Co zarejestruje matryca

Zanim wzejdzie słońce świat wygląda trochę nierealnie. Kiedy jest jeszcze ciemno i czasy naświetlania zdjęcia długie, wciskam wyzwalanie migawki i czekam z niecierpliwieniem, co zarejestruje matryca. Najbardziej lubię to światło na kilkadziesiąt minut przed wschodem słońca, kiedy zimne i surowe światło znajdującego się jeszcze za horyzontem słońca pozostaje zagadką odkrytą dopiero na matrycy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA KOLORY NIEBIESKIEJ GODZINY RZEPAK

W pół godzinki

Strasznie mi się nie chciało, ale wszelkie znaki w aplikacjach pogodowych wskazywały na widowiskowy wschód słońca. Układ chmur, który pokazywały wskazywał na epickie kolory o poranku.

Nie miałem wiele czasu, jedynie pół godzinki, bo zaraz potem trzeba było jechać do pracy. Wybrałem miejsce oddalone raptem o kilka kilometrów. Już jadąc na miejsce wiedziałem co mnie czeka. Na miejscu ostro zabrałem się do roboty. W ciągu tych pół godziny powstało kilkadziesiąt zdjęć, a ja ledwo zipiałem od biegania po wysokim śniegu.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GÓRA ROPCZYCKA ZIMOWY WSCHÓD SŁOŃCA NIEBIESKA GODZINA

Egipskie ciemności

Pierwszy weekend stycznia to przede wszystkim kolorowe poranki. W niedzielę fotografowałem nad pobliskim zalewem. Wszystko zaczęło się bardzo wcześnie, bo prawie godzinę przed wschodem.

Była 6:45, kiedy robiłem pierwsze zdjęcie, a więc słońce miało wstać za około 45 minut. Ciemności były egipskie, jednak gołym okiem było już widać róże i czerwienie na niebie. Wystarczyła minuta naświetlania, aby na matrycy aparatu zarejestrować co się tam działo, a odbicie w wodzie potęgowało uczucie, że cały świat robi się czerwony.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA BRATKOWICE PODKARPACIE ZALEW WODA KOLORY PORANKA NIEBIESKA GODZINA

Zakrzywienie światła

Bezchmurne niebo i lekki przymrozek. Jednak na tyle silny, że na trawach widoczna jest szadź. Osobiście uwielbiam takie warunki. Wszystko dookoła ma zupełnie inny kolor niż na co dzień. Słońce niby jest jeszcze za horyzontem, ale jakimś cudem odbija się od czegoś, albo zakrzywia i maluje świat na fioletowawy odcień.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE BORECZEK

Cały mój

Prognozy pogody mówią o mgłach. Nie mogę tego przegapić, ani przespać. Pobudka wcześnie rano i już przed świtem jestem na stanowisku. Dookoła żywego ducha, ani wędkarza. Czuję się jakby cały zalew należał do mnie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE KAMIONKA ZALEW W KAMIONCE JESIEŃ JESIENNIE

Zdążyłem

Piątek rano. Zrządzeniem losu budzę się nieco wcześniej niż zazwyczaj do pracy. Spoglądam w okno, a tam mimo, że do wschodu słońca jeszcze sporo ponad godzinę, już na chmurach zaczynają się pojawiać kolory.

Mija 45 minut, kiedy docieram na miejsce. Mam pół godziny, później muszę jechać dalej, do pracy. Jest jeszcze ciemno, więc pierwsze zdjęcia musze naświetlać po kilkanaście sekund. Kolory na niebie wariują. Na ziemi zresztą też światło odbite od chmur maluje trawę na różowawy odcień. Pstrykam dziesiątki zdjęć. W domu na spokojnie wybierze się te z najfajniejszymi kolorami.

Po chwili kolory lekko zanikają, by po kolejnej chwili na nowo od dołu zrobić się jeszcze intensywniejsze. Ale o tym w którymś z kolejnych wpisów.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA AKACJE WSCHÓD SŁOŃCA NIEBIESKA GODZINA SAMOTNE DRZEWA I KRZYŻ PRZY DRODZE

Resztki różu

Późny wieczór. Na niebie i ziemi zimne barwy. To magia niebieskiej godziny. Niebo prawie bezchmurne, tylko wysokie chmury malują się ciemniejszymi wstęgami. Na niektórych z nich można dostrzec resztki różu.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA AKACJE SAMOTNE DRZEW KRZYŻ PRZYDROŻNY NIEBIESKA GODZINA

Kontynuacja

Kontynuuję fotki z ubiegłotygodniowego wieczoru. Jak wspomniałem kolory zmieniały się z chwili na chwilę. Te są zrobione już po zachodzie słońca. Kolory zrobiły się już bardziej zimne, ale najbardziej intensywne.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GNOJNICA ZACHÓD SŁOŃCA NIEBIESKA GODZINA SAMOTNE DRZEWO I KRZYŻ

Boże Ciało

O mało nie zaspałem. To był ostatni dzwonek na wyjazd w teren, a była dopiero 3:30 rano. Wczoraj nieco popadało, a to zwiastowało poranne mgły. Wybrałem miejscówkę niedaleko domu, na solidnym wzniesieniu z widokiem na okoliczne wioski w dolinach. To co zobaczyłem, zaparło mi dech – rozciągające się delikatne mgiełki, a na dalszym planie dosłownie morze mgieł.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE BYSTRZYCA MORZE MGIEŁ PORANNE MGŁY WSCHÓD SŁOŃCA

Odrobina śniegu

Sobotni poranek. Zasadzka na Księżyc, o której pisałem wczoraj. Dopóki nie było go widać, bo był za chmurami, żeby umilić sobie czas oczekiwania fotografowałem przeciwną stronę nieba. Nadciągające chmury robiły mi za blendę rozpraszającą światło znajdującego się jeszcze za horyzontem słońca.

Kolejne zdjęcie zrobiłem już po wschodzie słońca, które co prawda wzeszło, ale ciągle było za chmurami.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI PORANEK NIEBIESKA GODZINA ŚNIEG ZIMA MRÓZ

%d blogerów lubi to: