Zawsze to samo

Co z tego że zimno, co z tego że może czasami plucha i wieje. Jeśli wychodzę w plener, a niebo dosłownie rozstępuje się na ostatnie chwile dnia, to zapomina się o tych drobnych pogodowych niedogodnościach. Łapie się i chłonie tę krótką chwilę. Nie są mi potrzebne jakieś spektakularne miejscówki. Wystarczą zwykłe wiejskie, okoliczne widoki.

Na paręnaście minut czas zwalnia, piętnaście minut wydłuża się do niezmierzalnego odcinka czasu. Kiedy się ocknę, będzie już po wszystkim. Pozbieram zabawki i wrócę do domu. A tam kolejna uczta – przeglądanie i postproducja tego co udało się uwiecznić. I tak za każdym razem. Myślę, że to nigdy mi sie nie znudzi.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI SIELEC DRZEWO KRZYŻ WIECZÓR ZACHÓD SŁOŃCA

Wstrzelony w moment

Jeździłem i chodziłem tą drogą kilkanaście lub i więcej razy. Nigdy nie przyszło mi do głowy, aby spróbować złapać wschodzące w tym miejscu słońce. Aż przypadkiem trafiłem tam o odpowiedniej porze. Było sporo chmur i kulka ledwo z nich wyzierała, a powyżej już czekały kolejne, aby ją skutecznie zasłonić. Udało się wstrzelić w moment 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI ZGŁOBIEŃ DROGA W STRONĘ SŁOŃCA WSCHÓD SŁOŃCA JESIEŃ

Ostatni dzień meteorologicznej jesieni

Ostatni dzień meteorologicznej jesieni to dobry czas, aby powspominać te najpiękniejsze jej dni. A dokładnie najpiękniejsze poranki. Początek października i wyprawa rowerowa, którą będę wspominał długo. Nie tylko ze względu na cudowne mgliste widoki podczas jazdy po leśnych szutrach, ale ze względu na zderzenie z przymrozkiem, który dał mi się wtedy konkretnie we znaki.

Dwie pierwsze godziny to była walka z zamarzniętymi palcami u stóp i dłoni. Pal licho te u stóp, bo to te u dłoni były mi potrzebne, aby uwieczniać ten niesamowity klimat! Dopiero po dziewiątej zacząłem odtajać, ale na karcie w aparacie miałem już to co mnie najpiękniejszego spotkało tego ranka.

Pasiaste chmury | Altocumulus stratiformis undulatus | 20.11.2022

Zjawiskowo wyglądające pasiaste chmury (altocumulus stratiformis undulatus) pojawiły się na niebie z dwie godziny przed zachodem słońca. Mimo, że dookoła domu mam wysokie drzewa, nie sposób było nie zwrócić na nie uwagi. Niestety w teren mogłem wyjechać dopiero przed zachodem słońca, ale jeszcze udało się je złapać, cudownie podświetlone nielicznymi promieniami zachodzącego słońca.

Udało się zdążyć dotrzeć do kapliczki świętego Nepomucena w Gnojnicy. Niestety obecnie panuje to obraz nędzy i rozpaczy z biadatujami zamiast okazałych lip, które rosły tu jeszcze kilka lat temu. Było to zdecydownie jedno z najpięknieszych miejsc w mojej najbliższej okolicy. Straszny żal, że komuś przeszkadzały te drzewa i nie docenił tego, jak cudowny klimat tworzyły w tym miejscu (https://witoldochal.blog/2017/06/17/przed-zmiana-pogody/).

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI GNOJNICA NEPOMUCEN BIEDATUJE

Śnieg mróz i słońce

Takie mamy ostatnio zimy, że jak już napada śniegu, to szybko się topi. Podczas ostatnich opadów moje okolica została pominięta przez biały puch, a co spadło, stopisło się tego samego dnia nocy. Jednak tydzień temu nałapałem go w obiektyw do woli. Nawet udało się trafić na kilka chwil ze słońcem.

Bardzo miłe chwile spędzone na wędrówce po obrzeżach Pogórza Strzyżowskiego. Śnieg był tylko na najwyższych pagókach, a niektóre miejsca wyglądały iście bajkowo, jak choćby to poniżej. Las na granicy trzech powiatów – ropczycko-sędziszowskiego, strzyżowskiego i rzeszowskiego.

Fotki na pierwszym miejscu

Przynajmniej raz w tygodniu będę wspominał cudowny październikowy czas jesieni. W końcu kalendarzowa jesień ciągle trwa! I to jeszcze przez cztery tygodnie 😉

Zdjęcia pochodzą z drugiej połowy miesiąca, kiedy mieliśmy niejednokrotnie temperatury blisko 20°C. Niskie jesiennie słońce pozwoliło uzyskać ten piękny jesienny klimat już wczesnym popołudniem. To był ten czas, kiedy na rower zabierałem obowiązkowo aparat i to robienie fotek było na pierwszym miejscu, a nie jazda 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI JESIEŃ KLIMATY JESIENI

Tu lubię

Dziś kolejna kapliczka w zimowej odsłonie. Kilkaset metrów, może mniej od tej pokazywanej we wtorek. Ta jest malutka, niepozorna, wisi sobie na potężnej lipie, która jest pomnikiem przyrody. Jedynym, jaki znam w najbliższej okolicy.

Lubię ta od czasu do czasu zajechać na spacer Podobnie układając trasy rowerowe, często wiodę je własnie tamtędy. Kapliczka znajduje się na odludziu przy rzadko uczęszczanej dróżce. Poza tym z tej okolicy rozciąga się rozległy widok na okolicę, w pobliżu jest las. Ja w takich miejscach czuję się wyjątkowo dobrze. Brak innych bodźców boza odgłosami i dźwiękami natury.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI SZKODNA LIPA KAPLICZKA ZIMA MRÓZ ŚNIEG

Podglądanie

Konie, psy, ciągniki. Podczas moich jesiennych wycieczek rowerowych trafiałem na różne widoki. Taki na przykład pan pasący stado koni – widok jakby z innej epoki. A szczerze, to sam chętnie bym się z nim na chwilę zamienił, posiedział w jesiennym ciepełku i popilnował tych koników.

Pies, którego spotkałem w szczerym jak widać polu. Z daleka, początkowo myślałem, że to sarna, ale kiedy podjechałem bliżej okazała sie ona być całkiem sporym psiakiem. Niestety, nie chciał podejść na czochranie sierści.

Traktorzyści czekający, aż kombajn wypluje do ich maszyn wymłóconą kukurydzę i w końcu dziecko próbujące karmić pasące się konie jakimiś smakołykami.

Na rozstaju dróg

Jak niewiele czasami mi potrzeba do szczęścia. Pomijając podstawowe potrzeby, wystarczy możliwość przebywania i podziwiania cudownych okoliczności przyrody. Taką sposobność miałem w miniony weekend. Dwa dni i dwa spacery po przyprószonych śniegiem rewirach. W niedzielę wybrałem się na najwyższe w okolicy pagórki, a tam zupełnie inny świat niż w dolinach.

O wiele więcej śniegu, większy mróz i ogólnie bardziej klimat zimowy. Odwiedziłem ulubione miejscówki i przywiozłem sporo zdjęć. Dziś pokażę niepozorny przydrożny krzyż na rozstaju dróg. Szkoda, że jest trochę zarośnięty krzakami, aż nieraz mnie korciło, żeby wziąć ze sobą siekierkę i zrobić tam porządek. Ktoś jednak mógłby być z tego niezadowolony 😦

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI SZKODNA PRZYDROŻNY KRZYŻ ZIMA

Pierwszy śnieg lubi się fotografować

Symboliczny śnieg spadł w mojej okolicy, ale nie tylko on – padający deszcz spowodował gołoledź. Na szczęście do dzisiaj służby ogarnęły drogi i mogłem pojechać na choćby krótki spacer po moich ścieżkach.

Słońce nie było łaskawe, świeciło tylko chwilkę, później niebo zasłoniły chmury, ale pierwszy śnieg chce się fotografować w nie ważne jakiej pogodzie. Zatoczyłem niewielkie kółko (na ile pozwoliło znów dające się we znaki kolano) i postarałem się wyszukać kilka kadrów.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI ZAGORZYCE WIERZBY ŚNIEG ZIMOWA POGODA MRÓZ