Gumiaki niezawodne

O tej porze roku ciężko o zjawiskowe wschody, czy zachody słońca, bo niebo większość czasu jest zasnuta chmurami. Ciężko o fajne światło w ciągu dnia, bo panuje zamglone nimbo. Ale kiedy w ubiegły weekend pojawiło się okienko pogodowe, w te pędy wybyłem w teren.

Wybór padł na okolicę, którą pamiętałem z ubiegłego roku, a z której roztaczał się widok na sąsiednie wzgórze z urokliwą kapliczką, wnoszącą się ni stąd ni zowąd w szczerym polu. Udało się trafić i na tę miejscówkę i na nienajgorsze jak na tę porę roku światło.

Pozostałości chmur, w dole wilgoć lub smog powodujący nie najlepszą widoczność, ale sprawiający, że zdjęcia wyglądają miękko. Nawet miękkie błotko nie pokrzyżowało moich planów, bo niezawodne gumiaki dały radę w grząskim terenie 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI PSTRĄGOWA KAPLICZKA POGÓRZE STRZYŻOWSKIE JESIEŃ

Kolory natury

Czy to są prawdziwe kolory? Czy tak było w rzeczywistości? Przecież to jest niemożliwe! Takie kolory w naturze nie występują!

Otóż dementuję wątpliwości. Zawsze powtarzam, że najważniejsze w fotografii jest odpowiednie światło, a to najlepsze, niepowtarzalne trwa zaledwie kilka chwil. Takie były kolory, tak to zapamiętałem i tak to utrwaliłem. Gdybym nie wstawał o świcie, nie miałbym pojęcia, że takie barwy występują w rzeczywistości i też mógłbym mieć wątpliwości.

Październikowy poranek nad stawami hodowlanymi z urokliwą wysepką. Niebo prawie czyste, ale nad wodą wiszą niskie mgły. Jeszcze przez wschodem słońca przybierają kolor, którego nie potrafię nazwać. Którego nie odważyłbym się go nazwać.

Światła samochodu

Miejscówka pokazywana wiele razy. Ile jeszcze pomysłów na zdjęcie przyjdzie mi do głowy w tym miejscu? Nie mam pojęcia. Wiem jedno – spędziłem tam ostatnio po zmroku grubo ponad godzinę i robiłem różne ujęcia. Między innymi to ze światłami przejeżdżającego samochodu. Rzeźkie powietrze, ale brak wiatru pozwalały na eksperymentowanie z różnymi ujęciami. Kolejne fotki z tego wieczoru już wkrótce.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI SZKODNA ŚWIATŁA SAMOCHODY DŁUGI CZAS NAŚWIETLANIA

Fotki na pierwszym miejscu

Przynajmniej raz w tygodniu będę wspominał cudowny październikowy czas jesieni. W końcu kalendarzowa jesień ciągle trwa! I to jeszcze przez cztery tygodnie 😉

Zdjęcia pochodzą z drugiej połowy miesiąca, kiedy mieliśmy niejednokrotnie temperatury blisko 20°C. Niskie jesiennie słońce pozwoliło uzyskać ten piękny jesienny klimat już wczesnym popołudniem. To był ten czas, kiedy na rower zabierałem obowiązkowo aparat i to robienie fotek było na pierwszym miejscu, a nie jazda 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI JESIEŃ KLIMATY JESIENI

Podglądanie

Konie, psy, ciągniki. Podczas moich jesiennych wycieczek rowerowych trafiałem na różne widoki. Taki na przykład pan pasący stado koni – widok jakby z innej epoki. A szczerze, to sam chętnie bym się z nim na chwilę zamienił, posiedział w jesiennym ciepełku i popilnował tych koników.

Pies, którego spotkałem w szczerym jak widać polu. Z daleka, początkowo myślałem, że to sarna, ale kiedy podjechałem bliżej okazała sie ona być całkiem sporym psiakiem. Niestety, nie chciał podejść na czochranie sierści.

Traktorzyści czekający, aż kombajn wypluje do ich maszyn wymłóconą kukurydzę i w końcu dziecko próbujące karmić pasące się konie jakimiś smakołykami.

Kilka tygodni

Mamy pierwszy śnieg tej jesieni, ale nowych zdjęć nie będzie, bo wczoraj okolicę opanowała gołoledź i kiedy po zmroku pojechałem zrobić jakoweś zdjęcia musiałem w te pędy zawracać do domu, aby nie wylądować w przydrożnym rowie lub utknąc pod jakowąś górką 😦

Będzie za to kilka zdjęć z jesieni w rozkwicie, kiedy to lasy były pełne kolorów i magii. Zdjęcia z jednego z poranków, kiedy beztrosko przemierzałem rowerem leśne szutry oddając się kontemplacji najpiękniejszej pory roku. Pory, która w kalendarzu trwa trzy miesiące, a w rzeczywistości jej najpiękniejsze chwile – zaledwie kilka tygodni.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI JESIENNY LAS CZARNA SĘDZISZOWSKA KOLORY JESIENI

Księżyc z krajobrazem

Kiedy jeszcze księżyc był w okolicy pełni, postanowiłem wybrać się na zdjęcia nocą. Nocne światło w księżycową noc ma specyficzną kolorystykę. Bardzo lubię ją na fotografiach, choć nieczęsto chce mi się o takiej porze fotografować. Wbrew pozorom jestem śpiochem i rzadko śpię krócej niż osiem godzin 😉 A zdarza się, że dochodzę i do dziesięciu. Prawie jak niemwlak. Uwielbiam spać.

Tej nocy było jasno prawie jak w zachmurzony dzień. Po niebie przemykały delikatne chmurki i wtedy wokół księżyca tworzył się kolorowy wieniec. Zaczaiłem się na taką jedną chmurkę, aby w inny sposób pokazać księżyc razem z cudownym nocnym krajobrazem.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI GÓRA ROPCZYCKA NOCNA FOTOGRAFIA WIENIEC KSIĘŻYCOWY

Cisza i spokój

A było tak fajnie. Ciepło, bezwietrznie, bezchmurnie. Miło, że tak długo jesień była dla nas łaskawa. Pozostaje mieć nadzieję, że zima nie da sie nam we znaki. Że nie będzie srogich mrozów, wichur i paraliżujących opadów śniegu. Tego w zimie nie lubię. Niech przedzimie i zima obfitują we wspaniałe warunki do fotografowania. Zwłaszcza w wolne weekendy. Tego sobie i Wam życzę 🙂

Tymczasem kilka zdjęć z jednego z listopadowych cichych i spokojnych poranków. Mam nadzieję, że tą ciszę i spokój widać na poniższych zdjęciach 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI NOCKOWA AKACJE PORANEK ŚWIT NIEBIESKA GODZINA

Co to za kształt

Kiedy jeszcze wychodziłem z domu zapowiadał się piękny zachód słońca. Chwilę później wszystko zaczęło się zmieniać. Nadciągnęły chmury, kolory zaczęły gasnąć, zanim na dobre się pojawiły i mało tego, zaczęło kropić. Na niebie zaczęła się kształtować chmura w kształcie…. no właśnie co to za dziwny kształt….

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI ZAGORZYCE JESIEŃ CHMURA O DZIWNYM KSZTAŁCIE

Nadmiar energii

Nietrudno zauważyć, że mam kilka a może i kilknaście szczególnych miejscówek w mojej okolicy, gdzie wracam częściej. Fotografując na tak małym obszarze, jak tylko mój powiat i jego obrzeża nie da się znalaźć na każdą fotowyprawę innego miejsca. Dlatego wracam w te same miejsca o różnych porach roku, dnia i nocy, aby szukać nowych pomysłów na nowe kadry.

Krzyż na Podlasku mam całkiem niedaleko. Znajduje się na wzniesieniu z widokiem na okolicę. Wybrałem się tam, aby w spokoju i ciszy poszukać nowych kadrów.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI PODLASEK KRZYŻ OŚWIETLONY KRZYŻ NA PODLASKU NOC PROMIENIE