Nie tam gdzie chcieli

Kilka stopni na plusie i bezwietrzna aura. Pobudka o piątej i podróż nad odległe o kilkadziesiąt kilometrów rozlewiska, najprawdopodobniej pozostałość po żwirowni. Niebo było już gotowe, a my z Tomkiem trochę pobłądziliśmy i mimo brnięcia samochodem ścieżką o szerokości odpowiedniej dla roweru znaleźliśmy się nie w tym dokładnie miejscu, gdzie chcieliśmy. Nie było czasu na patrzenie na mapę, postanowiliśmy wykorzystać to przecudnej urody światło, a potem martwić się co dalej…

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT MIELECKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA MIELEC ŻWIROWNIA WODA JEZIORO WSCHÓD SŁOŃCA NIEBIESKA GODZINA PORANEK NAD WODĄ

Marazm przerwany

Wracam do gry z nowymi fotkami. Nie licząc moich dalekich obserwacji, to jakiś sensowny zachód fotografowałem dokładnie miesiąc temu. W sobotę pełen wątpliwości, że przecież można było zostać w łóżku, na pół śpiący pojechałem pod akacje. Było 35 minut do wschodu słońca i tylko cienki pasek kolorowego nieba nad horyzontem.

Po chwili nieśmiało zaczęło się robić kolorowo i powyżej.

Do wschodu wciąż było dwadzieścia minut. I najlepsze dopiero miało się wydarzyć, ale o tym może w innym wpisie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA AKACJE NIEBIESKA GODZINA PORANEK ŚWIAT

Bardzo późny wieczór

Dziś na tapetę idą okoliczne kościoły i kaplice. Zdjęcia zrobione podczas tzw. niebieskiej godziny na długim czasie naświetlania. Lubię te kolorki bardzo późnego wieczoru.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI ARCHITEKTURA NOC NIEBIESKA GODZINA SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI ZAGORZYCE GÓRA ROPCZYCKA KOŚCIÓŁ

Burgund na niebie

Niespiesznie wstałem z łóżka, bowiem do wschodu było jeszcze niespełna godzinę. Przygotowałem się powoli do wyjścia i dopiero wtedy spojrzałem przez okno. Nad horyzontem zaczynało się robić czerwono.

W te pędy wsiadłem w auto i podjechałem w jedną z najbliższych miejscówek. Kiedy rozkładałem statyw było jeszcze tak ciemno, że kadrowałem prawie że po omacku.

 Zdjęcia z 21 października

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE NIEBIESKA GODZINA PRZEDŚWIT CZERWIEŃ NA NIEBIE I BURGUND

Sierp i drzewa

Wstałem przed świtem z planem szukania na leśnych polanach mgieł. Wyszedłem przed dom i zobaczyłem co dzieje się na niebie. Zaczęło robić się czerwone, a wszystkiego dopełniał cieniuteńki (zaledwie 2,5% tarczy) sierp księżyca z widocznym subtelnym światłem popielatym.

W te pędy podjechałem w pierwsze lepsze miejsce, gdzie mogłem zrobić kilka zdjęć. Dotarłem w samą porę. Niebo miało wtedy najintensywniejsze kolory. Na dwóch ostatnich zdjęciach można dostrzec wspomniany cieniutki księżyc.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI WSCHÓD SŁOŃCA NIEBIESKA GODZINA CZERWONE NIEBO O ŚWICIE

Zanim wzeszło słońce

Tydzień temu w sobotę miał miejsce bardzo ładny wschód słońca. Kilka chwil wcześniej, zanim wzeszło słońce kolory były nieco inne. To nieprawdopodobne jak zmienia się świat w zależności od warunków oświetleniowych.

Fot. Witold Ochał, Nockowa, akacje
Fot. Witold Ochał, Nockowa, akacje
Fot. Witold Ochał, Nockowa, akacje
Fot. Witold Ochał, Nockowa, akacje
Fot. Witold Ochał, Nockowa, akacje

FOT. WITOLD OCHAŁ AKACJE NOCKOWA WSCHÓD SŁOŃCA NIEBIESKA GODZINA FOTOGRAF KRAJOBRAZU PODKARPACIE

Resztki kolorowego nieba

Prawie gotowy do spania zauważyłem dziwne jak na późny wieczór kolory za oknem. Jako, że mieszkam w dolinie, a dookoła rośnie mnóstwo drzew nie miałem pojęcia co dzieje się na zachodnim niebie, ale takie światło odbite od chmur mogło zwiastować tylko jedno. Siedem minut później byłem już na pobliskim wzniesieniu i zdążyłem jeszcze zrobić kilka fotek. Jak się potem okazało na zdjęciach znajomych, wcześniej całe niebo było żółte i pomarańczowe. Mnie została tylko czerwień, która pojawiła się już po zachodzie słońca.

Fot. Witold Ochał, Zagorzyce, zachód słońca
Fot. Witold Ochał, Zagorzyce, zachód słońca
Fot. Witold Ochał, Zagorzyce, zachód słońca

FOT. WITOLD OCHAŁ ZAGORZYCE FOTOGRAFIA KRAJOBRAZU PODKARPACIE POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI ZACHÓD SŁOŃCA CZERWONE NIEBO

Wściekły róż

W ubiegłą środę już od późnego popołudnia wszystkie znaki na niebie wskazywały, że może być piękny zachód słońca. W ciągu dnia nad Słowacją była potężna burza, a chmury z jej kowadła rozmywały się przez całe popołudnie, aż dotarły nad mój region. Delikatne wysokie chmurki podświetliło słońce, które chwilę wcześniej zaszło za horyzont. Nauczony doświadczeniem, mimo chłodu jak na tę porę roku, czekałem do ostatniej chwili. W końcu kolory zrobiły się wściekle różowe 😉

WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE SIELEC BRZOZA ZACHÓD SŁOŃCA NIEBIESKA GODZINA ZBOŻE KRAJOBRAZ RÓŻOWE CHMURY NIEBO

Tajemniczy kopiec

W moim powiecie, na granicy miejscowości Ropczyce i gnojnica znajduje się tajemniczy, niewielki kopiec. Niestety nie udało mi się ustalić jego pochodzenia, choć krążą o nim trzy legendy. Pierwsza mówi o zbiorowej mogile, druga że jest to kurhan tatarskiego wodza, a trzecia, że usypano go na pamiątkę spotkania wojsk księcia Lubomirskiego z wojskami hetmana Czarnieckiego w czasie potopu szwedzkiego. Szczerze, to ciężko mi uwierzyć w którąkolwiek z tych legend. Za moich dziecięcych lat kopiec był porośnięty drzewami i krzakami, a tu podczas mojej ostatniej wizyty okazało się, że ktoś wyciął wszystko w pień i teraz przynajmniej widać, że to kopiec.

WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE KOPIEC GNOJNICA ROPCZYCE ZMIERZCH ZACHÓD SŁOŃCA NIEBIESKA GODZINA WIOSNA

Krzyże w kolorowej otoczce

Ponad tydzień temu leżało jeszcze trochę śniegu, a na niebie już od popołudnia wisiała ciekawa chmurka. Utrzymała się do późnego wieczoru i dopiero wtedy nabrała kolorów.

WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE PODLASEK ZACHÓD SŁOŃCA NIEBIESKA GODZINA ŚNIEG CHMURY NIEBO

%d blogerów lubi to: