Wolny dzień i na dodatek bez deszczu? A to nowość. A jednak wczoraj tak było. Od świtu do zmroku nie spadła ani kropla wody z nieba. Postanowiłem wybrać się na niedługi spacer po Rezerwacie Prządki, niedaleko Krosna.














Wolny dzień i na dodatek bez deszczu? A to nowość. A jednak wczoraj tak było. Od świtu do zmroku nie spadła ani kropla wody z nieba. Postanowiłem wybrać się na niedługi spacer po Rezerwacie Prządki, niedaleko Krosna.














Dawna cerkiew, dziś kościół gościł na moim fotoblogu już co najmniej dwukrotnie. Jednak za każdym razem, kiedy obok niego przejeżdżam zatrzymuję się, aby zrobić kolejne zdjęcia.


Zastanawiam się, czy owady mają tak jak koty, że torturują psychicznie swoją ofiarę przed spożyciem…

Po ciężkich przeżyciach w ciągu dnia (ułamane skrzydełko) nareszcie chwila odpoczynku na chwiejącej się trawie. Wiosną na moim świeżo nie koszonym trawniku życie owadów dopiero się odradzało. Nie spotykałem ich tam zbyt wiele. Mam nadzieję, że z każdym sezonem będzie ich tam coraz więcej.

Końcem maja byłem nad stawem w Woli Chorzelowskiej. Na fotografowanie miałem tylko krótką chwilkę, na dodatek po zachodzie słońca i jak zwykle bez statywu. Powstało tylko kilka ujęć praktycznie z jednego miejsca.







Na początku tegorocznego sezonu burzowego szczęście mi dopisywało. Sprawdziło się powiedzenie, że początkującym sprzyja szczęście. Od kwietnia do końca czerwca sfotografowałem co najmniej kilka spektakularnych zjawisk burzowych na niebie. Zazwyczaj były to pośpieszne wyjazdy na pobliskie wzniesienie. Tak było i tym razem. Tuż przed zachodem mimo deszczu wsiadłem w auto i zastałem takie widoki.


FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU PODLASEK OPADY DESZCZU
Pod koniec czerwca na polu pszenicy zauważyłem jakiś ruch. To sarenka przedzierała się przez gąszcz, że było jej widać tylko uszy.

Tego niewielkiego pluskwiaczka wypatrzyłem na początku września w wieczornych okolicznościach przyrody.

Jeszcze półtora tygodnia temu przez kilka słonecznych godzin świat wyglądał kolorowo. Wykorzystałem ten czas na spacer po okolicznych polach. Do dziś większość liści opadła, a o słonecznych chwilach możemy tylko pomarzyć.






FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE JESIENNY KRAJOBRAZ JESIENNE KOLORY