Bocian romantyk

Mgła. Kiedy tylko prognozy pogody wskazują na możliwość jej pojawienia się, staram się wyjeżdżać w teren. Mgła działa jak potężny dyfuzor, który wspaniale potrafi rozproszyć światło. I nie ważne czy jest gęsta, czy rzadsza, czy przepuszcza więcej czy mniej światła. Zawsze mnie ona fascynuje, lubię spacerować i zastanawiać się co mi się zza niej zaraz wyłoni. Tym razem wyłonił się spacerujący bocian, który chyba podobnie jak ja napawał się tym klimatem i nie zwracał na mnie większej uwagi.

Trawa nie dla mnie

Czy może być coś piękniejszego niż konie hasające o poranku samopas po łące? Zapewne tak. Wiele innych widoków. Ale na obecną chwilę jestem zauroczony tymi chwilami spędzonymi w towarzystwie pięknych i szczęśliwych koników. Im do szczęścia nie potrzeba wile więcej niż świeża soczysta trawa z kroplami porannej rosy i kilkadziesiąt hektarów wybiegu. Chyba jestem do nich trochę podobny, ale tylko z tą przestrzenią, bo za trawą nie przepadam 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ŁAŃCUCKI PODKARPACIE ALBIGOWA STADNINA KONI ALBIGOWA BASK

Zza szyby

Dawniej woziłem ze sobą aparat zawsze. Brałem go codziennie do pracy, bo a nuż widelec trafi się coś ciekawego. Obecnie, kiedy aparat jest w smartfonie porzuciłem niestety ten szlachetny zwyczaj. I czasami żałuję, jak na przykład któregoś ranka, kiedy całą drogę przede mną widniała chmura o ciekawym kształcie, aż naszła na słońce i pojawiły się widowiskowe promienie. Pozostało wtedy robienie zdjęcia telefonem i zza szyby auta.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA DROGI PODKARPACIE TRZCIANA KOŚCIÓŁ ZDJĘCIE ZROBIONE PO DRODZE

Siano na propsie

Czy taki widok może wynagrodzić pobudkę o czwartej rano? Oczywiście, że tak! Ale zawsze przekonuję się o tym dopiero, kiedy już ociężale zwlokę się łóżka i dotrę na miejsce. Bywa różnie, nieraz najpiękniej jest podczas niebieskiej godziny, innym podczas złotej. Nieraz tuż przed wschodem, nieraz tuż po. Nie ma niestety reguły, trzeba albo przewidzieć, albo być na miejscu już na około czterdzieści minut przed wschodem.

Dziś miało nie być chmurki na niebie, więc pomyślałem, że najpiękniej będzie, kiedy słońce wyjdzie już zza horyzontu i jego pierwsze promienie rozścielą się po okolicy. A wybrałem moją ulubioną dolinkę, gdzie mam niedaleko, a zawsze mogę liczyć na jakoweś malownicze kadry. Nie zawiodłem się – tu świeżo ścięta trawa, tam już zwałowana, w innym miejscu kopki siana. Nie było nudy, ale ja wybrałem do publikacji dwa zdjęcia.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE SIANOKOSY PORANEK ŚWIT WSCHÓD SŁOŃCA

Maki i bławatki

Kiedy przekwita rzepak, na polach, łąkach i miedzach zaczynają się pojawiać maki i bławatki. już jakiś czas temu widywałem pojedyncze kwiatki, aż trafiłem w to miejsce i na dodatek o poranku, kiedy unosiło się lekkie zamglenie, a jednocześnie świeciło słońce. Gdyby nie rosa, można by usiąść na gołej trawie i rejestrować ten obraz w swojej głowie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE JASZCZUROWA MAKI I BŁAWATKI CHABRY PORANEK MGŁA

Chwila niepowtarzalna

Na te warunki czekałem bardzo długo i postanowiłem ten mglisty poranek spędzić między innymi w jednym z okolicznych parków. Patrząc na zdjęcia trudno w to uwierzyć, ale powstały jeszcze przed wschodem słońca. Czasy naświetlania musiały wynosić ponad 5 sekund. Musiałem kadrować prawie że po omacku, a efekt widziałem dopiero na ekranie aparatu.

Jednak jak na mój gust wyszły dokładnie tak jak chciałem. Widać na nich nie tylko mgłę, ale również panującą wilgoć i ciszę przerywaną tylko śpiewem dawno obudzonych ptaków. Mam nadzieję, że patrząc na te zdjęcia chce się usiąść na jednej z tych ławeczek i chłonąć te niepowtarzalną chwilę.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE WIŚNIOWA PARK O PORANKU MGLISTY PORANEK

Kruki oswojone

Jeszcze kilkanaście lat temu nie widziałem na żywo kruka. Później jedna para zamieszkała gdzieś w mojej okolicy i od czasu do czasu udało mi się je zobaczyć. Teraz jest ich w okolicy całkiem sporo. Zawsze zadziwiało mnie ich zachowanie i zaczepne podloty blisko mnie. Nie znam się na ich zwyczajach, ale podejrzewam, że chciały mnie nastraszyć.

Obecnie na tyle przyzwyczaiły się do mojej obecności, że udawało się je p odejść na kilkadziesiąt metrów, a ostatnio na jakieś dwadzieścia metrów. Krótko po świcie siedem dorodnych kruków chyba robiło sobie jakieś dziwne zawody w siadaniu na palach wbitych w ziemię jako ogrodzenie. Co chwilę podlatywały i zamieniały się miejscami, jednocześnie kątem oka obserwując, czy nie podchodzą za blisko.

Kruk zwyczajny (Corvus corax)
Kruk zwyczajny (Corvus corax)
Kruk zwyczajny (Corvus corax)
Kruk zwyczajny (Corvus corax)

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA PRZYRODNICZA PODKARPACIE SZKODNA KRUK ZWYCZAJNY CORVUS CORAX

Biała tęcza i widmo Brockenu | 6.06.2021

Prognozy pogody od kilku dni przewidywały na dzisiejszy poranek mgły. Nie mogłem tego przegapić i poranek oczywiście spędziłem w terenie. Było tak pięknie, że włóczyłem się po okolicy ponad cztery godziny, a światło wciąż było cudowne.

Na pierwszy ogień chciałem pokazać Wam moje dwie zdobycze. Jedną z nich jest biała tęcza. Jest to zjawisko optyczne i meteorologiczne, powstające w analogiczny sposób jak klasyczna wielobarwna tęcza, ale na kroplach mgły. Nie jest ona kolorowa jak zwykła tęcza, ale jak dla mnie jeszcze bardziej widowiskowa i niezwykła.

Druga zdobycz, to widmo Brockenu, które udało mi się dostrzec po raz trzeci w życiu. Czyli będę żył, bo istnieje przesąd mówiący, że człowiek, który zobaczył widmo Brockenu umrze w górach. Natomiast ujrzenie zjawiska po raz trzeci według tej legendy „odczynia urok” i szczęśliwiec może się czuć bezpieczny po wsze czasy. Po za tym ja nie chodzą po górach, a widmo Brockenu obserwuje na swoich wzgórzach 😉

Biała tęcza
Biała tęcza
Widmo Brockenu
Widmo Brockenu

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE BRZEZINY SZUFNAROWA WIDMO BROCKENU BIAŁA TĘCZA PORANK MGŁA

Promienie antyzmierzchowe

Ostatnio miałem okazję kilka razy obserwować promienie antyzmierzchowe. Są to promienie wbrew nazwie pojawiające się nie tylko o zmierzchu, ale również o świcie i powstają na skutek padania i odbicia promieni słonecznych od chmur. Osobiście bardzo lubię to zjawisko atmosferyczne i zawsze chętnie je fotografuję.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE PROMIENIE ANTYZMIERZCHOWE

Co zarejestruje matryca

Zanim wzejdzie słońce świat wygląda trochę nierealnie. Kiedy jest jeszcze ciemno i czasy naświetlania zdjęcia długie, wciskam wyzwalanie migawki i czekam z niecierpliwieniem, co zarejestruje matryca. Najbardziej lubię to światło na kilkadziesiąt minut przed wschodem słońca, kiedy zimne i surowe światło znajdującego się jeszcze za horyzontem słońca pozostaje zagadką odkrytą dopiero na matrycy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA KOLORY NIEBIESKIEJ GODZINY RZEPAK

%d blogerów lubi to: