Uwięzione w chmurze

Do zachodu było jeszcze sporo czasu, ale to co już wtedy działo się na niebie trzeba było uwiecznić. Chmura o ciekawym kształcie i usiłujące za wszelką cenę wyglądnąć zza niej słońce. Jego promieniom już się to częściowo udało i omiotły odległą okolicą swoim blaskiem. Na słońce trzeba było jeszcze chwilę poczekać.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZKODNA CHWILA PRZED ZACHODEM PROMIENIE

Cięcie od linijki

To był dynamiczny wieczór. Podczas gdy północną stronę przemykała burza, a na zachodzie nie działo się nic ciekawego, ja zainteresowałem się południową stroną. Wisiała tam sobie ciemna chmura, która w pewnym momencie zaczęła przybierać pomarańczowy kolor!

Na dodatek zmierzała w moim kierunku, a ja modliłem się w duchu, aby zaświeciła najintensywniej, kiedy jeszcze zdołam objąć ja na zdjęciu. I co prawda musiałem składać zdjęcie panoramiczne z kilku pionowych ujęć, ale złapałem ją w całej swojej okazałości i w momencie, kiedy najciekawiej układało się na niej światło. A najbardziej podoba mi się po lewej to równiutkie, jak od linijki przejście z pomarańczowego na różowawy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GÓRA ROPCZYCKA ZACHÓD SŁOŃCA PODŚWIETLONA CHMURA

Zmysły plus aparat

Cieplutki wieczór i niezliczona ilość kolorów na niebie. Przyjemne dwadzieścia kilka stopni, lekki wiatetek. I błoga cisza z daleka od ruchliwszych dróg i domostw. To w takich warunkach czuję się najlepiej. Zajęty chłonięciem tego piękna wszystkimi zmysłami. I jeszcze dodatkowo aparatem.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA AKACJE ZACHÓD SŁOŃCA

Słoneczniki i konwekcja

Co za pech i fuks jednocześnie! Pech, że nie wziąłem ze sobą aparatu, fuks, że w aucie jeździ sobie stara wysłużona lustrzanka. Pech, że nie miałem uchwytu do statywu, i musiałem używać wysokich czułości, fuks że trafił się tak niezwykły warun. Pech, że na nogach miałem skromne buciczki nie nadające się na błoto, fuks, że trafiłem na to pole słoneczników.

Suma sumarum powstały jednak te zdjęcia, z czego się bardzo cieszę. Piątkowego wieczoru byłem z wizytą na zupełnie obcym terenie, ale kiedy zobaczyłem co się dzieje wsiadłem w auto i huzia przed siebie. Jakież było moje zdziwienie, gdy po przejechaniu dosłownie może jednego kilometra zobaczyłem chyboczące na wietrze pole słoneczników. Nie zważając na strój, ziąb i wiatr wparowałem w jego środek, aby uwiecznić ten niezwykły spektakl.

Było już po zachodzie, kiedy wracając obejrzałem się jeszcze za siebie i oniemiałem. Tak intensywnych różowości na niebie dawno, a może i nigdy nie widziałem.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SŁONECZNIKI ZACHÓD SŁOŃCA KONWEKCJA

Inspiracja słońcem

Bele siana, czy słomy mogę fotografować bez końca. Lubię niespiesznie spacerować po takiej wykoszonej łące, czy ściernisku z długoogniskowym obiektywem i wyszukiwać kadrów. Jeśli beli jest dużo, możliwości kadrowania wydają się nieskończone. Każda bela odwrócona w inną stronę, ze słońcem, pod słońce… No właśnie – pod słońce. To ono mnie zainspirowało na poniższych kadrach.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZKODNA BELE SIANA SIANOKOSY ZACHÓD SŁOŃCA NA ŁĄCE ZŁOTA GODZINA

Dyktator mody

Złocące się w słońcu trawy mogły by wskazywać na jesień. Nic bardziej mylnego, to pełnia lata i jeden z wieczorów, kiedy to zachodzące słońce dyktuje modne kolory. Przez te kilkanaście, czasem kilkadziesiąt minut każdego wieczoru to ono jest dyktatorem mody na okolicznych polach i łąkach.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE ZŁOTA GODZINA KOLORY ZACHODU

Raziło po oczach

Gdy zobaczyłem niewielką szczelinę między horyzontem a chmurami już wiedziałem czego można się spodziewać przed samiutkim zachodem. Nie zawiodłem się, bo zrobiło się niezwykle dramatycznie. Szare chmury nad głową nagle zapłonęły kolorami. To samo stało się z polami. A słońce raziło po oczach.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE

Krasula i krasula

Kiedy przedwczoraj wieczorem jechałem fotografować księżyc trafiłem na scenkę, która sprawiła, że zatrzymałem samochód z piskiem opon. Aparat tradycyjnie leżał na siedzeniu obok gotowy do strzału. I fajnie, bo zaciekawiona Krasula jeszcze patrzyła w moją stronę, by po chwili wrócić do swojego ulubionego zajęcia, czyli leniwego skubania trawy.

Te promienie zachodzącego słońca wpadające pomiędzy drzewami na niewielką łączkę, a w oddali pola i lasy i ten dym z ogniska stworzyły niesamowity klimat. Pasące się krowy to widok raczej rzadki, przynajmniej w moich okolicach, tym bardziej cieszy taki kadr.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE WOLA ZGŁOBIEŃSKA PASĄCE SIĘ KROWY KRASULA

Kwiaty potrzebne

Raz te kolory wychodzą grubo przed zachodem, innym razem tuż po. Patrząc na układ chmur można to mniej więcej przewidzieć. Ale zawsze warto być na miejscu nawet na godzinę przed zachodem. Kilka dni temu wieczorem trafiłem na światło tak złote i oślepiające, że ciężko uwierzyć w realność tego zdjęcia. Ta spora kępa białych polnych kwiatów oświetlona słońcem, któremu dopiero nad samym horyzontem udało się wyjrzeć zza chmur również przyczyniła się w sporej mierze do klimatu tego zdjęcia.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI ZACHÓD SŁOŃCA POLNE KWIATY

Mało ale konkretne

Nadchodziła burza. Taka niewielka, tylko kilka grzmotów. Nie było jakiś widowiskowych chmur ani szelfu. Ale to właśnie z tej niepozornej, cudnie podświetlonej zachodzącym słońcem chmurki, wyleciało niewiele, ale konkretnych błysków. Niestety żadnego nie udało się złapać. Miałem trochę stracha, bo wyładowania były dość blisko, ale to połączenie pierwszych w tym roku słomianych beli, lekki fiolet nieba i strzelające błyskawice sprawiły, że na chwilę się zapomniałem podziwiając spektakl przyrody.

Druga fotka to rzut oka na południe, na pofalowane pola i w oddali parujące lasy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA BURZA ZACHÓD SŁOŃCA BELE ŻNIWA