Jak to słońce potrafi całkowicie zmienić klimat. Rano było pochmurno, mgliście, a powietrze mało przejrzyste. Fakt, kolory były ciekawe, ale ten brak światła sprawiał, że wszystko wydawało się jakieś bardziej przytłaczające. No cóż, nie każdy ranek rozpoczyna się tak, jak byśmy chcieli.
Ale wystarczyła godzina. Kiedy słońce w końcu pokonało chmury, świat zaczął nabierać zupełnie innego wymiaru. Pojawiło się światło, ciepło i kolory, których wcześniej prawie nie było widać.
Między innymi dlatego lubię te moje spacery. W pierwszej kolejności wychodzę po prostu pochodzić i pobyć trochę w terenie. Na kadry nie poluję za wszelką cenę. Czekam, co przyniesie los, pogoda i kolejne chwile.













































