Pięć razy to samo

Rozległe są te stawy i sporo tu ciekawych zakątków. Dlatego jeszcze nie raz tutaj wrócę. Zawsze o poranku, ale o różnych porach roku. To już mam postanowione.

Najlepsze światło nie trwa zbyt długo, a możliwości jest tyle, że podczas jednej wizyty nie sposób wszystkiego zobaczyć i sfotografować. Na razie sprawdziłem, gdzie da się dojść i jakie są potencjalne kadry. A coś mi podpowiada, że przy następnych wizytach odkryję ich jeszcze więcej.

Dzisiaj chciałbym pokazać Wam jedno miejsce, sfotografowane na pięć różnych sposobów. Ten sam fragment krajobrazu, a jednak za każdym razem nieco inna opowieść. Możliwości są nieograniczone!

Nie trzeba ciągle szukać nowych lokalizacji, żeby wracać z nowymi zdjęciami. Mgła, słońce, pora roku czy poziom wody potrafią zmienić go nie do poznania. A tutaj możliwości wydają się niemal nieograniczone.

Opublikowane przez Witold Ochał

Projekty? Sesje? Plenery? Nie, ja tylko fotografuję.

Dodaj komentarz