Wodospad w Wisłoczku

Korzystając z ładnej wiosennej pogody postanowiłem odwiedzić wodospad na rzece Wisłoczek w miejscowości Wisłoczek w Beskidzie Niskim.

Niespiesznie wyjechałem z domu, bo tym razem nie miałem fotografować wschodu, tylko wodospad, a do tego nie było mi trzeba ładnego nieba. Na niebie nie było chmurek, a miękkie poranne światło fajnie wpadało między drzewami do skarpy wodospadu.

Próg skalny, z którego spada woda ma jakieś trzy metry wysokości. U podnóża wytworzyła się całkiem spora głębia, mająca ponoć ponad dwa metry. W okolicy wodospadu, dzięki temu uskokowi terenu odsłonił się tzw. flisz karpacki, z którego zbudowany jest Beskid Niski, czyli naprzemianległe warstwy łupków, iłów i zlepieńców powstałych w dawnym morzu, które tu istniało. Potok Wisłoczek, to wypływa on spod północnych stoków szczytu Jawornik (762 m), przepływa przez wieś Wisłoczek , tworząc gdzieniegdzie mniejsze kaskady, aż dopływa do miejsca, gdzie utworzył się próg skalny tworzący nasz wodospad.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT KROŚNIEŃSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA WISŁOCZEK WODOSPAD W WISŁOCZKU BESKID NISKI RZEKA LAS

W bukowym lesie

Dziewiętnastego stycznia, czyli dokładnie miesiąc temu podobnie jak dzisiaj zima nie przypominała zimy. Było co prawda nieco chłodniej i nad okolicą unosiły się gęste mgły, ale nie było śniegu. I to własnie te mgły zachęciły mnie do wyjścia na spacer a aparatem. Trafiłem do bukowego lasu.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE OLCHOWA LAS MGŁA BUCZYNA

Buczyna w mgle

Wcale nie był to poranek. Dochodziła dziesiąta, kiedy byłem na nogach, wyspany i najedzony. W okolicy od poprzedniego wieczoru unosiła się gęsta mgła. Przypomniało mi się o rzadkim bukowym lesie na jednym z okolicznych wzniesień. Pojechałem tam, aby zrobić kilka zdjęć. Kadry miałem już w głowie, poszukałem tylko odpowiednich gałązek…

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE OLCHOWA LAS MGŁA BUCZYNA

Lodu na centymetr

Zrządzenie losu, że tego dnia wracałem akurat tamtędy. I że miałem akurat urlop. Działo się to wszystko powyżej około 370 m. npm, więc kilkanaście kilometrów od mojego domu. Gruba warstwa lodu dosłownie na wszystkim. W pierwszej chwili wydawało mi się, że to szadź, ale kiedy wysiadłem z auta i usłyszałem trzeszczące od lodu gałęzie, zdałem sobie sprawę o co kaman.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE WIŚNIOWA ZIMA ŚNIEG LÓD GOŁOLEDŹ

Uradowany jak dziecko

Sam nie wiem dlaczego, ale pierwszy śnieg cieszy mnie jak małe dziecko, które widzi je po raz pierwszy w życiu. Zwłaszcza kiedy jest sobota i mam czas, aby wybrać na długi spacer po lesie. Nawet nie specjalnie przeszkadzały mi przechodzące co chwilę snieżne burze z mocniejszym wiatrem.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE BYSTRZYCA SZKODNA PIERWSZY ŚNIEG LAS

Bobry na Tuszymce

Przez las, po którym lubię spacerować przepływa rzeka Tuszymka. A nad tą Tuszymką bobry urządzają swoje królestwo.

Z tym drzewem akurat coś poszło nie tak…. no chyba, że to miał być most, a nie tama…

Kolejne drzewa już są w kolejce do „wycinki” :

Widać poniższa tama to za mało:

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE CZARNA SĘDZISZOWSKA BOBRY, TUSZYMKA, BOBROWISKO RZEKA LAS

Jesień i droga

Zaczął się listopad, a niektóre drzewa, no przynajmniej w mojej okolicy wciąż zielone. Nie wszystkie, ale są. A na niektórych nie ma już ani jednego liścia. Za nami długi okres babiego lata, a na dysku zostało sporo zdjęć z tego okresu.

 Zdjęcia z 15 października

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE PSTRĄGOWA WIŚNIOWA JESIEŃ DROGA

Prawie umarłem…

Nigdy nie obchodziłem żadnych halołinów, ale to na co natknąłem się podczas dzisiejszego porannego fotografowania przyprawiło mnie prawie o zawał serca. Idę sobie wzdłuż dróżki, a obok rosną drzewa. Dochodzę do polanki, spoglądam…. i prawie wyzionąłem ducha, tak się zląkłem :D. No nic, zrobiłem kilka fotek i poszedłem dalej, a na powrocie.. drugi raz prawie wyzionąłem ducha na ten sam widok 😀

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA BORECZKE PORANEK STRACH NA WRÓBLE HALLOWEEN

%d blogerów lubi to: