Obrazki trójwymiarowe

Ten czas, kiedy po prawie pięciu miesiącach przerwy wsiadłbym na prawdziwy rower (nie stacjonarny), ale jest jeszcze jak dla mnie za zimno. Odliczam dni do kwietnia, czekając na zmianę czasu i dwucyfrowe temparatury.

Energię wyładowuję urządzając sobie kilkunastokilometrowe spacery po lesie. A nuż, widelec trafi się jakiś zwierz, czy choćby inny ciekawy motyw do sfotografowania. A nawet jeśli nie to nagrodą jast tlen, witamina D oraz kilka godzin spokoju i ciszy. Wyłączenia myślenia o czymkolwiek innym poza otaczająca mnie przyrodą.

Podczas ostatniego spaceru miałem w gratisie cudowne światło. Może ja mam coś z oczami, ale te obrazki wydają mi się jakby trójwymiarowe dzięki grze światła i lekkiej mgły.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA KAMIONKA LAS GRA ŚWIATŁA I MGŁY W LESIE

Głód fotografowania

Mroźna i pogodna noc, na termometrze poniżej 15° C, ale przynajmniej zero wiatru. Normalnie podczas takich warunków to ja prawie nie wychylam nosa z domu. Głodny fotografowania nie zważam jednak na te warunki, ubieram na siebie niezliczoną ilość odzieży i robię choćby króciutki turnus fotograficzny.

Mój wybór pada na nieodległą polną alejkę. Jest tam dość jasno przez światła pobliskiego miasteczka. Te światła, lekka mgiełka i odpowiednio długi czas naświetlania tworzą bajkowe zimowe kolory.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GÓRA ROPCZYCKA MROŹNA NOC ALEJA JESIONOWA

Wierzba połamana

Połamana wierzba w Szufnarowej, która jeszcze kilka lat temu wyglądała jak okaz zdrowia i nic nie wskazywało na taką demolkę. Wiatr i brak ogławiania doprowadziły ją do takiego stanu. Wciąż jednak ma szansę na przeżycie gdyby ktoś się nad nią zlitował….

Tym razem odwiedziłem ją w zimowych, mroźnych okolicznościach przyrody. Przez gęstą mgłę nie była widoczna z daleka i do ostatniej chwili obawiałem się, czy jeszcze tam stoi. W końcu, kiedy podszedłem na kilkadziesiąt metrów zaczęła wyłaniać się z mgły. Wyglądała jak monstrum z jakiegoś filmu grozy. Cała pokryta grubą warstwą szadzi imponowała swoim nieregularnym jak na drzewo kształtem i rozmiarem.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZUFNAROWA WIERZBA SZADŹ MRÓZ ŚNIEG ZIMA

Mgła plus mróz równa się szadź

Wczorajszy dzień był kolejnym ze zmienną pogodą. Korzystając z weekendu wybrałem się na spacer z aparatem. Odwiedziłem kilka miejscówek i pochodziłem po lesie. Podczas gdy w jednym miejscu było bezwietrznie i bez mgły, to kilka kilometrów dalej, zwłaszcza na wyższych wzniesieniach wiał przejmujący wiatr i panowała gęsta mgła. Ale tylko poza lasem i na jego zboczach.

Mgła i mróz mogły oznaczać tylko jedno – tworzenie się szadzi, czyli osiadanie i zamarzanie miniaturowych kropelek pary wodnej na trawach, drzewach, gałązkach. Skupiłem się na szukaniu takich właśnie miejscówek. Białe gałązki wyglądały cudownie, a ja strasznie żałowałem, że dziś rano nie miałem możliwości odwiedzić tych samych miejsc, musiało być jeszcze bardziej bajkowo po mglistej i mroźnej nocy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE BRONISZÓW SZADŹ MGŁA MRÓZ ZIMA LAS

Nie do końca

Mgła, mgła, mgła. Było tych mglistych dni ostatnimi czasy sporo, a że to moja ulubiona pogoda, powstało sporo fotek. Odwiedziłem między innymi moją ulubioną i fotografowaną od… pięciu lat (!) miejscówkę z samotnymi akacjami. Liczyłem, że może słońce choć troszkę się przebije, ale niestety nie udało się. Mimo to mięciutkie światło pomalowało okolicę swoimi ciepłymi barwami. Niby posępnie, ale chyba tak nie do końca.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA SAMOTNE AKACJE WE MGLE

Co się czai za mgłą

Kiedy rano przed pracą ciemno i to samo po południu, trzeba szukać tematów do zdjęć wieczorem i w nocy. Zwłaszcza, gdy zalega gęsta mgła, bo wtedy mimo iż okiem niewidoczne – po długim czasie naświetlania pokazują się magiczne obrazy i równie magiczne kolory. W tym wypadku to matryca aparatu widzi więcej niż ludzkie oko. Przeciwnie do kontrastowych wschodów, czy zachodów słońca. Dlatego, kiedy późnym popołudniem zaczęła się tworzyć mgła, nie zwlekałem i pojechałem odkrywać co się za nią czai.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE KAMIONKA MGLISTY WIECZÓR NAD ZALEWEM W KAMIONCE

Inny wymiar

Na takie warunki czekałem bardzo długo. Gęsta mgła w środku bukowego lasu, który rośnie sobie niedaleko. Takie warunki ostatnio miałem aż rok temu. Więc kiedyś któregoś z ostatnich poranków rano było mgliście, wstąpiłem do owego lasu na zdjęcia. Warunki idealne. Wchodząc w taki las nie wiadomo co się czai kilkadziesiąt metrów dalej. Człowiek czuje się jak w innym wymiarze pośród tych prościutkich buków i braku jakiegokolwiek poszycia.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE OLCHOWA BUKOWY MGLISTY LAS MGLISTY PORANEK

Przymrozek w dolinie

Wstałem rano i postanowiłem pojeździć i poszukać jakichś tematów do zdjęć. Nie było ani chmurki na niebie, ani mgiełki. Wiał solidny wiatr i kiedy już traciłem nadzieję na fajne widoki, znalazłem poniższe obrazki. Podczas gdy na wzniesieniach temperatura była grubo powyżej zera, to w dolince panował jeszcze przymrozek i wisiała lekka mgiełka, a może dym z kominów. Mniejsza z tym, bo w połączeniu z pierwszymi promieniami słońca tworzyło to bajkowy klimat.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE PSTRĄGOWA PORANNY KLIMAT

Zapisane w głowie

Kiedy natura obdarza nas na koniec października tak wspaniałą pogodą, grzechem byłoby z tego nie skorzystać. Temperatury po kilkanaście stopni na plusie, to o tej porze prezent, którego nie sposób nie przyjąć i nie wykorzystać na wędrówki, wędrówki i jeszcze raz wędrówki. Oczywiście z aparatem w ręku. Niedługo być może zrobi się ponuro i wtedy zostaną nam te ulotne chwile zapisane w głowie i na zdjęciach.

Jaka reakcja?

Mieliście kiedyś tak, że jedziecie sobie rano, a tu nagle zza najbliższego zakrętu wyzierają cudowne promienie słoneczne widoczne na mgle? Na pewno tak i ciekaw jestem jak wtedy reagujecie? Bo ja najpierw oniemiewam, potem hamuję, cofam, porzucam auto i lecę je fotografować 🙂

%d blogerów lubi to: