Pogoda dzisiaj od rana taka sobie, więc była okazja w końcu dłużej pospać. Może to i lepiej, bo znów kusiłoby od rana ruszać w teren, a co za często, to też nie dobrze. Znaczy się ruszyłem, bo kto by usiedział na dupie, ale dopiero przed południem.
Zdjęcia natomiast poniższe są z poprzednich wyjazdów rowerowych. Migawki, które zwróciły moją uwagę, bo było ładnie. Ot takie sobie rowerowe przystanki, kiedy nagle coś przyciągnie wzrok i wypada się zatrzymać.




