Sobota zaczęła się pochmurnie, ale na szczęście od południa niebo nieco zaczęło się przecierać. Termometr pokazywał jakieś 20 stopni, więc jak tu siedzieć w domu? Niezwłocznie udałem się na spacer, żeby sprawdzić, co tam w okolicy słychać w sprawie jesieni.
A jesień powoli zaczyna zaznaczać swoją obecność. Tu jakieś pierwsze przebarwione liście, tam odrobina koloru wśród zieleni. Może na razie bez wielkiego jesiennego szaleństwa, ale przecież to dopiero piersza połowa października.
Najważniejsze, że udało się trochę pospacerować, pooddychać świeżym powietrzem i przy okazji rozejrzeć za kadrami. J pogoda daje taką okazję, szkoda siedzieć w czterech ścianach.













































