Szkodna
Fot. Witold Ochał, czerwony zachód słońca, Szkodna
Fot. Witold Ochał, czerwony zachód słońca, Szkodna

FOT. WITOLD OCHAŁ ZACHÓD SŁOŃCA CZERWOWNO RÓŻOWO SZKODNA POWIAT ROPCZYCKO SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU PODKARPACIE

%d blogerów lubi to: