Wszędzie pięknie

Fajny klimat poranka udało mi się złapać kilka dni temu, dokładnie w sobotni poranek. Do nowej miejscówki na brzegu rzeki pojechałem po raz pierwszy nie wiedząc, co mnie czeka na miejscu. Może nie do końca okazała się taka, jak mi się wydawało, ale rano był taki klimat, że wszędzie było cudownie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT DĘBICKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PUSTKÓW PODKARPACIE WSCHÓD SŁOŃCA NAD JEZIORKIEM MALINOWE NIEBO ŚWIT PORANEK

Lód malowany

Do lasu pojechałem na niespełna dwie godziny przed zachodem. Słońce, jak to o tej porze roku, było już niziutko i do środka lasu docierały już tylko nieliczne promienie. Przebijając się pomiędzy gęsto rosnącymi drzewami malowały pokryte lodem śródleśne jeziorko.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ŻDŻARY ŚRÓDLEŚNE JEZIORKO OSTATNIE PROMIENIE SŁOŃCA

Trzech króli | Trzy koteły

Zamiast trzech króli moje trzy koteły.

Zamiast Kacpra, Baltazara i Melchiora – Tutu, Fazi i Morgan.

Zamiast złota, kadzidła i mirry – Tutu siedzi w złotych liściach, Fazi puszcza wonne bąki, a Morgan… Morgan nawet nie wie co to mirra…

A tu moje koteły, jak były mniejsze: 18 listopada 9 grudnia

Zamiast trzech króli jedna wiewiórka

Rano zawitała do ogrodu Ruda. Być może liczyła, że znajdzie resztki orzeszków laskowych. Dobrze, że zebrałem ich trochę jesienią, to mogłem teraz poczęstować. Ale chyba jednak nie o to jej chodziło, bo ich nie tknęła 😉

Pracowite bestie (bobry)

Minęło dokładnie 60 dni od mojej ostatniej wizyty u bobrów. W sumie to była to wizyta nie planowana, ale przejeżdżałem obok i jak zobaczyłem jak podniósł się stan wody zatrzymałem się aby to obadać. Okazało się, że bobry dobudowały dosłownie kilka centymetrów wzwyż do swoich tam, a poskutkowało to zalaniem dodatkowych kilkudziesięciu arów lasu. Pracowite bestie 😉

Pod linkiem zdjęcia sprzed dwóch miesięcy: KLIK

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA CZARNA SĘDZISZOWSKA PODKARPACIE BOBROWISKO NA RZECE TUSZYMCE

Ni niebieski, ni fioletowy

Niedziela, po świętach. Ponieważ wieczorem sypał śnieg, a noc była mroźna i bezchmurna liczę na to, że ten się nie stopił i o wschodzie moje zmysły zostaną nakarmione cudownymi widokami.

Budzę się trochę za późno, ale docieram na miejsce w ostatniej chwili. Słońce jeszcze nie wyszło zza horyzontu, a śnieg ma ten niesamowity kolor, który uwielbiam. Zimny, ni to niebieski, ni fioletowy. Szybko robię kilka zdjęć, żeby zatrzymać tę ulotną chwilę na dłużej.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SZKODNA PODKARPACIE PORANEK ZE SNIEGIEM I SZADZIĄ

Malinowo na niebie

Sobota rano. Na miejscu jestem na 40 minut przed wschodem. I jest to ostatni gwizdek, bo kolory są już niezwykle intensywne. Przede mną rozległe jeziorko, zastanawiam się, czy ładniejsze kolory są na niebie, czy te, które odbijają się wodzie. Wybieram te w wodzie. Jak zwykle w takich przypadkach trzeba się spieszyć, bo kolory szybko znikają.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT DĘBICKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PUSTKÓW PODKARPACIE WSCHÓD SŁOŃCA NAD JEZIORKIEM MALINOWE NIEBO ŚWIT PORANEK

Wschód Księżyca | 2.01.2021

Kiedy była pełnia nie miałem możliwości fotografowania. Ale dziś wieczorem, a raczej już prawie ciemną nocą zaczaiłem się na niego 1,1 km od stacji w Będziemyślu. Kiedy robiłem zdjęcie był już 3° nad horyzontem. Myślę, że wkomponował mi się tam idealnie?

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA BĘDZIEMYŚL STACJA PKP WSCHODZĄCY KSIĘŻYC NAD STACJĄ PKP

Plan na Nowy Rok

Jak dla mnie cały rok może wyglądać tak: wstać o świcie i zanim zje się śniadanie i zacznie cokolwiek robić wyjść na przestrzeń i móc podziwiać okolicę, niebo, wschodzące słońce. Wciągać nosem zapach poranka, przemoczyć buty na rosie, albo zmarznąć na mrozie. A i najważniejsze – zrobić kilka fotek 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA WOLICZKA PODKARPACIE POLA WZGÓRZA PORANEK ŚWIT SZADŹ

Pusto na ulicach

Dziś w roli głównej na zdjęciach rzeszowska Paniaga, czyli ulica 3 Maja, a na niej… ani żywego ducha…

W nadchodzącym Nowym Roku życzę wszystkim odwiedzającym mojego bloga zdrowia i umiejętności zatrzymania się na chwilę w biegu i zgiełku dnia i zastanowienia się co tak naprawdę jest w życiu ważne. Bo według mnie jedną z tych rzeczy oprócz zdrowia i rodziny na pewno jest pasja, czego i Wam życzę z całego serca 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA ARCHITEKTURY RZESZÓW PODKARPACIE PANIAGA 3 MAJA ILUMINACJE ŚWIĄTECZNE DEPTAK