Czy to najlepsze zdjęcie sarny, jakie udało mi się zrobić? Nie wiem, ale bardzo mi się podoba. Powstało w sumie przypadkiem, bo na aparacie miałem ustawiony zbyt długi czas. Gdy sarna puściła się pędem, musiałem za nią podążać obiektywem, czyli zrobić tzw. panoramowanie. Ku mojemu zdziwieniu udało się i powstało całkiem fajne, dynamiczne ujęcie.
Dodam, że na drugim zdjęciu jest ta sama sarna chwilę wcześniej, zanim postanowiła się jednak ewakuować. Na kolejnym widać klimat miejsca, gdzie ją spotkałem, a ostatnie zdjęcie to opuszczony dom w tej samej okolicy. Odkryłem go rok temu i wróciłem tam o poranku, żeby złapać to piękne światło.








































