Aleja grabowa w Wiśniowej, kaplica grobowa Mycielskich i dwie kapliczki w Zawadce. To obowiązkowy zestaw, gdy wybieram się rowerem w tamte okolice. W każdym z tych miejsc zatrzymuję się choć na chwilę, żeby odetchnąć i zrobić kilka zdjęć.
W parku nie brakuje ławeczek, więc można wygodnie usiąść i nacieszyć się spokojem. Przy kapliczkach odpoczywam już na stojąco, ale to też ma swój urok. Kilka minut przerwy, łyk wody i fru w dalszą drogę.
Choć te miejsca odwiedzałem już sam nie zliczę ile razy, za każdym razem wyglądają trochę inaczej. Zmienia się światło, pora roku i pogoda, a razem z nimi zmieniają się też fotografie, które stamtąd przywożę.



































