A to bociany jeszcze nie odleciały? No, jak się okazuje, jeszcze nie. W niedzielę, jeżdżąc sobie rano rowerem, spotkałem co najmniej trzy grupy bocianów. Niezbyt liczne, ale jednak. Pierwszą zauważyłem już z daleka, ale dysponowałem tylko ogniskową około 200 mm. Pyk i mamy fotkę. Tak mnie ten widok zauroczył, że nie chciałem nawet jechać dalej, żeby ich nie spłoszyć. Mimo że stałem z daleka w miejscu, one jednak powoli odeszły za wzniesienie.
Kolejna grupka liczyła dosłownie kilkanaście sztuk. I co? Kilkadziesiąt metrów przede mną, na wzgórzu, ustawiły się idealnie na tle niewysokiego Księżyca! Aj, jaka szkoda, że nie miałem dłuższej ogniskowej. No ale z drugiej strony, gdybym zaczął zmieniać obiektyw, z pewnością nie zdążyłbym zrobić nawet tego jednego zdjęcia.
Trzecia grupka była już na tyle daleko ode mnie, że robienie fotki nie miało większego sensu. Niemniej takie widoki z pewnością zostaną ze mną w pamięci jeszcze na długo.



