Kwiaty potrzebne

Raz te kolory wychodzą grubo przed zachodem, innym razem tuż po. Patrząc na układ chmur można to mniej więcej przewidzieć. Ale zawsze warto być na miejscu nawet na godzinę przed zachodem. Kilka dni temu wieczorem trafiłem na światło tak złote i oślepiające, że ciężko uwierzyć w realność tego zdjęcia. Ta spora kępa białych polnych kwiatów oświetlona słońcem, któremu dopiero nad samym horyzontem udało się wyjrzeć zza chmur również przyczyniła się w sporej mierze do klimatu tego zdjęcia.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI ZACHÓD SŁOŃCA POLNE KWIATY

Mało ale konkretne

Nadchodziła burza. Taka niewielka, tylko kilka grzmotów. Nie było jakiś widowiskowych chmur ani szelfu. Ale to właśnie z tej niepozornej, cudnie podświetlonej zachodzącym słońcem chmurki, wyleciało niewiele, ale konkretnych błysków. Niestety żadnego nie udało się złapać. Miałem trochę stracha, bo wyładowania były dość blisko, ale to połączenie pierwszych w tym roku słomianych beli, lekki fiolet nieba i strzelające błyskawice sprawiły, że na chwilę się zapomniałem podziwiając spektakl przyrody.

Druga fotka to rzut oka na południe, na pofalowane pola i w oddali parujące lasy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA BURZA ZACHÓD SŁOŃCA BELE ŻNIWA

Niebo zgasło

Bywa i tak, że wychodzę w teren bez większych nadziei na ciekawe warunki. Nawet niedługi spacer pośród łąk i pól zasianych zbożem sprawia mi dużą przyjemność, więc czemu nie korzystać… Tego wieczoru było podobnie. Niebo bardzo powoli nabierało kolorów, aż w końcu na sam koniec się zmobilizowało i zalało okolice swoją łuną. Trwało to kilkanaście minut, potem niebo zgasło.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE ZŁOTA GODZINA ZACHÓD SŁOŃCA POLA ZBOŻA ŁĄKI

Doznania razy dwa | facelia

Facelia. Ładnie wygląda, ładnie pachnie. Do tego jest rośliną miododajną. Przejeżdżam koło tego pola codziennie jadąc do i z pracy. Tuż przy głównej i ruchliwej drodze wygląda tak bardzo nierzeczywiście. Dobrze że w tym miejscu jest dwa pasy, to za każdym razem mogę zwolnić i napawać się tym widokiem.

Ale to oczywiście nie to samo, co spacerować miedzą wzdłuż fioletowego pola. Brzęczenie owadów, smyrające po łydkach łodygi i ten oszałamiający zapach. To wszystko oczywiście wieczorową porą, bo tylko wtedy te wszystkie doznania można pomnożyć co najmniej razy dwa.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI POLE FACELII FACELIA BŁĘKITNA

Obraz, zapach i dźwięk

Dojrzewające zboże. Ten niepowtarzalny odcień niebieskiego na chabrach. Miedze porośnięte białymi kwiatami. Na niebie ciepłe barwy zachodu. Słychać śpiew ptaków i cykanie świerszczy. W powietrzu unosi się kilka dominujących zapachów. Te krótkie chwile. To dla nich szwendam się po po polach starając się zamknąć na zdjęciu nie tylko obraz, ale również zapach i dźwięk.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GNOJNICA

Punkt widzenia

Naprawdę znowu kwitły. Odwiedzam je od 2017 roku. Po ostrym cięciu ratującym im życie (niestety nie mam informacji kiedy to było), w 2020 roku zakwitły po raz pierwszy. W tym roku również obficie kwitły, choć nieco później i krócej niż inne akacje w okolicy.

Zdjęcia zrobiłem 18 czerwca. Pierwsze z bardzo daleka, bo jak pamiętam spodobał mi się ten niezwykły widok akacji w ostatnich promieniach słońca. Dodatkowo długa ogniskowa wzmocniła efekt okwiecenia. Wydaje się, że drzewa są całe białe, bez liści, tylko kwiaty! Dwa kolejne zrobiłem kilka minut później, a słońce niestety było już za horyzontem. Dobry przykład na to, jak ogniskowa zmienia punkt widzenia 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA AKACJE DŁUGA OGNISKOWA PERSPEKTYWA KWITNĄCE AKACJE

Co w polach

Chmurek było tak w sam raz, nie za dużo i nie za mało. Słońce mogło sobie wybrać, którą podświetlić bardziej, którą mniej. Którą na pomarańczowo, którą na żółto. Samotne drzewko i samotne drzewko i samotny polny kwiat. Zapomniana polna droga, którą jednak od czasu do czasu ktoś jeździ. I drugie miejsce z asfaltową drogą wijąca się pośród pól. Prowadzi do kilku domów znajdujących się na uboczu wsi. Na górce i pod lasem. Cisza, spokój, wymarzone miejsce na osiedlenie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE

Obłoki srebrzyste | 28.06.2021

Intuicja podpowiadała, że to właśnie tego wieczoru się pojawią. Intuicja podpowiadała też podczas kilku innych wieczorów. Dzisiaj jednak po raz pierwszy nie zawiodła 😉 U mnie na północ same krzaki, więc kiedy dostałem cynk od kolegi, że obłoki srebrzyste już święcą, wyskoczyłem z domu jak oparzony, wsiadłem w auto i zgodnie z przepisami pojechałem na wybrane wcześniej miejsce – nad wodę.

Zrządzenie losu sprawiło, że na wodzie stała żaglówka, choć nigdy dotąd na tym akwenie żaglówki nie widziałem. Nic więcej mi nie trzeba było. Rozłożyłem sprzęt i ten jeden kadr mi wystarczył. Choć zrobiłem też kilka innych 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE CZARNA SĘDZISZOWSKA OBŁOKI SREBRZYSTE

Zaskoczony kolorami

Było już po zachodzie, a zapuściłem się polną drogą w nieznane rejony. Nie było gdzie zawrócić a ja jechałem licząc, że w końcu dojadę do cywilizacji. Po ponad 4 km jazdy z prędkością kilkanaście km/h trafiłem na bajoro, którego nie odważyłem się pokonać. Sporo cofania, zawrotka, ale to co ukazało się moim oczom na powrocie wynagrodziło cały stres.

21:30, więc 45 minut po zachodzie, a na niebie przepiękne kolory, głównie zimne róże i resztki pomarańczowego. Mógłbym zostać tam i gapić się na ten widok, niestety na wąskiej drodze pojawił się inny samochód i trzeba było przerwać obserwowanie tego cudownego spektaklu.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GRODZISKO NIEBIESKA GODZINA ZMROK BEZDROŻA

Pędzel natury

Potężne odległe kowadło komórki burzowej i nieśmiało wyglądające zza niej zachodzące słońce. Nie może być lepszego dyfuzora. Miękkie rozproszone światło rozlało się po okolicy, malując je najdoskonalszym pędzlem natury.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI ZACHÓD SŁOŃCA BURZA KONWEKCJA MIĘKKIE ŚWIATŁO KOŚCIÓŁ

%d blogerów lubi to: