Urocza okolica

To był cudowny wieczór. Tuż przed zachodem, słońce zaraziło okolice swoim żółtym kolorem.

Miałem w planie znaleźć jakoweś polne kwiaty do zdjęć. Natknąłem się tylko na kępkę chabrów pomieszanych z rumiankami, ale również na złote już kłosy owsa. W takim świetle cała okolicy wyglądała uroczo.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GNOJNICA ZŁOTE ZBOŻA ZŁOTA GODZINA CHABRY

Tatry z Zalasowej i kościół w Burzynie

Kościółek w dolinie, a za nim majestatyczne Tatry, odległe o ponad 100 km.

Wczorajszy dzień od południa zapowiadał dobre warunki do dalekich obserwacji. Tym razem postanowiłem wraz z kolegą zapuścić się w nieco odleglejsze od nas, a bliższe Tatrom tereny. Padło na miejscowość Zalasowa, skąd przy dobrej widzialności można podziwiać wspomniane Tatry, które sprawiają wrażenie, jakby znajdowały się tuż za odległym o około siedem kilometrów kościołem w Burzynie.

I nieco szerszy plan:

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT TARNOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA MAŁOPOLSKA ZALASOWA BURZYN KOŚCIÓŁ DALEKIE OBSERWACJE TATR

Po omacku

Dokładnie 100 minut do wschodu słońca. Możecie się zastanawiać, czy jeszcze nie poszedłem wstać, czy już wstałem. To drugie.

Uwielbiam tę porę. Kolory wtedy bywają tak nierzeczywiste, że trudno mi uwierzyć w to, co rejestruje matryca aparatu. Tym bardziej, że sam nic nie widzę :D. Żeby w ogóle złapać ostrość muszę sobie świecić dość mocną latarką kilkanaście metrów przed siebie. Potem włączam naświetlanie na kilka minut i czekam z niecierpliwością co zobaczę na ekranie aparatu.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI GÓRA ROPCZYCKA FOTGRAFIA NOCNA NOCNE ZDJĘCIA ALEJA JESIONOWA

Od kotlin po pogórza

Coraz bardziej zakochuję się w porankach. Bo czy to nie jest niesamowite, że ludzkie oko jeszcze prawie nic nie widzi, a matryca w aparacie rejestruje obraz?

Do wschodu prawie godzina. W światłach samochodu zauważam mgiełkę ścielącą się na łączce obok drogi. Bez namysłu zatrzymuje się, ustawiam czas naświetlania na 30 sekund i na ekranie aparatu pojawia się ten fascynujący klimat. Następnie celuję w odległe wzniesienia Pogórza Strzyżowskiego i Pogórza Dynowskiego. Potem odwracam się i fotografuję odległą Kotlinę Sandomierską.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA WIŚNIOWA

Do wschodu jeszcze chwila

Do wschodu jeszcze chwila. Warunki i światło zmienia się z chwili na chwilę. Spieszę się bardzo, aby zdążyć to wszystko uchwycić.

Ubiegła sobota, godzina 4:10. Robię pierwsze zdjęcie, bo na niebie są właśnie najpiękniejsze, czerwone kolory. Takie lubię najbardziej.

Chwilę później, czerwień przechodzi w intensywny pomarańcz.

Po następnych kilkunastu minutach wychodzi słońce oświetlając łąkę.

Z bliska wygląda jak spłaszczona piłka. To oczywiście sprawka atmosfery, że słońce przyjęło taki dziwny kształt.

No i oczywiście rzuciłem okiem (obiektywu) na doliny, gdzie właśnie zalegające mgły muskały pierwsze słoneczne promienie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZUFNAROWA PORANEK ŚWIT MGŁA PIERWSZE PROMIENIA SŁOŃCA O PORANKU WIOSNA ZŁOTA GODZINA NIEBIESKA GODZINA

Mleczna dolina

Niepewny do ostatniej chwili – uda się w końcu zastać wymyślony przeze mnie w głowie widok? Udało się.

Piątkowy dzień zacząłem już o 2:30. Najpierw zapolowałem na wschodzący Księżyc (zdjęcie wkrótce), a potem pojechałem na upatrzone wzniesienie w nadziei na zobaczenie morza mgieł. Tym razem udało się zastać dokładnie to, co sobie wymarzyłem. Czyste niebo z świecącym słońcem, a w dole gęste mgły.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE TRZCIANA MGŁA MGLISTY PORANEK DOLINA MLEKA

Prawie jak Norwegia | zachód Księżyca

Ostatnią pełnię Księżyca (7 czerwca) fotografowałem w okolicy Zalewu Mokrzyckiego, który znacie już z innych moich wpisów. Był jeszcze wysoko na niebie, ale okoliczności przyrody ciekawe – niewielka zatoczka zalewu, trzciny i ten domek kojarzący mi się z Norwegią.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT DĘBICKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE STRZEGOCICE WODA ZALEW MOKRZYCKI zachód księżyca pełnia

Bezsenność opłacalna

Obudziłem się kilkanaście minut po wschodzie słońca. Wyglądnąłem przez okno, a tam chmury. Położyłem się z powrotem, ale coś mi mówiło – wstawaj, nie pożałujesz.

Biłem się z myślami ponad pół godziny. W końcu wstałem i wtedy słońce już przebiło się zza chmur. Na górce zastałem cudowne widoki – na niebie z jednej strony chmury opadowe, a z drugiej cudowne słońce oświetlające okolicę i podnoszące się w oddali mgły. Nie muszę dodawać, jaki później byłem niewyspany w pracy, no ale czego się nie robi dla swojej pasji 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE MGLISTY PORANEK MGŁA DOLINA IWIERZYCE WIERCANY

Wiedziałem, że dadzą radę

Najlepsza informacja dnia – akacje, które często tutaj pokazuję, a które wiele przeszły, po kilku latach znów zakwitły!

W sobotni poranek uganiałem się po okolicy w poszukiwaniu mgieł. Te bawiły się ze mną w chowanego. Pojawiały się i znikały. Raz niskie, raz wysokie. Wracałem już zrezygnowany do domu, kiedy zauważyłem, że nad wzgórzem, gdzie rosną wspomniane akacje przetaczają się mgły. Zapiąłem turbo i w kilka minut byłem na miejscu. O dobrej nowinie, czyli o zakwitnięciu już pisałem, ale poza tym na wzgórzu panował niesamowity klimat. Z jednej strony przewalające się mgły, z drugiej świecące słońce. Takie warunki to prawdziwa gratka dla fotografa, który wstaje rano po trzech godzinach snu.

Oczywiście powstało o wiele więcej fotek, mam nadzieję, że wkrótce uda się je jeszcze pokazać.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA AKACJE MGLISTY PORANEK MGŁA POLA SAMOTNE DRZEWA