Minuty nieprzespane

Czego nie robi się dla tych kilku fotek. Zarwane nocki to normalka. Potem odeśpię to przecież w ciągu dnia.

Tym razem coś nie dawało mi spać i po wschodzie słońca postanowiłem wyglądnąć przez okno. Decyzja była jedna. Mimo, że przed siódmą trzeba było jechać do pracy, wsiadłem w auto i pojechałem na fotografowanie. Było przed piątą, więc miałem jeszcze dwie godziny! Akurat okolicę spowijały lekkie mgiełki i sami widzicie poniżej, że nie mogę żałować ani jednej nieprzespanej minuty 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE IWIERZYCE WSCHÓD SŁOŃCA ZŁOTA GODZINA

Urocza okolica

To był cudowny wieczór. Tuż przed zachodem, słońce zaraziło okolice swoim żółtym kolorem.

Miałem w planie znaleźć jakoweś polne kwiaty do zdjęć. Natknąłem się tylko na kępkę chabrów pomieszanych z rumiankami, ale również na złote już kłosy owsa. W takim świetle cała okolicy wyglądała uroczo.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GNOJNICA ZŁOTE ZBOŻA ZŁOTA GODZINA CHABRY

Tatry z Zalasowej i kościół w Burzynie

Kościółek w dolinie, a za nim majestatyczne Tatry, odległe o ponad 100 km.

Wczorajszy dzień od południa zapowiadał dobre warunki do dalekich obserwacji. Tym razem postanowiłem wraz z kolegą zapuścić się w nieco odleglejsze od nas, a bliższe Tatrom tereny. Padło na miejscowość Zalasowa, skąd przy dobrej widzialności można podziwiać wspomniane Tatry, które sprawiają wrażenie, jakby znajdowały się tuż za odległym o około siedem kilometrów kościołem w Burzynie.

I nieco szerszy plan:

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT TARNOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA MAŁOPOLSKA ZALASOWA BURZYN KOŚCIÓŁ DALEKIE OBSERWACJE TATR

Jedynak

W tym roku udało się wykluć i wychować tylko jedno bażanciątko. Mimo to kochali je jak swoje. Traktowali go jak księcia. Wstawali wcześnie rano i chodzili wspólnie na spacery polnymi drogami. Nie przejmowali się rosą i deszczem. Dużo opowiadali o zyciu i czyhających niebezpieczeństwach. Wyszukiwali dla niego najsmaczniejsze robaki, glisty i pędraki. Małe rosło jak na drożdżach. A ja uczestniczyłem w najpiękniejszym momencie z wychowania bażanciątka, ba nawet uchwyciłem ten moment – mowa o pierwszym locie maluszka 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE IWIERZYCE BAŻANT PIERWSZY LOT

Bezsenność opłacalna

Obudziłem się kilkanaście minut po wschodzie słońca. Wyglądnąłem przez okno, a tam chmury. Położyłem się z powrotem, ale coś mi mówiło – wstawaj, nie pożałujesz.

Biłem się z myślami ponad pół godziny. W końcu wstałem i wtedy słońce już przebiło się zza chmur. Na górce zastałem cudowne widoki – na niebie z jednej strony chmury opadowe, a z drugiej cudowne słońce oświetlające okolicę i podnoszące się w oddali mgły. Nie muszę dodawać, jaki później byłem niewyspany w pracy, no ale czego się nie robi dla swojej pasji 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE MGLISTY PORANEK MGŁA DOLINA IWIERZYCE WIERCANY

Wiedziałem, że dadzą radę

Najlepsza informacja dnia – akacje, które często tutaj pokazuję, a które wiele przeszły, po kilku latach znów zakwitły!

W sobotni poranek uganiałem się po okolicy w poszukiwaniu mgieł. Te bawiły się ze mną w chowanego. Pojawiały się i znikały. Raz niskie, raz wysokie. Wracałem już zrezygnowany do domu, kiedy zauważyłem, że nad wzgórzem, gdzie rosną wspomniane akacje przetaczają się mgły. Zapiąłem turbo i w kilka minut byłem na miejscu. O dobrej nowinie, czyli o zakwitnięciu już pisałem, ale poza tym na wzgórzu panował niesamowity klimat. Z jednej strony przewalające się mgły, z drugiej świecące słońce. Takie warunki to prawdziwa gratka dla fotografa, który wstaje rano po trzech godzinach snu.

Oczywiście powstało o wiele więcej fotek, mam nadzieję, że wkrótce uda się je jeszcze pokazać.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA AKACJE MGLISTY PORANEK MGŁA POLA SAMOTNE DRZEWA

Paczłorki v.2

Któregoś ranka byłem przejazdem w okolicy paczłorków, które pokazywałem tutaj jakiś czas temu. Nadal jest tam pięknie jak w kwietniu, zboża mocno podrosły, a w porannym świetle prezentują się równie fajnie, jak w wieczornym.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZGŁOBIEŃ POLA JAK PATCHWORKI POFALOWANE POLA KRAJOBRAZ WIEJSKI KRAJOBRAZ ROLNICZY

U stóp góry Chełm

Muszę wrócić jeszcze do czasów rzepaku. Do jednego z ostatniokwietniowych wieczorów.

Wybrałem się wtedy do stóp najwyższych wzniesień Pogórza Strzyżowskiego, gór Bardo i Chełm. Na polach rozciągających się obok nich pięknie kwitły pola rzepaku.

Słońce schowane było za chmurką, ale kiedy na krótką chwilę zrobiła się mała dziurka, cudowne miękkie światło zalało zbocza pobliskich wzniesień.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA JASZCZUROWA PODKARPACIE GÓRA BARDO GÓRA CHEŁM POGÓRZE STRZYŻOWSKIE RZEPAK

Wkrótce nadrobię

Czerwiec, to czas, kiedy łąki porastają polnymi kwiatami. Ja trafiłem na łąkę, która z zielonej zmieniła się w białą. A sprawił to  jastrun właściwy (Leucanthemum vulgare).

Na tej samej łące od kilku lat regularnie końcem maja i początkiem czerwca zakwita Jastrun właściwy, łudząco podobny do rumianku. Nie miałem jeszcze okazji robić tam zdjęć o wschodzie lub zachodzie słońca, ale mam nadzieję to nadrobić być może już w przyszły weekend.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE JASTRUN KWIATY KWIETNA ŁĄKA

W oczekiwaniu na deszcz

W moim regionie, na Podkarpaciu ma zacząć zaraz padać i będzie padało co najmniej 24 godziny, a może i dłużej. Trzeba niestety odstawić aparat i wyciągnąć na światło dzienne zdjęcia ze słonecznych dni, a konkretnie wieczorów 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA AKACJE ZACHÓD SŁOŃCA ZŁOTA GODZINA

%d blogerów lubi to: