Wrócę na połoniny

Noworoczny wpis będzie nieco inny, wspominkowy Ostatnio wróciłem wspomnieniami do moich spacerów po Bieszczadach. O ile dawniej jeździłem tam kilka razy do roku, to przez ostatnie pięć lat ze względu na problemy z kręgosłupem odpuściłem ten sport. Ale pomyślałem, że skoro pokonałem własne słabości i w ubiegłym roku wróciłem do jazdy na rowerze, to czemu by nie spróbować wrócić do trekingów po bieszczadzkich połoninach.

Zawsze uwielbiałem tam jeździć w czerwcu, bo bez wątpienia wtedy jest tam najpiękniej. Odkopałem kilka zdjęć i poniżej wrzucam dwie fotki sprzed pięciu i sześciu lat, a na nich Połonina Caryńska i Bukowe Berdo.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT BIESZCZADZKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE BIESZCZADY POŁONINA CARYŃSKA BUKOWE BERDO

Trojaczki

Pozostajemy rzecz jasna w zimowym klimacie. Dzień był pochmurny, ale prognozy przewidywały popołudniowe rozpogodzenia. Aby tych rozpogodzeń nie przegapić na wszelki wypadek już przed południem pojechałem w kilka miejscówek aby pospacerować i być może zrobić jakoweś zdjęcia.

Po kilku godzinach włóczęgi, malutki łut szczęścia sprawił, że zauważyłem poniższą scenerię – kiedy chmury w końcu odsłoniły słońce zwróciłem uwagę na pięknie ścielące się cienie trzech drzew rosnących przy polnej drodze. I… to był koniec rozpogodzeń tego dnia. Ja wróciłem z jednym zdjęciem i choć bez witaminy D, to naładowany energią 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GÓRA ROPCZYCKA ZIMA MRÓZ ŚNIEG

Wierzba połamana

Połamana wierzba w Szufnarowej, która jeszcze kilka lat temu wyglądała jak okaz zdrowia i nic nie wskazywało na taką demolkę. Wiatr i brak ogławiania doprowadziły ją do takiego stanu. Wciąż jednak ma szansę na przeżycie gdyby ktoś się nad nią zlitował….

Tym razem odwiedziłem ją w zimowych, mroźnych okolicznościach przyrody. Przez gęstą mgłę nie była widoczna z daleka i do ostatniej chwili obawiałem się, czy jeszcze tam stoi. W końcu, kiedy podszedłem na kilkadziesiąt metrów zaczęła wyłaniać się z mgły. Wyglądała jak monstrum z jakiegoś filmu grozy. Cała pokryta grubą warstwą szadzi imponowała swoim nieregularnym jak na drzewo kształtem i rozmiarem.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZUFNAROWA WIERZBA SZADŹ MRÓZ ŚNIEG ZIMA

Mroźnie i wietrznie

Mroźny i wietrzny klimat panował tydzień temu w niedzielę na moich pobliskich pagórkach. Uwierzcie, mimo iż termometr wskazywał zaledwie -3 °C, to temperatura odczuwalna musiała być co najmniej o kilkanaście stopni niższa. Mam nadzieję, że udało mi się to oddać na poniższych zdjęciach. Osadzająca się szadź dodatkowo sprawiała wrażenie, że jest się gdzieś hen na północnym wschodzie, a nie na pagórkach Podkarpacia.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE BYSTRZYCA BRONISZÓW SZADŹ MGŁA MRÓZ

Mostek łączący

Po śniegu zostało wspomnienie, ale za to do dolin wróciły wieczorne mgły. Równie jak dla mnie atrakcyjne jak te poranne. Zrobiłem szybki wypad nad pobliski zalew, aby poszukać ciekawych kadrów. Tym razem na tapetę poszedł mostek łączący wysepkę ze stałym lądem.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE KAMIONKA WIECZÓR MGŁA MOSTEK WODA ZALEW

Zabrakło dnia

Mimo pluchy i roztopów pozostajemy w zimowym mroźnym klimacie. Jak już wspominałem wtorek spędziłem w krainie mrozu i szadzi, która opanowała najwyższe wzniesienia w mojej okolicy. Tym razem potężnych rozmiarów lipa, pomnik przyrody znajdująca się w miejscowości Szkodna stojąca przy mało uczęszczanej urokliwej dróżce prowadzącej szczytem wzgórza.

Widok zapierający dech w piersiach i z pewnością długo go nie zapomnę. Powoli szykuję kolejne zdjęcia, a zrobiłem ich tego dnia sporo. Starałem się odwiedzić jak najwięcej moich ulubionych miejscówek, ale niestety zabrakło dnia 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZKODNA SZADŹ MRÓZ ŚNIEG SAMOTNA LIPA POMNIK PRZYRODY KAPLICZKA NA DRZEWIE

Czym jeszcze zaskoczą

Czy akacje sfotografowałem już we wszystkich możliwych warunkach i okolicznościach? Tak mogłoby się wydawać, że po pięciu latach fotografowania niczym już mnie one nie zaskoczą… A jednak. Tym razem akacje pokryte szadzią i Pan, który prowadząc rower z zakupami przystanął na chwilę, aby się przeżegnać przed stojącym między drzewami krzyżem.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE AKACJE NOCKOWA ZIMA SZADŹ MRÓZ ZIMA

Mgła plus mróz równa się szadź

Wczorajszy dzień był kolejnym ze zmienną pogodą. Korzystając z weekendu wybrałem się na spacer z aparatem. Odwiedziłem kilka miejscówek i pochodziłem po lesie. Podczas gdy w jednym miejscu było bezwietrznie i bez mgły, to kilka kilometrów dalej, zwłaszcza na wyższych wzniesieniach wiał przejmujący wiatr i panowała gęsta mgła. Ale tylko poza lasem i na jego zboczach.

Mgła i mróz mogły oznaczać tylko jedno – tworzenie się szadzi, czyli osiadanie i zamarzanie miniaturowych kropelek pary wodnej na trawach, drzewach, gałązkach. Skupiłem się na szukaniu takich właśnie miejscówek. Białe gałązki wyglądały cudownie, a ja strasznie żałowałem, że dziś rano nie miałem możliwości odwiedzić tych samych miejsc, musiało być jeszcze bardziej bajkowo po mglistej i mroźnej nocy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE BRONISZÓW SZADŹ MGŁA MRÓZ ZIMA LAS

Efekt chyba fajny

Po ostatnich opadach śniegu okolica wyglądała jak w bajce. Srogi mróz i drzewa oklejone śniegiem. Nie miałem możliwości fotografowania w dzień, więc po zmroku zaczaiłem się na taki oto kadr. Samotne drzewo przy wijącej się mało uczęszczanej drodze. Kompletne ciemności i dłuuuugi czas oczekiwania na samochód, który pomalowałby mi ten zimowy pejzaż. Ale efekt chyba fajny… 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZKODNA MALOWANIE ŚWIATŁEM ZIMA MRÓZ ZMROK NOC ZIMOWE KLIMATY

Jesień kontra zima | seazon-slice

W tym miescu bardzo lubię robić zdjęcia. Kiedy tylko tamtędy przechodzę, staram sie pstryknąć fotkę. Polna droga ze starym krzyżem. Co prawda droga jest porośnięta krzakami, ale z tego akurat miejsca rozpościera się widok na pobliską dolinkę, a sam krzyż i zwisające gałęzie drzew sprawiają wyjątkowość tego miejsca.

Pierwsze zdjęcie zrobiłem w połowie października, wieczorową porą, a drugie, zimowe – dosłownie trzy dni temu… nocą.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE GNOJNICA PRZYDROŻNY KRZYŻ JESIEŃ ZIMA