Zachód Księżyca 26.03.2021

Godzina 4:28. Do zachodu Księżyca jeszcze z 20 minut, ale on chwilę później robi się coraz bledszy i bledszy. To smog wiszący nad ziemią skutecznie zasłania zniżający się ku horyzontowi srebrny glob. Robię zdjęcie w dosłownie w ostatnim momencie. Jest to jedna z tych wypraw, gdzie długo planuje się miejsce i czas robienia zdjęcia. Kilka dni wcześniej uważnie śledzi się prognozy pogody. W końcu człowiek półprzytomny wstaje przed 4 rano, jedzie na miejsce jedno oko wciąż mając zamknięte. Jak zombie brnie przez zaorane pola i w końcu łapie to, na co tak długo i cierpliwie czekał 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA ZACHÓD KSIĘŻYCA ZA AKACJAMI

Z krajobrazem industrialnym

Tym razem zachód słońca, ale z krajobrazem idustrialnym. Na niebie było nieco chmur a dodatkowo w powietrzu unosił się gęsty smog. Pomyślałem, że to fajne warunki do złapania czerwonej kulki. Nie myliłem się i choć owa kulka przedwcześnie schowała się w smogu, to udało się zrobić cztery jak sądzę ciekawe kadry.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ROPCZYCE BRZEZÓWKA LUBZINA ZACHÓD SŁOŃCA NA DROGĄ

Dobrze wykorzystane minuty

Słońce wschodzi ok. wpół do szóstej. Kiedy otworzyłem oko i spojrzałem na poświatę wlewającą się okno, wiedziałem co się święci i chwaliłem swoją przezorność co do pełnej gotowości do wyjazdu w teren o każdej porze dnia i nocy. W kilkanaście minut byłem na pierwszym lepszym miejscu, skąd rozciągają się w miarę fajne widoki.

W pierwszej kolejności rzuciłem się do fotografowania w kierunku wschodzącego słońca, ale kiedy popatrzyłem w drugą stronę… tam to dopiero była magia kolorów. Delikatna mgła, zachmurzone niebo oświetlone wschodzącym słońcem i okolica powoli zalewana wspomnianym światłem. Siedem minut – tyle miałem czasu zanim słońce schowało się za chmury. Chyba dobrze je wykorzystałem 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI WSCHÓD SŁOŃCA MAGICZNY PORANEK

Czysta przyjemność

Na początku weekendu dosypało nieco śniegu. Do niedzielnego poranka został on tylko na najwyższych wzniesieniach oraz w lesie. To co przylepiło się do gałęzi już zdążyło się stopić. Od rana świeciło mocne słońce, niebo było bezchmurne, jednak przy ziemi wisiała delikatna mgiełka. Do tego intensywny świergot ptaków i w takich warunkach spacer to czysta przyjemność. Tak właśnie spędziłem pierwszy dzień wiosny, który był mieszanką wspomnianej, zimy i chyba trochę jesieni sądząc po kolorach.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE NAWSIE WIOSNA LAS MROŹNY PORANEK MGŁA

Kwintesencja

Dziś miały miejsce pierwsze wiosenne konwekcje, a ja oczywiście się na nie zaczaiłem. Nie, źle napisałem, na pozostałości konwekcji. Niespełna godzinę wcześniej przechodziła burza śnieżna. Zrobiło się ciemno, obficie padał śnieg i wiał porywisty wiatr, by kilkadziesiąt minut później na niebie mogły pojawić się subtelne chmurki podświetlone zachodzącym słońcem. Miałem sporo szczęścia, a te dwie fotki to kwintesencja dzisiejszego pleneru. Na pierwszej kolorowe chmury krótko przed zachodem, a na drugiej nie dolatujący do ziemi opad, zwany virgą.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE WIOSENNA KONWEKCJA

Starkinki i Droga Mleczna

Jest godzina 3:53 Budzik nastawiony był godzinę wcześniej, ale ja stoczyłem ciężką batalię z tą moją cząstką, która kazała mi spać dalej. W końcu wylądowałem na miejscówce, którą przezornie wybrałem dzień wcześniej.

Zacząłem ustawiać jeden z kadrów do pionowej panoramy, kiedy na zarejestrowanym obrazie zauważyłem długa jasną kreskę. Przez chwilę nie wiedziałem o co chodzi, w pierwszej chwili pomyślałem, że leciał jakiś bolid. Podniosłem głowę… a tam pociąg Starlinków. Jeden za drugim, kilkadziesiąt sztuk. Bardzo jasne punkciki przesuwające się po niebie. Widok niesamowity, a ja miałem to na zdjęciu! Kiedy ochłonąłem dorobiłem pozostałe kadry do panoramy i oto efekt końcowy.

Starlinki i Droga Mleczna
Starlinki

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE DROGA MLECZNA I STARLINKI

„Ptaszek” i księżyc

Przelotówki (czyli przelatujące samoloty) i księżyc. To jedna z moich miłości fotograficznych. Często spoglądam na aplikację, czy coś ciekawego nie przelatuje nade mną, a gdy taki przelot trafi się w towarzystwie księżyca… a gdy przelatujący samolot jest rarytasem na naszym niebie….

Dziś miała miejsce taka właśnie sytuacja. Tupolev Tu-214, linii Rossiya – Special Flight Squadron mknął sobie na wysokości przelotowej 10 000 m z Salonik nie wiadomo dokąd. Widziałem go na radarze od jakiegoś czasu, kiedy kierował się centralnie na mnie i na znajdujący się wysoko nade mną księżyc. Po cichu marzyłem, że dojdzie do tranzytu, ale niestety przemknął obok. Mimo wszystko dla mnie to nie lada gratka złapać takiego „ptaszka”.

Tupolev Tu-214, linii Rossiya – Special Flight Squadro
Tupolev Tu-214, linii Rossiya – Special Flight Squadro

Słońce ogromne

Jeśli ustawić się odpowiednio daleko od horyzontu, a najlepiej jak na owym horyzoncie jest jakiś charakterystyczny obiekt i jak w tym właśnie miejscu wschodzi lub zachodzi słońce, możemy uzyskać taki efekt jak poniżej – efekt ogrooomnego słońca. Zresztą co ja tłumaczę, przecież to nie moje takie pierwsze i nie ostatnie zdjęcie 🙂

Tym razem padło na trzydziestokilku metrowy krzyż w Podlasku, a tuż pod nim dworek Starowjejskich z 1889 r w Iwierzycach (obecnie własność prywatna). Odległość do krzyża, to 3100 metrów.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE IWIERZYCE PODLASEK KRZYŻ DWÓR W IWIERZYCACH