Siano na propsie

Czy taki widok może wynagrodzić pobudkę o czwartej rano? Oczywiście, że tak! Ale zawsze przekonuję się o tym dopiero, kiedy już ociężale zwlokę się łóżka i dotrę na miejsce. Bywa różnie, nieraz najpiękniej jest podczas niebieskiej godziny, innym podczas złotej. Nieraz tuż przed wschodem, nieraz tuż po. Nie ma niestety reguły, trzeba albo przewidzieć, albo być na miejscu już na około czterdzieści minut przed wschodem.

Dziś miało nie być chmurki na niebie, więc pomyślałem, że najpiękniej będzie, kiedy słońce wyjdzie już zza horyzontu i jego pierwsze promienie rozścielą się po okolicy. A wybrałem moją ulubioną dolinkę, gdzie mam niedaleko, a zawsze mogę liczyć na jakoweś malownicze kadry. Nie zawiodłem się – tu świeżo ścięta trawa, tam już zwałowana, w innym miejscu kopki siana. Nie było nudy, ale ja wybrałem do publikacji dwa zdjęcia.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE SIANOKOSY PORANEK ŚWIT WSCHÓD SŁOŃCA

Co zarejestruje matryca

Zanim wzejdzie słońce świat wygląda trochę nierealnie. Kiedy jest jeszcze ciemno i czasy naświetlania zdjęcia długie, wciskam wyzwalanie migawki i czekam z niecierpliwieniem, co zarejestruje matryca. Najbardziej lubię to światło na kilkadziesiąt minut przed wschodem słońca, kiedy zimne i surowe światło znajdującego się jeszcze za horyzontem słońca pozostaje zagadką odkrytą dopiero na matrycy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA KOLORY NIEBIESKIEJ GODZINY RZEPAK

Zachowane na zdjęciach

Zanim powstały wczorajsze zdjęcia paczłorków, fotografowałem jak dla mnie niesamowicie piękny wschód słońca. Tak naprawdę to słońce było wyjrzało tylko na chwilę, bo jak widać na zdjęciach była tylko malutka luka w chmurach nad samym horyzontem. Jednak kolorów nie brakowało – od żółci rzepaków, po zieleniące się zboża i intensywnie żółto-pomarańczową dziurę nad horyzontem bo granat chmur. To była chwila, ale zapadająca w pamięci na długo i na dodatek zachowana na zdjęciach.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA AKACJE WSCHÓD SŁOŃCA NIEBIESKA GODZINA SAMOTNE DRZEWA, RZEPAK GAMA KOLORÓW

Piłka do rugby

Wściekle czerwone niebo, a na nim zniekształcone na skutek refrakcji atmosferycznej słońce, które na żywo było pomarańczowe, ale niestety mój sprzęt tego nie zarejestrował. Fotografowałem co kilka sekund i na trzecim zdjęciu udało mi się złapać ten najbardziej dziwny kształt. Jak piłka do rugby.

Tak właśnie prezentował się niedawny wschód słońca nad kościołem w m. Świlcza. W oddali widać rozległe równiny przykryte delikatną poranną mgiełką.

Pierwsze promyki i słońce wyglądające jak kreska:

Po chwili już wiedziałem, że okrągła ta kulka to nie będzie:

Kiedy dolną krawędzią dotykało horyzontu nie wierzyłem własnym oczom, że aż tak atmosfera potrafi je zniekształcić:

Po kolejnych minutach prawie odzyskało swój prawdziwy kształt:

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE TRZCIANA ŚWILCZA ZNIEKSZTAŁCONE NA SKUTEK REFRAKCJI ATMOSFERYCZNEJ SŁOŃCE

Niedogodności

Może i wiał wiatr, może i było zimno rano, może i nie chciało się wychodzić z ciepłego łóżka, zwłaszcza, że to był sobotni poranek. Ale kolorowe niebo i słońce malujące okolicę wynagrodziło te niedogodności 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZKODNA

Najpiękniejsza muzyka

Wczesny ranek. Słońce co prawda już wzeszło kilkanaście minut temu, ale delikatna mgiełka ciągle nie dopuszcza zbyt wielu jego promieni do ziemi. Upatrzone miejsce to samotne drzewko rosnące na szczycie jednego ze wzniesień, a za nim nieco wyższe pagórki Pogórza Dynowskiego. Żałuję tylko, że do zdjęcia nie da się załączyć dźwięków. Wiosenny świergot ptaków, to najpiękniejsza muzyka.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZYFNAROWA SAMOTNE DRZEWO NA SZCZYCIE O ŚWICIE

Krótka i długa ogniskowa

Niezwykle delikatne kolory pojawiły się na niebie tego poranka. Niby nic takiego, ale w połączeniu z tym spokojem i śpiewem ptaków przez te krótkie chwile mogłem poczuć się jak w zupełnie innym świecie. Poniżej dwa bardzo podobne ujęcia. Pierwsze na szerokim kącie i drugie z nieco dalsza, na węższym kącie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA AKACJE PORANEK ŚWIT SAMOTNE DRZEWA

Dobrze wykorzystane minuty

Słońce wschodzi ok. wpół do szóstej. Kiedy otworzyłem oko i spojrzałem na poświatę wlewającą się okno, wiedziałem co się święci i chwaliłem swoją przezorność co do pełnej gotowości do wyjazdu w teren o każdej porze dnia i nocy. W kilkanaście minut byłem na pierwszym lepszym miejscu, skąd rozciągają się w miarę fajne widoki.

W pierwszej kolejności rzuciłem się do fotografowania w kierunku wschodzącego słońca, ale kiedy popatrzyłem w drugą stronę… tam to dopiero była magia kolorów. Delikatna mgła, zachmurzone niebo oświetlone wschodzącym słońcem i okolica powoli zalewana wspomnianym światłem. Siedem minut – tyle miałem czasu zanim słońce schowało się za chmury. Chyba dobrze je wykorzystałem 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI WSCHÓD SŁOŃCA MAGICZNY PORANEK

Śnieg pobrudzony

Roztopy niekoniecznie wyglądają fajnie. Jednak kiedy człowiek sobie uświadomi, że potem to już tylko wiosna… A gdy jeszcze niebo zapłonie ciepłymi kolorami. To wtedy nawet pobrudzony ziemią śnieg nie wygląda tak źle.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE ROZTOPY

%d blogerów lubi to: