Kopystańka | Pogórze Przemyskie | cz. III

Chmury nachodzą coraz szybciej, a ja zaglądam na zachodnie zbocze Kopystańki. I to co tam zastaję sprawia, że moja wyprawa jest spełniona co do joty. Widok rozległej łąki pokrytej małymi punkcikami beli i oświetlona ciepłymi promieniami słońca sprawia, że zapiera mi dech w piersi. Aż ciężko mi uwierzyć, że to dzieje się naprawdę. Układ chmur z tymi swoimi smugami światła sprawia niesamowite wrażenie. Uwieczniam tę dolinkę na kilku zdjęciach używając różnych ogniskowych.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT PRZEMYSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE POGÓRZE PRZEMYSKIE RYBOTYCZE KOPYSTAŃKA

Rudbekia rozebrana

Rudbekia naga (Rudbeckia laciniata L.) początkowo występowała głównie w Bieszczadach. Jednak w ostatnich latach coraz częściej można ją spotkać również w innych rejonach województwa. W mojej okolicy znam co najmniej kilka jej stanowisk, gdzie rośnie całymi połaciami. Obok nawłoci kanadyjskiej to druga roślina, która od połowy sierpnia cudownie urozmaica krajobraz wiejski.

Wczoraj jadąc na przejażdżkę rowerową trafiłem na malowniczo położone poletko rudbekii. To do mnie nie podobne, aby fotografować w południe, ale jak widać przy malowniczym krajobrazie i ciekawych chmurach na niebie, również i tę porę można wykorzystać do uwieczniania obrazków na matrycy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE BORECZEK KWIETNA ŁĄKA RUDBEKIA NAGA

Zwykłe – niezwykłe

Późny wieczór, słońce nisko. Na niebie nie ma chmur, ale północno zachodni horyzont przybiera cudowny kolor. W połączeniu z żółtą kulką słońca robi za najpiękniejsze jakie można sobie wymarzyć tło do fotografowania łąkowych osobliwości.

Szczególnie moją uwagę przykuwa motyl, którego żeby uchwycić ze słońce w tle, muszę zanurkować w trawie. Komary wydają się tym zbulwersowane, bo momentalnie cały ich hufiec siada mi na plecach delektując się moją krwią. Tuż obok na wysokiej baldaszkowatej roślinie siedzi dwie muchy, które delektują się nektarem. Zawsze to dla nich jakaś odskocznia od spacerowania, po za przeproszeniem odchodach, bo one jednak to lubią najbardziej. I nawet zwykłe chaszcze w połączeniu z tym kolorem nieba wyglądają jakoś tak niezwykle.

Krasula i krasula

Kiedy przedwczoraj wieczorem jechałem fotografować księżyc trafiłem na scenkę, która sprawiła, że zatrzymałem samochód z piskiem opon. Aparat tradycyjnie leżał na siedzeniu obok gotowy do strzału. I fajnie, bo zaciekawiona Krasula jeszcze patrzyła w moją stronę, by po chwili wrócić do swojego ulubionego zajęcia, czyli leniwego skubania trawy.

Te promienie zachodzącego słońca wpadające pomiędzy drzewami na niewielką łączkę, a w oddali pola i lasy i ten dym z ogniska stworzyły niesamowity klimat. Pasące się krowy to widok raczej rzadki, przynajmniej w moich okolicach, tym bardziej cieszy taki kadr.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE WOLA ZGŁOBIEŃSKA PASĄCE SIĘ KROWY KRASULA

Letni nastrój

Tego wieczora na niebie pojawiło się kilka ciekawych struktur chmur. Na niebie nie było nudy. Ja zakotwiczyłem na niewielkiej łące, gdzie było kilka beli siana. Taki prawdziwie letni nastrój.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE GNOJNICA BELE SIANA WIECZOROWĄ PORĄ

Kadry wybaczone

Końcówka wiosny to oczywiście zaczynające swoje kwitnienie maki. Podczas, gdy pojedyncze kwiaty można spotkać na zboczach dróg, miedzach, czasami w zbożu, to trafić na całe pole maków, to jak trafić w totolotka co najmniej piątkę. Ja tę piątkę właśnie wczoraj trafiłem 😉

Zupełnie przypadkiem, przejazdem trafiłem na to kilkunastoarowe czerwono białe pole. Niestety znajdowało się on między domami i ciężko było o jakiś oryginalny kadr, ale w przypadku maków wybaczam to sobie 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE KOZODRZA MAKI POLE MAKÓW

Maki i bławatki

Kiedy przekwita rzepak, na polach, łąkach i miedzach zaczynają się pojawiać maki i bławatki. już jakiś czas temu widywałem pojedyncze kwiatki, aż trafiłem w to miejsce i na dodatek o poranku, kiedy unosiło się lekkie zamglenie, a jednocześnie świeciło słońce. Gdyby nie rosa, można by usiąść na gołej trawie i rejestrować ten obraz w swojej głowie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE JASZCZUROWA MAKI I BŁAWATKI CHABRY PORANEK MGŁA

Pliszka żółta (Motacilla flava)

Czasami bywa i tak, że niektóre zwierzęta, czy ptaki nic nie robią sobie z mojej obecności. Tak właśnie było dziś rano, kiedy pod nos podleciała mi Pliszka żółta (Motacilla flava). Usiadła na suchej łodydze i przez chwilę rozglądała się wokół. Trwało to może kilka sekund i udało się zrobić jej tylko dwa zdjęcia i to na drugim szykuje się już do odlotu.

Noga w nogę przy mamie

Jest trochę zimny ranek. Mały źrebak jest trochę onieśmielony, w końcu pierwszy raz został wypuszczony na łąkę. Z ciekawością rozgląda się na wszystkie strony, ale nie odstępuje swojej mamy dalej niż na kilka metrów. Jestem przekonany, że kilka dni później hasał samodzielnie po całym pastwisku.

%d blogerów lubi to: