Zza smug opadowych

Obserwowałem pogodę i wiedziałem, że słońce powinno wyjść za chmur przed samym zmierzchem. Przypadek sprawił, że pomiędzy mną, a słońcem utworzyła się pojedyncza chmura opadowa o średnicy ok 15 km, a odległa ode mnie o 40 km. Akurat zza niej, w smugach deszczu wyłoniło się słońce. To sprawiło, że samo słońce wyglądało jak rozmyta, niewyraźna kulka, a światło było cudownie rozproszone.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI KOŚCIÓŁ MIŁOSIERDZIA DESZCZ POLA

Po omacku

Dokładnie 100 minut do wschodu słońca. Możecie się zastanawiać, czy jeszcze nie poszedłem wstać, czy już wstałem. To drugie.

Uwielbiam tę porę. Kolory wtedy bywają tak nierzeczywiste, że trudno mi uwierzyć w to, co rejestruje matryca aparatu. Tym bardziej, że sam nic nie widzę :D. Żeby w ogóle złapać ostrość muszę sobie świecić dość mocną latarką kilkanaście metrów przed siebie. Potem włączam naświetlanie na kilka minut i czekam z niecierpliwością co zobaczę na ekranie aparatu.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI GÓRA ROPCZYCKA FOTGRAFIA NOCNA NOCNE ZDJĘCIA ALEJA JESIONOWA

Krzyże wkomponowane

Kościół w Górze Ropczyckiej obfotografowałem już dziesiątki razy chyba ze wszystkich stron świata. To nie moja wina, że jest na wzniesieniu i widać go praktycznie z całej okolicy.

Tym razem udało się trafić na ciekawe warunki, kiedy to słońce wyglądnęło zza chmury dopiero nad samym horyzontem rozświetlając na czerwono całą okolicę. W miejscu skąd robiłem zdjęcia znajdują się krzyże drogi krzyżowej i na drugim zdjęciu dwa krzyże wkomponowałem w kadr z kościołem odległym o trzy kilometry.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GÓRA ROPCZYCKA PODLASEK KOŚCIÓŁ DROGA KRZYŻOWA KRZYŻ

Usiądź na tyłku i czekaj

Czasami znajomi pytają mnie co mają robić, aby robić takie zdjęcia jak ja. Jaki kupić aparat, jakie obiektywy. Jakie ustawić parametry.

Poniższe fotki są odpowiedzią na te pytania. Jedno i drugie zdjęcie zrobiłem na identycznej ogniskowej i identycznych parametrach (ogniskowa 480 mm (FF), przysłona f/8, czas 1/400 s, tylko ISO różne, odpowiednio 200 i 125). Między zrobieniem obu fotek minęło raptem 8 minut, a sami widzicie jaka jest różnica. Zatem odpowiedź na pytanie, o którym mowa na początku – mało istotny jest sprzęt, a bardzo ważne, aby znaleźć się w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu i wyczekać na to najpiękniejsze światło. Należy się skupić przede wszystkim na obserwowaniu prognoz pogody i nauczeniu się przewidywania ciekawych warunków, odpowiedniego światła. Takie jest oczywiście najczęściej rano i wieczorem, ale nie jest to reguła – poniższe zdjęcia zostały wykonane krótko po południu.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE PODLASEK GÓRA ROPCZYCKA ŚWIATŁO PRZED BURZĄ

Po zmroku

Wczoraj ani dziś nie było jakiś spektakularnych warunków do fotografowania, ale jeśli w najbliższym czasie jakiś się zdarzy, nie ręczę za siebie, że zostanę w domu…

18 marca kolory na niebie utrzymywały się jeszcze długo po zachodzie. Do tego delikatne mgiełki, a może smog, dodały krajobrazowi nieco tajemniczości. Na tapetę poszły: kościół w nieodległym miasteczku, fabryka cukru i dźwig. Zdjęcia (oprócz drugiego) wykonane na długiej ogniskowej 400 mm + (FF).

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ROPCZYCE PODKARPACIE KOŚCIÓŁ DŹWIG FABRYKA WIECZOROWĄ PORĄ

Pomiędzy krzyżami

Jak pogoda nietęga, a ja mimo wszystko nie chcę wrócić do domu z niczym, próbuję patrzeć na świat pod zupełnie innym kątem. Wtedy czasem uda się dostrzec coś, czego do tej pory nie zauważyłem. Tak było w tym przypadku. W tym miejscu byłem dziesiątki, jeśli nie setki razy, a dopiero teraz wypatrzyłem ten kadr.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GÓRA ROPCZYCKA KOŚCIÓŁ KRZYŻ DROGA KRZYŻOWA

Cerkiew w Chyrowej

Dawniej cerkiew pw. Opieki Bogurodzicy, obecnie kościół rzymskokatolicki pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny. Położony nad niewielką rzeczką Iwielka, w dolinie u stóp góry Chyrowej (984 m npm).

Po pięknych kolorach poranka, które pokazywałem w tym wpisie, niebo zrobiło się papierowe, ale dzięki temu było delikatne, miękkie rozproszone światło, a cerkiew jest położona tak malowniczo, że zdjęcia tam muszą wychodzić zadowalająco w każdych warunkach 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT KROŚNIEŃSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA CHYROWA PODKARPACIE CERKIEW KOŚCIÓŁ DOLINA IWIELKI IWIELKA ZIMOWY KRAJOBRAZ

Tatry z Warzyc | 29.02.2020

9:30. Wracam z udanego porannego fotografowania. Zerknąłem na widzialność i okazało się, że jest szansa na zobaczenie Tatr. A że byłem niedaleko zupełnie dla mnie nowej miejscówki, postanowiłem spróbować złapać Tatry z pobliskim kościołem na jednym kadrze. I oto mamy – kościół parafialny pw Św. Wawrzyńca w Warzycach, a za nim, 115 km dalej – Tatry.

Tatry z Warzyc, 115 km

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT JASIELSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE MAŁOPOLSKA DALEKIE OBSERWACJE TATRY Z WARZYC

Wschód Księżyca | 9.02.2020

Chyba wolę wschody, niż zachody Księżyca. Ekscytuje mnie ta niepewność, czy w ogóle wyjdzie, czy gdzieś tam nad horyzontem nie ma chmur i w którym miejscu. Czy w tym, gdzie pokazuje aplikacja, czy nieco na prawo lub lewo, i trzeba będzie szybciutko zbierać sprzęt i gonić w inne miejsce.

Dziś długo trzymał mnie w niepewności, ale w końcu wyszedł zza chmur, a widok znów wynagrodził moje niepokoje 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI GÓRA ROPCZYCKA WSCHÓD KSIĘŻYCA W PEŁNI SREBRNY GLOB PERSPEKTYWA

Zachód Księżyca w pełni | 8.02.2020

Powinienem zacząć: Ostatni raz Księżyc w pełni fotografowałem…. i tu musiałem zaglądnąć do archiwów. To było aż 15-stego października. Oczywiście między czasie pojawiały się wpisy z Księżycem w roli głównej, jednak mój ulubiony księżycowy temat – to jego wschód lub zachód w pełni.

Plan na zdjęcie zrodził się dzień wcześniej wieczorem. Wertowałem mapę wszerz i wzdłuż i w końcu mnie olśniło, że rozwiązanie jest bardzo blisko. Padło na kościół Miłosierdzia w Sędziszowie Małopolskim. Wyszedłem z domu przed szóstą i…. załamałem się, bo księżyc był za chmurami! Tragedia narodowa. Mimo to pojechałem na miejscówkę i cierpliwie czekałem. Pojawił się dopiero na osiem minut przed zachodem:

Chyba rozumiecie moją radość. Następne sześć minut biegałem w tę i we w tę robiąc dziesiątki fotek. Tu ograniczam się do trzech:

Dodam, że lutowa pełnia zwana jest Śnieżną Pełnią.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI ZACHÓD KSIĘŻYCA W PEŁNI SREBRNY GLOB PERSPEKTYWA

%d blogerów lubi to: