Jak namalować

Jak namalować takie zdjęcie? Sam nie wiedziałem, że można. Ustawiłem aparat na długi czas, wybrałem kadr i włączyłem play. Było około godziny po zachodzie słońca. Panowała ciemność, a niebo powoli przecierało się z chmur.

I to właśnie te resztki niskich chmurek, podświetlone latarniami z okolicznej wioski, a może jeszcze jakimiś końcówkami słońca odbitymi sam nie wiem od czego zrobiły cały klimat zdjęcia. Potem robiłem jeszcze kolejne zdjęcia i wyszły fajnie, ale nie uzyskałem już tej intensywnej barwy na niebie.

Dla zainteresowanych parametry zdjęcia: ISO 400, f/4 i czas 111 s. Ogniskowa 24 mm.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI SZKODNA NIEBO NOCĄ

Kolory natury

Czy to są prawdziwe kolory? Czy tak było w rzeczywistości? Przecież to jest niemożliwe! Takie kolory w naturze nie występują!

Otóż dementuję wątpliwości. Zawsze powtarzam, że najważniejsze w fotografii jest odpowiednie światło, a to najlepsze, niepowtarzalne trwa zaledwie kilka chwil. Takie były kolory, tak to zapamiętałem i tak to utrwaliłem. Gdybym nie wstawał o świcie, nie miałbym pojęcia, że takie barwy występują w rzeczywistości i też mógłbym mieć wątpliwości.

Październikowy poranek nad stawami hodowlanymi z urokliwą wysepką. Niebo prawie czyste, ale nad wodą wiszą niskie mgły. Jeszcze przez wschodem słońca przybierają kolor, którego nie potrafię nazwać. Którego nie odważyłbym się go nazwać.

Trzeba splądrować

Późna jesień też może zachwycać. Resztki liści na drzewach, poranne mgły i nieśmiałe promienie wstającego słońca potrafią namalować cudne obrazki. Niewysokie, ale liczne pagórki Pogórza Strzyżowskiego są bardzo malownicze, zwłaszcza te w miejscowości Pstrągowa. Czasami odnoszę wrażenie, że tej tylko miejscowości powinienem poświęcić kilka miesiący na „zeksplorowanie” jej wszerz i wzdłuż. I taki mam plan na przyszły rok, jeśli tylko zdrowie pozwoli 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI PSTRĄGOWA POGÓRZE STRZYŻOWSKIE PORANEK JESIENNE KLIMATY

Światła samochodu

Miejscówka pokazywana wiele razy. Ile jeszcze pomysłów na zdjęcie przyjdzie mi do głowy w tym miejscu? Nie mam pojęcia. Wiem jedno – spędziłem tam ostatnio po zmroku grubo ponad godzinę i robiłem różne ujęcia. Między innymi to ze światłami przejeżdżającego samochodu. Rzeźkie powietrze, ale brak wiatru pozwalały na eksperymentowanie z różnymi ujęciami. Kolejne fotki z tego wieczoru już wkrótce.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI SZKODNA ŚWIATŁA SAMOCHODY DŁUGI CZAS NAŚWIETLANIA

Zawsze to samo

Co z tego że zimno, co z tego że może czasami plucha i wieje. Jeśli wychodzę w plener, a niebo dosłownie rozstępuje się na ostatnie chwile dnia, to zapomina się o tych drobnych pogodowych niedogodnościach. Łapie się i chłonie tę krótką chwilę. Nie są mi potrzebne jakieś spektakularne miejscówki. Wystarczą zwykłe wiejskie, okoliczne widoki.

Na paręnaście minut czas zwalnia, piętnaście minut wydłuża się do niezmierzalnego odcinka czasu. Kiedy się ocknę, będzie już po wszystkim. Pozbieram zabawki i wrócę do domu. A tam kolejna uczta – przeglądanie i postproducja tego co udało się uwiecznić. I tak za każdym razem. Myślę, że to nigdy mi sie nie znudzi.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI SIELEC DRZEWO KRZYŻ WIECZÓR ZACHÓD SŁOŃCA

Wstrzelony w moment

Jeździłem i chodziłem tą drogą kilkanaście lub i więcej razy. Nigdy nie przyszło mi do głowy, aby spróbować złapać wschodzące w tym miejscu słońce. Aż przypadkiem trafiłem tam o odpowiedniej porze. Było sporo chmur i kulka ledwo z nich wyzierała, a powyżej już czekały kolejne, aby ją skutecznie zasłonić. Udało się wstrzelić w moment 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI ZGŁOBIEŃ DROGA W STRONĘ SŁOŃCA WSCHÓD SŁOŃCA JESIEŃ

Ostatni dzień meteorologicznej jesieni

Ostatni dzień meteorologicznej jesieni to dobry czas, aby powspominać te najpiękniejsze jej dni. A dokładnie najpiękniejsze poranki. Początek października i wyprawa rowerowa, którą będę wspominał długo. Nie tylko ze względu na cudowne mgliste widoki podczas jazdy po leśnych szutrach, ale ze względu na zderzenie z przymrozkiem, który dał mi się wtedy konkretnie we znaki.

Dwie pierwsze godziny to była walka z zamarzniętymi palcami u stóp i dłoni. Pal licho te u stóp, bo to te u dłoni były mi potrzebne, aby uwieczniać ten niesamowity klimat! Dopiero po dziewiątej zacząłem odtajać, ale na karcie w aparacie miałem już to co mnie najpiękniejszego spotkało tego ranka.

Tatry ze Szkodnej | 28.11.2022

Taterki! Ile to już minęło czasu, kiedy ostatni raz mi się pokazałyście? Ostatnio to w lipcu, więc minęło cztery długie miesiące. I w końcu wczoraj warunki w końcu dopisały i mogłem podziwiać Tatry odległe ode mnie o ponad 130 kilometrów.

Chmury wisiały cały dzień i dopiero przed zachodem południowo zachodnie niebo zaczęło się przecierać. Myślałm nawet o tym, że Tatry mogą być widoczne, ale później o tym zapomniałem. O 16:16, a więc już po zmierzchu napisał do mnie Kolega, że warunki są pierwszorzędne. Piętnaście minut później po przejechaniu dziesięciu kilometrów robiłem pierwsze zdjęcie. Zdążyłem zrobić jeszcze jedno, kiedy zrobiło się zupełnie ciemno i Tatry zaczęły zanikać.

Zdecydowanie warto było pędzić na złamanie karku, bo ten widok jest niesamowity i hipnotyzujący, a kolory czterdzieści minut po zachodzie były fenomenalne 😉

Tatry ze Szkodnej, 28.11.2022
Tatry ze Szkodnej, 28.11.2022

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI SZKODNA DALEKIE OBSERWACJE TATR NOCNE FOTOGRAFIE ZMROK

Pasiaste chmury | Altocumulus stratiformis undulatus | 20.11.2022

Zjawiskowo wyglądające pasiaste chmury (altocumulus stratiformis undulatus) pojawiły się na niebie z dwie godziny przed zachodem słońca. Mimo, że dookoła domu mam wysokie drzewa, nie sposób było nie zwrócić na nie uwagi. Niestety w teren mogłem wyjechać dopiero przed zachodem słońca, ale jeszcze udało się je złapać, cudownie podświetlone nielicznymi promieniami zachodzącego słońca.

Udało się zdążyć dotrzeć do kapliczki świętego Nepomucena w Gnojnicy. Niestety obecnie panuje to obraz nędzy i rozpaczy z biadatujami zamiast okazałych lip, które rosły tu jeszcze kilka lat temu. Było to zdecydownie jedno z najpięknieszych miejsc w mojej najbliższej okolicy. Straszny żal, że komuś przeszkadzały te drzewa i nie docenił tego, jak cudowny klimat tworzyły w tym miejscu (https://witoldochal.blog/2017/06/17/przed-zmiana-pogody/).

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI GNOJNICA NEPOMUCEN BIEDATUJE