Jarzębino czerwona

„Jarzębino czerwona, któremu serce dać? Jarzębino czerwona, biednemu sercu radź!” – w moim wieku takie rozkminy ma się już za sobą, ale gdyby ktoś potrzebował, to mogę dać namiar na to drzewko 

Dzisiaj mamy pierwszy dzień meteorologicznej jesieni i mimo, że do prawdziwej jesieni jeszcze sporo czasu, to można w polach znaleźć typowe dla końcówki sierpnia i początku września widoki. Mowa o przepięknych jarzębinach.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE JARZĘBINA

Zamiast owadów

Nie mam pojęcia co to za roślina. Czy jakaś uprawna, czy zwykły chwast. Trafiłem w to miejsce w sobotni poranek. Tak naprawdę rozglądałem się za owadami. Miałem nadzieję znaleźć kilka pokrytych rosą motyli. Owadów nie było, ale zauroczyło mnie to pole. Spowite delikatne mgłą, i cudownie miękkim rozproszonym niskim światłem słonecznym.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE KRZYWA

Ptaki ostrzą dzioby

Pole słoneczników to nie jest, a tylko jeden rządek. Ale tuż przed wschodem słońca wyglądały tak wyraziście i raziły swoim kolorem po oczach, że musiałem im się przyjrzeć swoim aparatem. Ptaszki już ostrzą dzioby na pyszne ziarenka 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZUFNAROWA SŁONECZNIKI POLE SŁONECZNIKÓW RZĄDEK SŁONECZNIKÓW

Najpiękniejsza ozdoba lata

Maki to chyba najpiękniejsza ozdoba lata. Kwitną od maja do sierpnia i wspaniale urozmaicają zielone pola, miedze, czasem nieużytki.

W piątek wybrałem się w plener z nadzieją znalezienia pola maków. Już traciłem nadzieję, bo spotykałem tylko pojedyncze kwiaty, kiedy tuż przed zachodem trafiłem na kilkunastoarowe pole porośniętego jęczmieniem z odrobiną owsa, w którym rosło dziesiątki maków. Miękkie, żółtawe kłosy jęczmienia i czerwone maki – zdecydowanie najpiękniejsze połączenie letnich kolorów.

Pająki grają w siatkę

Krótko po wschodzie. Słońce jeszcze lekko przysłonięte przez poranne mgły i zroszone pajęczyny na oświetlonych delikatnym światełkiem trawach. To wszystko trwało kilkadziesiąt minut. Mnie się wydawało, że czas się zatrzymał w miejscu.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA CZARNA SĘDZISZOWSKA PODKARPACIE PORANEK ROSA PAJĘCZYNY

Suche lato

Kiedy robiłem te zdjęcia śmiało można było mówić o suchym lecie. Dzień później (ubiegła sobota) w ciągu dnia przechodziły liczne burze i deszcze, a ja uganiałem się za burzami. Tego dnia spadło w okolicy miejscami 80 litrów wody na metr kwadratowy! U mnie jakaś jedna trzecia tego. Od tamtej pory znów ani kropli. Temperatury również nie powalają na kolana, choć ja wolę jak jest jednak chłodniej.

%d blogerów lubi to: