W sobotę strasznie nie chciało mi się wstawać. Budzik był co prawda nastawiony na po piątej, a ja obudziłem się nieco wcześniej. Wyłączyłem go, odwróciłem się na drugą stronę i… nie zasnąłem. Szczęśliwy traf, bo tego ranka zrobiłem wiele zdjęć. Między innymi poniższe.
Wczorajsza obserwacja z okolicy Kołaczyc nie była jedyną. Kilka kilometrów dalej w urokliwej dolinie znajduje się wieś Sowina. Jeśli wyjechać na wzgórze znajdujące się na północny wschód od centrum, prawie na granicy owej Sowiny i Gogołowa, rozpościera się urokliwy widok kościół parafialny, a nad nim oddalone o 118 km Tatry.
Po raz kolejny wybrałem się w okolice wiatraka w Różance. Powstała tam wieża widokowa, z której rozpościera się widok na okoliczne wzniesienia i doliny.
Wczoraj rano słońce było już dosyć wysoko, kiedy tam dotarłem. Po okolicy snuły się niskie mgły, ale dopiero z góry widok zapierał dech w piersiach.
Tym razem ruszyłem tyłek trochę dalej, żeby mogły powstać te zdjęcia. Kilkadziesiąt kilometrów ode mnie w dolinie leży malownicze miasteczko – Kołaczyce. W sąsiedniej wiosce jest miejsce, z którego rozciąga się piękny widok na miasteczko i jednocześnie (oczywiście przy dobrej widzialności) na Tatry. A ja do kompletu dostałem jeszcze malownicze chmury soczewkowe (altocumulus lenticularis).
Tatry z Nawsia Kołaczyckiego, 114 kmTatry z Nawsia Kołaczyckiego, 114 kmTatry z Nawsia Kołaczyckiego, 114 kmKościół w Kołaczycach
Jeden istotny przypadek, który przemilczę sprawił, że powstały te zdjęcia. Że wcześniej niż zwykle podniosłem się z łóżka i zobaczyłem przez okno, co dzieje się na niebie. Za pół godziny miałem wyjeżdżać do pracy, a ja zebrałem się w pięć minut i po następnych piętnastu byłem pod akacjami. Tak się składa, że są prawie po drodze i niewiele musiałem zbaczać. Zdążyłem na najpiękniejsze światło (dwa pierwsze zdjęcia). Kilka minut później w dziurkę pomiędzy horyzontem a chmurami wcisnęło się słońce i zrobiło się pomarańczowo. Zrobiłem jeszcze dwa zdjęcia i mykałem dalej do pracy.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWAPODKARPACIE NOCKOWA AKACJE WSCHÓD SŁOŃCA CZERWONE NIEBO POMARAŃCZOWE NIEBO KRZYŻ SAMOTNE DRZEWA
Ranek był ponury, w ciągu dnia zaczęło się przejaśniać. Pełen nadziei udałem się na punkt widokowy na znajdujące się w dolinie rozlewiska jeziora w Mokrzcu. Światło było ładne, a unoszący się w dolinie smog dodatkowo rozproszył promienie niskiego słońca. Nie maiłem niestety pola popisu, jeśli chodzi o kadrowanie, gdyż pomiędzy krzakami widoczny był tylko mały wycinek krajobrazu.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT DĘBICKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE PODGRODZIE DOBRKÓW MOKRZEC ZALEW W MOKRZCU JEZIORO W MOKRZCU WODA
Dziewiętnastego stycznia, czyli dokładnie miesiąc temu podobnie jak dzisiaj zima nie przypominała zimy. Było co prawda nieco chłodniej i nad okolicą unosiły się gęste mgły, ale nie było śniegu. I to własnie te mgły zachęciły mnie do wyjścia na spacer a aparatem. Trafiłem do bukowego lasu.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE OLCHOWA LAS MGŁA BUCZYNA
Ale że w lutym? Takie widoki? Jak dla mnie szok i niedowierzanie 🙂
Ale po kolei. Synoptycy prognozowali na dzisiaj liczne komórki konwekcyjne, więc tak naprawdę po cichu liczyłem na takie widoki. Dotarłem po pracy do domu, przebrałem się, zabrałem aparat i ruszyłem w teren. Kiedy po drodze zobaczyłem co się dzieje na niebie, wiedziałem, że to będzie piękne widowisko. Nie myliłem się. Potężna chmura szelfowa podświetlona zachodzącym słońcem i do tego tęcza. Bajka.
Co z tego, że obudziłem się już o piątej, jak nie mogłem się zdecydować co wybrać. Ciepłe łóżko mówiło: Zostań, pośpij, na zewnątrz wieje jak w za przeproszeniem kieleckim i jest zimno! Inny głos w środku głowy przekrzykiwał: Wieje, a to może oznaczać różowiutkie kolory na niebie, a takich dawno nie fotografowałeś!
Posłuchałem głosu rozsądku, czyli tego drugiego. Traf chciał, że trafiłem nad zalew w Kamionce i to był bardzo dobry przypadek. Lepiej nie mogło się poukładać, bo na niebie faktycznie zagościły intensywne różowe kolory. Ciekawe co przyniesie wieczór, może tym razem czerwone niebo? Na wszelki wypadek na obiad do kotleta wezmę buraczki ćwikłowe ;D
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE KAMIONKA ZALEW W KAMIONCE WSCHÓD SŁOŃCA W RÓŻOWYCH BARWACH WODA MRÓZ LÓD