Wschód nad drogą

Jest wcześnie rano. Do wschodu słońca jeszcze kilkanaście minut. Zajmuję pozycję w upatrzonym miejscu aby złapać słońce dokładnie nad długim, prostym odcinkiem drogi. W tym miejscu wschodzi tylko dwa razy w roku. To mój pierwszy raz w tym miejscu więc są emocje. W końcu się pokazuje. Biała ogromna kulka. A raczej jako, bo słońce jest spłaszczone na skutek refrakcji atmosferycznej.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA BĘDZIEMYŚL DĄBROWA TRZCIANA PODKARPACIE WSCHÓD SŁOŃCA

Kilka dni temu

Śpieszmy się cieszyć latem, tak szybko odchodzi. Ale mam dobre wieści! Najbliższy tydzień według prognoz, powinniśmy się cieszyć piękną pogodą. I na ten czas życzę Wam spacerów w na przykład takich okolicznościach przyrody, jakie ja miałem kilka dni temu.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE GNOJNICA POLNA DROGA POPOŁUDNIOWA PORA

Tatry | dalekie obserwacje | 18.09.2020

Wszystkie miejscówki w okolicy, z których widać Tatry przy dobrej widoczności mam dawno zaliczone i to wielokrotnie. Dzisiaj, żeby sobie urozmaicić dalekie obserwacje postanowiłem odwiedzić wieczorem 5 najciekawszych miejscówek. Pierwsze zdjęcie robiłem już na 50 minut przed zachodem słońca, ostatnie, 20 minut po zachodzie. Aby odwiedzić 5 różnych miejscowości musiałem w tym czasie przejechać 55 km. Moje wyzwanie się udało i oto jego efekt:

Na pierwszy ogień poszła miejscowość Pstrągowa w powiecie strzyżowskim. Tamtejszy widok na Tatry to przede wszystkim urokliwe wzniesienie na pierwszym planie z kapliczką między drzewami:

Tatry z Pstrągowej, 132 km, 18.09.2020

Do następnego punktu w miejscowości Broniszów (powiat ropczycko-sędziszowski) miałem 19 km. 21 minut później byłem na miejscu i robiłem to urokliwe ujęcie:

Tatry z Broniszowa, 18.09.2020

Następnie udałem się do oddalonego o kolejne 5 kilometrów punktu w Gliniku. Tutaj rozpościera się piękny widok na Tatry z drogą, a mnie trafiła się jeszcze dodatkowa gratka do kadru – pracujący w polu ciągnik.

Tatry z Glinika, 130 km, 18.09.2020

Szybciutko do Szkodnej. Tu jak na zamówienie rosła kępka nawłoci, która mi się świetnie wkomponowała w kadr:

Tatry ze Szkodnej, 136 km, 18.09.2020

Na koniec pojechałem do Zagorzyc:

Tatry z Zagorzyc, 140 km, 18.09.2020

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA DALEKIE OBSERWACJE TATR TATRY Z PIĘCIU MIEJSCOWOŚCI PSTRĄGOWA BRONISZÓW GLINIK SZKODNA ZAGORZYCE

Kontynuacja

Kontynuuję fotki z ubiegłotygodniowego wieczoru. Jak wspomniałem kolory zmieniały się z chwili na chwilę. Te są zrobione już po zachodzie słońca. Kolory zrobiły się już bardziej zimne, ale najbardziej intensywne.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GNOJNICA ZACHÓD SŁOŃCA NIEBIESKA GODZINA SAMOTNE DRZEWO I KRZYŻ

Gdy kałuża wygląda jak mały staw

Pamiętacie wczorajszy zachód? Te zdjęcia zostały zrobione kilka minut później w przeciwną stronę. Tak, niebo dookoła mieniło się kolorami. A te zmieniały się z minuty na minutę. Akurat biegłem kawałek dalej, aby zrobić zdjęcie przydrożnemu krzyżowi pod wyniosłym drzewem, kiedy drogę zagrodziła mi potężna kałuża. Za karę zrobiłem jej fotkę.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GNOJNICA KAŁUŻA WODA DROGA SAMOTNE DRZEWO ZACHÓD SŁOŃCA

W oczekiwaniu

Kiedy nada mną mam chmury, a od zachodniej strony kawałek czystego nieba mogę być prawie pewien fantastycznych warunków do fotografowania. W ubiegły poniedziałek tak właśnie było. Zająłem miejsce na wcześniej upatrzonej miejscówce i tylko czekałem, kiedy słonce podświetli chmury.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GNOJNICA ZACHÓD SŁOŃCA ZŁOTA GODZINA

Tam gdzie król chodzi piechotą | Długoskrzydlak sierposz

Ostatnio mam fazę na makrofotografię, więc pomiędzy krajobrazami będę upychał moje owady. Dziś długoskrzydlak sierposz (Phaneroptera falcata).

Spacerowałem po łące uważnie oglądając trawy i patrząc pod nogi, kiedy coś przeleciało przede mną. Ucieszyłem się, że to modliszka, ale nie! To popularnie zwany konik polny! Fotografuję owady już ładnych paręnaście lat, ale nie wiedziałem, że one latają. Albo przynajmniej długoskrzydlak. Pierwsze zdjęcie zrobiłem mu w gęstwinie, a potem razem z trawkę zabrałem go na sesję. A ten…. nic sobie z tego nie robiąc zabrał się bezwstydnie za robienie kupy…

Długoskrzydlak sierposz (Phaneroptera falcata)
Długoskrzydlak sierposz (Phaneroptera falcata)

Kraina mgły

Przejechałem dziś rano sporo kilometrów, żeby znaleźć odrobinę mgły. Ale jak już znalazłem, to uwierzcie, zdjęcia same się robiły.

Wczoraj mgła była wszędzie, dziś mimo prognoz z mgłą było ubogo. Odwiedziłem kilka sprawdzonych miejscówek w nadziei na ładne światło. Nic z tego. Wracałem zrezygnowany do domu, kiedy cos mnie tknęło i pojechałem w jeszcze jedno miejsce – a tam… cudownie ścieląca się w dolince mgiełka. Wjechałem w tę bajkową krainę, wysiadłem i oniemiałem. Sami zobaczcie. Trwało to kilkanaście minut, zanim mgła zaczęła szybko znikać jakby ktoś dmuchnął.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE BĘDZIENICA MGLISTY PORANEK WSCHÓD SŁOŃCA W MGLE

Poranne rozterki

Nastawiam budzik na godzinę przed wschodem. Dzwoni – bije się z myślami – wstawać, czy lepiej zostać w ciepłym łóżku. Prognozy zapowiadały poranne mgły, moja świadomość zapowiadała długie wylegiwanie się w łóżku. Czas mija, dzwoni „drzemka”, ja dalej biję się z myślami. Czas ucieka. W końcu podejmuję decyzję, wstaję i jadę w najbliższe okolice, na dalsze wyprawy nie ma już czasu. Kilka szybkich zdjęć i wracam do jeszcze nie schłodzonego łóżka 😀

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE PSTRĄGOWA PORANNE MGŁY WSCHÓD SŁOŃCA

%d blogerów lubi to: