Malowane przez mistrza

Bywa tak, że gdzieś jadę i nagle zauważę jakiś kawałek okolicy, który mi się spodoba i widzę w nim potencjalny kadr. Zazwyczaj bywa to chwila, kiedy gdzieś ładnie padnie światło, albo zza drzew, czy krzaków wyłoni sie jakiś obiekt.

Wtedy jeśli tylko mogę zatrzymuję się i wrzucam wsteczny. Lub jak sie nie da, to zawracam. Tak też było tym razem. Wyjechałem zza zakrętu i rzuciło mi się w oczy to pięknie oświetlone wieczornym słońcem kwitnące drzewo. Zwykły, popularny widok, jakich teraz sporo na wsi, a jednak ten kadr ujął mnie szczególnie.

Światło padało w ten sposób, że zwykła droga, zwykłe krzaki i zwykłe drzewo na kilka minut stały sie niezwykłe. Jakby nie z tego świata, a z obrazu malowanego ręką wprawnego malarza.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA IWIERZYCE

Zachód Księżyca | 2022 03 17

To już prawie, prawie. 99% oświetlonej tarczy Księżyca. Do pełni zostało niespełna trzynaście godzin. Nastąpi ona jutro po ósmej rano. Jednak dziś rano mając na uwadze, że niebo będzie bezchmurne nie mogłem odpuścić sobie fotografowania zachodzącego Księżyca.

Wybrałem miejsce oddalone o jakieś czterysta metrów od szczytu pagórka, którym biegnie droga i rośnie kilka niewielkich drzew. Na pierwszej fotce udało się złapać światła przejeżdżającego samochodu, co chyba fajnie urozmaiciło kadr. Kolejne fotki za innymi drzewami robiłem chwilę później, kiedy Księżyc był już niżej.

Podsumowując, nie mogę absolutnie żałować wyrwania się z ciepłęgo łóżka, taki widok na żywo to jest coś, co pozostaje w pamięci na długo i takich wspomnień nikt mi tego nie odbierze.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SIELEC ZACHÓD KSIĘŻYCA W PEŁNI NIEBO

Posucha zakończona

Sypnęło śniegiem, ale nie za dużo. A że temperatura była niska utrzymał się on kilka dni. Poza tym, że dużo lepiej się chodzi po zmrożonym, niż po błocie, to przykryte śnieżną pierzynką pola dużo lepiej się prezentują choćby podczas tak cudownych jak poniższy zachodów słońca.

Po zimowej posusze, jeśli chodzi o kolory na niebie, wciąż nie mogę się nacieszyć lepszą pogodą i dłuższym dniem. Słońce zachodzi po szesnastej, a to oznacza, że po powrocie z pracy do domu spokojnie mogę zdążyć podziwiać zachody słońca z moich ulubionych miejscówek.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ZAGORZYCE ŚNIEG ZIMA

Wierzba odrośnięta

Kiedy to ostatnio ja ją fotografowałem? Bodajże w 3 lata temu w kwietniu i we wrześniu. Ponownie odwiedziłem ją kilka dni temu. Po ogłowieniu ma już całkiem solidną czuprynkę i już nie mogę się doczekać, jak pięknie będzie wyglądać z nowymi listkami.

To był spokojny, nieco wietrzny wieczór. Słońce właśnie schowało się za wiszącą nad horyzontem chmurą i wydawało się, że to już koniec. Po kolorach. Ale nie! Nieliczne wysokie obłoczki zaczęły nabierać odrobinę barw.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GNOJNICA WIERZBA

Widok niepowtarzalny

Czy widzieliście kiedyś prawdziwy szał na niebie? Na pewno, i to nie raz. Za każdym razem gdy oglądam takie cuda na niebie myślę sobie, że chmury już bardziej nie potrafią mnei zaskoczyć. I na szczęście za każdym razem, jak do tej pory się myliłem. Bo po jakimś czasie, czasem jest to tydzień, czasem kilka miesięcy, znów trafiam na niezwykłe warunki.

Tak też było w ubiegły wtorek wieczorem. Na niebie było trochę chmurek i wolałem na wszelki wypadek być gdzieś w terenie. A tam… z jednej strony czyste niebo, a z drugiej ciemna, groźnie wyglądająca chmura. I gdzieś tam za nią wtrącające swoje trzy grosze słońce. Lepiej nie mogło się poukładać, widok bezapelacyjnie niepowtarzalny 😀

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GNOJNICA ZACHÓD SŁOŃCA NIEBO PODZIELONE NA PÓŁ

Pastele na niebie

Te chmurki wyglądały strasznie niepozornie. Jednak po ciężkim dniu cieszyła mnie nawet ta odrobina koloru na niebie. Możliwość samotnego przebywania na przestrzeni i poczucia lekkiej zimowej bryzy.

Okolica z chwili na chwilę stawała się coraz bardziej odrealniona w swoich kolorach. Niesamowite pastelowe barwy zrobiły na mnie duże wrażenie. Cieszyłem się jak dziecko, że mając te kilka chwil, poświęciłem je właśnie na swoją pasję. Pasję, która teraz jak chyba nigdy wcześniej pozwala mi przetrwać trudne chwile.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ZAGORZYCE ZACHÓD SŁOŃCA

Chwile ulotne

Fajnie, jak w ciągu dnia jest pogodnie. Wstając rano i widząc bezchmurne niebo można się spodziewać przymrozku, ale wiadomo, że jak tylko słońce wzejdzie zrobi się przyjemne ciepełko. Lubię takie poranki za miękkie światło i szadź która bardziej lub mniej pokrywa trawy i drzewa. Czekam tylko na te pierwsze muśnięcia słońca, aby skraść naturze i uwięzić w swoim aparacie te ulotne chwile.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA CIERPISZ SZADŹ PORANEK

Po szadzią

Takie warunki zdarzają się rzadko. Wiem coś o tym, bo jak fotografuję to zliczyłbym je na palcach jednej ręki. Co prawda do pełni szczęścia brakowało jeszcze choćby odrobiny słońca, ale i tak na żywo przeżycia były nie do opisania. Co potrafiłem, uwieczniłem na zdjęciach i dziś po dwóch miesiącach, bo miało to miejsce dokładnie czternastego grudnia, chciałem Wam je pokazać.

Jeśli zima miałaby tak właśnie wyglądać, byłaby to pewnie jedna z moich ulubionych pór roku. Co z tego, że był mróz i mgła. Brak wiatru sprawiał wrażenie, że temperatura jest na plusie. Można było wędrować bez końca i podziwiać te cuda przyrody. Mam nadzieję, że wybaczycie mi ten zimowy akcent, kiedy wiosna już miejmy nadzieję, na horyzoncie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SZKODNA SZADŹ KAPLICZKA POD DRZEWEM ZIMA MRÓZ ŚNIEG

Coś ma w sobie

Zima. Brak śniegu, brak szadzi, brak kolorów. Mogłoby się wydawać, że to trudny czas do znalezienia sobie czegoś do fotografowania. I to jest prawda, bonie dość, że na uprawianie swojej pasji mam tylko weekendy, to pogada nie bywa łaskawa. Staram się jednak zawsze mieć oczy dookoła głowy i jak już nadejdzie upragniony weekend, poświęcać na wędrówki nawet cały dzień.

I właśnie podczas tych moich długich weekendowych włóczęg dostrzegłem taki oto obrazek. Niby niepozorny, ale chyba ma coś w sobie…

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PORANEK ZIMA MRÓZ

Wierzba połamana

Połamana wierzba w Szufnarowej, która jeszcze kilka lat temu wyglądała jak okaz zdrowia i nic nie wskazywało na taką demolkę. Wiatr i brak ogławiania doprowadziły ją do takiego stanu. Wciąż jednak ma szansę na przeżycie gdyby ktoś się nad nią zlitował….

Tym razem odwiedziłem ją w zimowych, mroźnych okolicznościach przyrody. Przez gęstą mgłę nie była widoczna z daleka i do ostatniej chwili obawiałem się, czy jeszcze tam stoi. W końcu, kiedy podszedłem na kilkadziesiąt metrów zaczęła wyłaniać się z mgły. Wyglądała jak monstrum z jakiegoś filmu grozy. Cała pokryta grubą warstwą szadzi imponowała swoim nieregularnym jak na drzewo kształtem i rozmiarem.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZUFNAROWA WIERZBA SZADŹ MRÓZ ŚNIEG ZIMA

%d blogerów lubi to: