No nie ukrywam, trochę tych zdjęć zrobiłem w moim królestwie czosnku niedźwiedziego. Dlatego dziś część druga z tej ostoi spokoju, a nawet śmiem powiedzieć z raju.
Bo być może tak właśnie wygląda raj. Miejsce, w którym łapie się równowagę i harmonię. W otoczeniu tego, co się lubi, z kojącymi zapachami i dźwiękami natury.






