Ależ mi się trafiło na sam koniec zimy. Bo to już koniec zimy, prawda? Od niedzieli temperatury wyłącznie na plusie?
Dzień jest już wyraźnie dłuższy i po powrocie z pracy jestem w stanie jeszcze wyskoczyć na zdjęcia. Dzisiaj oczywiście z tej opcji skorzystałem i trafiłem na naprawdę widowiskowy zachód słońca.
Co najlepsze, najpiękniejsze kolory pojawiły się wtedy, gdy byłem już w drodze do domu.































