Ciekawe ile tym razem poleży śnieg. Tydzień? Dwa? Może miesiąc. Ja tam wolałbym jak najkrócej, bo zachęcony ostatnimi trzema bezśnieżnymi i ciepłymi tygodniami, już zaczynam tęsknić za rowerem 😉
Tymczasem załączam obrazek z pierwszego tej zimy śniegu, kiedy to trafiłem na położone w pobliżu lasu niedokończone, jeśli chodzi o zbieranie plonów, pole kukurydzy.


























