Sceneria katastroficzna

Wczoraj wieczorem nie mogłem narzekać na warunki do fotografowania. Po pochmurnym dniu niebo na zachodzie zaczęło się odsłaniać, a po wschodniej stronie miałem malowniczą chmurę, które pospiesznie przesuwała mi się nad głową. I chwała jej za to, bo w połączeniu ze światłem niskiego słońca powstała niesamowita sceneria.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZKODNA METEOFOTOGRAFIA CHMURA PODŚWIETLONA WIECZORNYM SŁOŃCEM ZŁOTA GODZINA

Złocisty zachód

Końcówka lipca. Ciepły wieczór w okolicy Czorsztyna. Urzekły mnie te niesamowite barwy zachodzącego słońca. Miałem sporo szczęścia, bo podczas wakacyjnego wypadu w Pieniny szczęście do warunków dopisywało.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT NOWOTARSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA MAŁOPOLSKA CZORSZTYN JEZIORO CZORSZTYŃSKIE ZŁOTA GODZINA SAMOTNE DRZEWKO

Krótko ale intensywnie

Przeczuwałem pismo nosem. Zabrałem aparat i ruszyłem pod akacje. Nie myliłem się. Kolory na niebie pojawiły się na krótko, ale były wyjątkowo ładne.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA AKCJE ZACHÓD SŁOŃCA POD AKACJAMI

Początki wiosny

Równo miesiąc temu, ósmego kwietnia miał miejsce piękny zachód słońca. Był to jeden z pierwszych w już wiosennej aurze. Zboża powolutku zaczynały się zielenić, a rzepak nieśmiało podnosił się z ziemi.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GNOJNICA ZACHÓD SŁOŃCA SAMOTNE DRZEWA

Wielkoczwartkowy wieczór

W Wielki Czwartek wybrałem się wieczorem na spacer z aparatem. Chmur było niewiele, ale kiedy słońce zeszło niżej okazało się, że wysokie chmury jak najbardziej są. Na dodatek miałem okazję obserwować ciekawie wyglądające cieniutkie smugi na niebie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SIELEC, PODKARPACIE CIEKAWE CHMURY

Samotne drzewa i droga

Ósmy kwietnia i kolejne dobre przeczucie, że tego wieczoru zachód słońca będzie niebanalny. Wybrałem się w sprawdzone miejsce z kilkoma samotnymi drzewkami i niepozorną polną drogą. Chyba nie tylko ja przeczuwałem ładne chmurki, bo w okolicy było kilkoro spacerowiczów.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GNOJNICA PODKARPACIE ZACHÓD SŁOŃCA ZŁOTA GODZINA SAMOTNE DRZEWA POLNA DROGA

Zachód z krzywym drzewem

Nie lubię specjalnie, jak ktoś postronny przygląda mi się jak fotografuję. Zajechałem na wcześniej upatrzoną miejscówkę, a tam prace polowe wre. Odbiłem wobec tego w inną stronę, i to było zrządzenie losu, bo odkryłem fajne miejsce z pokrzywionymi drzewkami owocowymi.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU GNOJNICA PODKARPACIE ZŁOTA GODZINA SAMOTNE DRZEWKO OWOCOWE

Mroźny listopadowy poranek

Wczoraj rano, mimo choroby zerwałem się przed świtem i pojechałem na zdjęcia. Panował delikatny mróz i bezwietrzna pogoda. Już prawie odwykłem od takich widoków na niebie, jakie na mnie czekały. Naładowałem swoje wewnętrzne baterie i grzecznie wróciłem do domu dalej chorować.

Fot. Witold Ochał, Nockowa, akacje
Fot. Witold Ochał, Nockowa, akacje
Fot. Witold Ochał, Nockowa, akacje

FOT. WITOLD OCHAŁ WSCHÓD SŁOŃCA AKACJE NOCKOWA POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI PODKARPACIE

Spontan o zachodzie

Kolejne spontaniczne wyjście na fotografowanie zachodu słońca. Na niebie nie było zbyt wiele chmur, a chylące się ku horyzontowi słońce zazłociło okoliczne pola. 

Fot. Witold Ochał, zachód słońca, Zagorzyce
Fot. Witold Ochał, zachód słońca, Zagorzyce
Fot. Witold Ochał, zachód słońca, Zagorzyce
Dodatkowo udało mi się uchwycić młodziutki Księżyc goniący zachodzącą gwiazdę.

Dodatkowo udało mi się uchwycić młodziutki Księżyc goniący zachodzącą gwiazdę.

Mgły i opary

Było deszczowo i zimno. Od rana do wieczora. Tydzień temu we wtorek pogoda nie nastrajała do wyjścia z domu, a co dopiero do fotografowania. Nauczony doświadczeniem i wspomagany mapami satelitarnymi postanowiłem jednak nie odpuszczać i wyjść z domu. Na miejscu czekałem długo, ale w końcu zza podnoszącej się powoli mgły, czy też pary poopadowej wyłoniło się słońce. Cudowny spektakl trwał kilka minut i niebo zrobiło się błękitne.

WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE NOCKOWA AKACJE WIECZOREM MGŁA OPARY PARUJĄCE POLA SŁOŃCE ZŁOTA GODZINA ZACHÓD SŁOŃCA

%d blogerów lubi to: