Dzień czy noc

Cudowny bajkowy klimat mamy teraz na Podkarpaciu. Mokre opady śniegu, później nieco mrozu i mgły. Do tego brak silnego wiatru – taka aura spowodowała, że drzewa oblepione są śniegiem. Nie mam niestety możliwości fotografowania za dnia, ale musiałem to uwiecznić, więc wybrałem się na fotografowanie nocą.

Po przyzwyczajeniu się wzroku do ciemności mogłem podziwiać te niesamowite krajobrazy i delektować się nocnym spacerem po polnych drogach raz po raz rozstawiając statyw i robiąc zdjecia. Długi czas naświetlania i wysoka czułośc pozwoliły zarejestrować obrazeki, które wydawać by się mogło zostały zrobione w dzień 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE NOCNE ZDJĘCIA OPADY ŚNIEGU MRÓZ

Klimat oddany

Niezbyt rozległe stawy rybne na jednej części porosły licznymi trawami. Zapewne sprzyjało temu niezbyt głębokie dno i z czasem trawy pokonały wodę i wydostały się na powierzchnię. Bardzo fajnie to wygląda latem, kiedy są zielone, ale ja czekałem na jesienny mglisty poranek. Chciałem zobaczyć jak to wygląda pomalowane złotym blaskiem wschodzącego słońca. Nie zawiodłem się. Będąc na miejscu zachwycałem się tym widokiem i robiłem wszystko, aby oddać go na zdjęciach.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT MIELECKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE WOLA CHORZELOWSKA STAWY RYBNE WODA PORANEK ŚWIT WSCHÓD SŁOŃCA MGŁA MGLISTY PORANEK

Widok kontrastowy

To co zastałem owego ranka nad stawami zapamiętam długo. Oślepiający blask wstającego słońca, które znalazło sobie dziurkę pomiędzy barankami chmur zalał okolicę od góry i od dołu. Można było się nie połapać co jest niebem, a co wodą. Na wszelki wypadek nie podchodziłem zbyt blisko wody, która nawet nie drgnęła, więc odbicie było jeszcze bardziej realistyczne. Ustawiłem się w bezpiecznej odległości i spróbowałem uwiecznić ten mocno kontrastowy widok.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE BRATKOWICE STAWY RYBNE WSCHÓD SŁOŃCA NAD WODĄ

Kwadrans fotografa

Wydawało się, że to będzie kolejny szary zachód słońca. Szare chmury, szare pola. Coś jednak kazało mi stać i czekać. Mimo zimna zostałem na miejscu i czekałem. Zawsze powtarzałem sobie, że nawet jak nic się na niebie nie dzieje do zachodu, to lepiej nie ruszać się z miejsca jeszcze co najmniej z piętnaście minut. I dobrze zrobiłem, bo ni stąd ni zowąd niebo nagle zaczęło nabierać ciepłych kolorów. Mimo to chmury wyglądały groźnie. Było już dosyć ciemno, tym bardziej ten blask z nieba był niesamowity i jakby nierealny.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GNOJNICA ZACHÓD SŁOŃCA

Tylko ja i przyroda

Jesień była w pełni kolorów. Znalazłem się nad niewielkim jeziorkiem pośrodku lasu. Na środku z małą wysepką. Było juz kilkadziesiąt minut po wschodzie słońca, a jego promienie dopiero zaczęły tu nieśmiało docierać zza wysokich drzew. Miałem dużo czasu na staranne wybieranie najciekawszych kadrów, a co krok pojawiały mi się nowe pomysły. Czas się zatrzymał, bo robiłem to co lubię najbardziej. Samotnie, bez zgiełku, bez żywego ducha. Tylko ja i przyroda.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT MIELECKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZYDŁOWIEC JEZIORKO W LESIE

Samotne gałązki

Kiedy tylko jesienią pojawia się mgła uderzam do bukowego lasu w poszukiwaniu samotnych gałązek 😉 Rozglądam się po lesie, aby wysupłać te malutkie kawałki o magicznym charakterze. Wbrew pozorom nie jest to takie łatwe. Nieraz krok w jedną czy drugą stronę i baczne spojrzenie wystarczy, aby dostrzec to czego się szuka.

Fascynuje mnie ta magiczna atmosfera, wilgoć i padające z gałęzi krople wody. Las, niby zawsze taki sam i byłem tam wiele razy, ale za każdym razem uda się znaleźć coś nowego, co poprzednim razem przeoczyłem.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE OLCZOWA PORANEK W MGLISTYM BUKOWYM LESIE

Byle do przyszłego weekendu

Od rana w powietrzu unosiło się zamglenie, padała mżawka, a powietrze było ciężkie i wilgotne. Tych kilka promieni słońca, które znalazło sobie miejsce między chmurami, aby dotrzeć do powierzchni zrobiło dobrą robotę. Pomalowało okolicę pięknym miękkim światłem. Wyszedłem z domu w samą porę, by uchwycić tą ulotną chwilę. Trwało to kilkadziesiąt minut. Później słońce zaszło z powrotem i znów zrobiło się szaro i ponuro. Pozostaje czekać w nadziei, że w przyszły weekend będzie więcej okazji do fotografowania.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI GÓRA ROPCZYCKA KOŚCIÓŁ SANKTUALRIUM

Nie do końca

Mgła, mgła, mgła. Było tych mglistych dni ostatnimi czasy sporo, a że to moja ulubiona pogoda, powstało sporo fotek. Odwiedziłem między innymi moją ulubioną i fotografowaną od… pięciu lat (!) miejscówkę z samotnymi akacjami. Liczyłem, że może słońce choć troszkę się przebije, ale niestety nie udało się. Mimo to mięciutkie światło pomalowało okolicę swoimi ciepłymi barwami. Niby posępnie, ale chyba tak nie do końca.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA SAMOTNE AKACJE WE MGLE

Co się czai za mgłą

Kiedy rano przed pracą ciemno i to samo po południu, trzeba szukać tematów do zdjęć wieczorem i w nocy. Zwłaszcza, gdy zalega gęsta mgła, bo wtedy mimo iż okiem niewidoczne – po długim czasie naświetlania pokazują się magiczne obrazy i równie magiczne kolory. W tym wypadku to matryca aparatu widzi więcej niż ludzkie oko. Przeciwnie do kontrastowych wschodów, czy zachodów słońca. Dlatego, kiedy późnym popołudniem zaczęła się tworzyć mgła, nie zwlekałem i pojechałem odkrywać co się za nią czai.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE KAMIONKA MGLISTY WIECZÓR NAD ZALEWEM W KAMIONCE