Mammatus minimalus

Było ciepło, było nieco chmur, ale również świeciło słońce. Tradycyjnie wieczorem wybyłem na mały spacerek. Pomyślałem, że albo trafi się coś ciekawego do fotografowania, a jak nie, to przynajmniej sobie pospaceruję. Po dojechaniu na miejsce na niebie czekały na mnie chmurki mammatus.

W sumie to takie trochę mammatus minimalus, bo było ich tylko kilka, ale za to w towarzystwie tyłów fantastycznie oświetlonej odchodzącej chmury burzowej. W połączeniu z kolorem dojrzewającego jęczmienia stworzyły projekt kolorystyczny, jakiego nie powstydziłby się niejeden projektant mody 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE

Zachód III tysiąclecia

Krzyż III Tysiąclecia w Borkach Chchelskich. Znajduje się na jednaj z najwyższych w okolicy górek – 341 m n.p.m. Krzyz ma 47 metrow wysokości, a ana 30-stym metrze umieszczona jest galeria widokowa Z jej wnętrza wyrasta 18-metrowa główna część krzyża koloru białego.

Mam tu w okolicy kilka miejscówek, skąd podczas najdłuższych dni w roku mogę oglądać zachód słońca za owym krzyżem. Zdjęcie zrobiłem wczoraj z m. Szkodna, a ustawiony byłem dokładnie 7190 m od niego.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE BORKI CHCHELSKIE KRZYŻ III TYSIOĄCLECIA OBSERWACJA ZE SZKODNEJ

Zaskoczony kolorami

Było już po zachodzie, a zapuściłem się polną drogą w nieznane rejony. Nie było gdzie zawrócić a ja jechałem licząc, że w końcu dojadę do cywilizacji. Po ponad 4 km jazdy z prędkością kilkanaście km/h trafiłem na bajoro, którego nie odważyłem się pokonać. Sporo cofania, zawrotka, ale to co ukazało się moim oczom na powrocie wynagrodziło cały stres.

21:30, więc 45 minut po zachodzie, a na niebie przepiękne kolory, głównie zimne róże i resztki pomarańczowego. Mógłbym zostać tam i gapić się na ten widok, niestety na wąskiej drodze pojawił się inny samochód i trzeba było przerwać obserwowanie tego cudownego spektaklu.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GRODZISKO NIEBIESKA GODZINA ZMROK BEZDROŻA

Pędzel natury

Potężne odległe kowadło komórki burzowej i nieśmiało wyglądające zza niej zachodzące słońce. Nie może być lepszego dyfuzora. Miękkie rozproszone światło rozlało się po okolicy, malując je najdoskonalszym pędzlem natury.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI ZACHÓD SŁOŃCA BURZA KONWEKCJA MIĘKKIE ŚWIATŁO KOŚCIÓŁ

Najdłuższy dzień

Najdłuższy dzień w roku, najpóźniejszy zachód słońca i najbardziej wysunięty na północny zachód. Może trudno w to uwierzyć, ale z okolicy Rzeszowa słońce zachodzi za Szczecinem, a idąc dalej prawie w okolicy najbardziej wysuniętego na południe norweskiego półwysepu Lindesnes. Dalej haczy o Islandię.

Ja tego wieczoru postanowiłem złapać zachodzące słońce za kościołem Miłosierdzia w Sędziszowie Młp. Miałem szczęście, że słońce znalazło sobie luke pomiędzy dwiema potężnymi komórkami burzowymi znajdującymi się około 100-150 km w linii prostej ode mnie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI NAJDŁUŻSZY DZIEŃ ROKU ZACHODZĄCE SŁOŃCE ZA KOŚCIOŁEM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W SĘDZISZOWIE MAŁOPOLSKIM

Zmiana dynamiczna

Dzisiaj chciałem Wam pokazać kilka fotek, które zrobiłem kilka dni temu podczas zachodu słońca. Przypadek sprawił, że znalazłem się nad sporej wielkości kałużą, która idealnie pasowała mi do warunków, które panowały. Przemieszczająca się ciemna chmura opadowa i wyzierające spod niej coraz śmielej słońce. A to wszystko w przepięknych kolorach, które zmieniały się z minuty na minutę.

W takich przypadkach robię bardzo dużo zdjęć, żeby nie stracić ani chwili, która często trwa bardzo krótko. Do publikacji z ciężkim sercem wybrałem tylko cztery, które pokazują, jak zmieniały się warunki. Od pierwszego do ostatniego minęły zaledwie 23 minuty. A ponieważ między czasie padał deszcz, za mną pokazał się kawałek tęczy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI KONWEKCYJNE OPADY DESZCZY SMUGI OPADOWE ZACHÓD SŁOŃCA ZŁOTA GODZINA KAŁUŻA

Maki i kadr symetryczny

Na niebie sporo się działo. Pomyślałem, że ten wieczór dobrze było by spędzić nad wodą. Zabrałem więc ze sobą aparat, ubrałem się od stóp do głów, żeby mnie komary nie zeżarły żywcem i pojechałem na żwirownię. Tam od razu rzuciła mi się w oczy kępa maków, którą wziąłem na pierwszy fotograficzny ogień. Drugie zdjęcie powstało kilkadziesiąt minut później, kiedy barwy były juz nieco chłodniejsze, za to chmury ciekawie się ułożyły, a ja postawiłem na symetryczny kadr.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE CZARNA SĘDZISZOWSKA ŻWIROWNIA ZACHÓD SŁOŃCA DYNAMICZNE NIEBO

Teleportacja

Wydawało mi się, że najciekawsze miejscówki w mojej okolicy mam dawno odkryte, ale w czwartek wieczorem przypadkiem trafiłem w to widokowe miejsce. Polna dróżka, kilka drzew oraz łany cudownie mieniącego się kolorami jęczmienia. W oddali kolejne zielone wzgórze , a to wszystko okraszone wieczornym światłem i podświetlonymi chmurami. To jakże wydawać by się mogło przepis nie tylko na ciekawe zdjęcia, ale przede wszystkim na chwile zapomnienia i teleportacji na kilkadziesiąt minut w zupełnie inny wymiar rzeczywistości 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE ZACHÓD SŁOŃCA WIOSNA

Na pozycji

Nie powiem, że najlepsze, ale z pewnością jedne z lepszych warunków jakie trafiłem w tym roku. W ostatni dzień maja, po deszczowym weekendzie późnym po południem wziąłem aparat i poszedłem sobie po prostu pospacerować. Coś mi podpowiadało, że zachód może być naprawdę spektakularny. Kiedy całe niebo przykryła ciemna chmura, nad zachodnim horyzontem wciąż była wstążka czystego nieba. Wystarczyło tylko zając pozycję i czekać, aż słońce zejdzie nisko i przyświeci na okolicę.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE ZACHÓD SŁOŃCA

Dzień niepodległości

Ufo, armagedon, Film „Dzień niepodległości”. To przychodziło mi do głowy kiedy zobaczyłem tę potężną chmurę jadąc na fotografowanie zachodu słońca. Nie sądziłem, że utrzyma się ona nade mną przez następne kilkadziesiąt minut. Cały czas skutecznie zasłaniała słońce, aż do ostatnich minut przed zachodem. Wtedy dopiero prezentowała się zjawiskowo, gdy została podświetlona od dołu.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE TRZCIANA ZACHÓD SŁOŃCA CHMURA JAK UFO ARMAGEDON