Wschód Księżyca | 8.11.2022

Nie macie jeszcze dość Księżycy? Dzisiaj zdjęcie również z wczoraj, ale z wieczora i wschodzący w pełni Księżyc. Tym razem zastawiłem się na niego w pobliżu torów kolejowych. Może nie do końca przewidziałem jego położenie, bo był już dośc wysoko, 3° nad horyzontem.

Ale mniejsza z tym, najważniejsze, że w porę pojawił się pociąg! I to zatrzymał się grzecznie na stacji i stał tam dobrą minutę. Dziękuję panie maszynisto! Przyczyniłeś się Pan do tej fotki! 😉

8.11.2022. Olchowa, wschód Księżyca

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI OLCHOWA WSCHÓD KSIĘŻYCA PEŁNIA TORY KOLEJOWE BĘDZIEMYŚL

Wyczekany pociąg

Co jakiś czas lubię pojechać blisko torów kolejowych i fotografować pociągi. Trochę mało mam do tego cierpliwości, bo… trzeba czekać na pociąg. A ja strasznie nie lubię bezczynności. Nieraz jak czekam na odpowiednie warunki, to chodzę, spaceruję i szukam sobie między czasie innych kadrów. W tym przypadku aparat musi być ustawiony w gotowości na statywie, a ja muszę być w jego pobliżu, aby nacisnąć co trzeba w odpowiednim momencie.

Tego wieczoru było podobnie. Na niebie działa się już magia, a pociąg nie nadjeżdżał. A ja stałem, przebierałem nóżkami i prawie zniosłem jajko. Aż w końcu nadjechał i oto mamy ten klimatyczny kolejowy obrazek 😉

Pociąg widmo

Pociąg widmo. Wracam do wieczoru spędzonego przy torach podczas cudownego, mglistego wieczoru. Tym razem skąpane we mgle ślady świateł przemykającego pociągu. Jest coś przerażającego, kiedy stoi się samemu kilka metrów od torów, a tuż obok przemyka pociąg.

Pewnie to samo mógłby pomyśleć maszynista zobaczywszy człowieka w nocy, który ni stąd ni zowąd pojawia się przy jego trasie. Powiem Wam, że ustawiłem aparat i położyłem się na nasypie, tak aby mnie nie byo widać, żeby ewentualnie nie sresować maszynisty 🙂

Wschód Księżyca | 11.08.2022

Fotografowanie sierpniowej pełni Księżyca stało pod znakiem zapytania ze względu na pogodę. A kiedy już pod wieczór południowo wschodnie niebo zaczynało się przecierać, to pojawiły się mgły. Nie odpuściłem i zająłem upatrzone miejsce w pobliżu torów kolejowych. Robiło się coraz ciemniej i zbierało się coraz więcej mgły. Mimo, że przecież nie pierwszy raz znalazłem się sam w tak mrocznych okolicznościach, od czasu do czasu przeszywał mnie dreszcz. Bynajmniej z zimna, bo ubrałem się przecież ciepło.

W oddali miałem wyższe wzniesienie, więc wiedziałem że Księżyc pojawi się później niż planowany wschód. Czekałem cierpliwie, a aparat stał wycelowany w spodziewanym kierunku. W końcu zaczął się wyłaniać zza górki i wtedy usłyszałem sygnały lokomotywy w oddali. Mimo doświadczenia w takich sytuacjach, ręce mi się roztrzęsły i czekałem spięty na pociąg. Zdąży, czy nie i czy ja opanuję emocje i zdołam nacisnąć spust migawki. W końcu zobaczyłem jego światła wyłąniające się z mgły. Poszła seria zdjęć z różną ekspozycją. I dobrze, bo w takich warunkach ciężko byłoby samemu odpowiednio dobrać czas naświetlania. Niecierpliwie zerknąłem na ekran aparatu. Wyglądało na to, że się udało, a mnie najbardziej spodobało mi się poniższe zdjęcie z tymi tajemniczo wyglądającymi pionowymi smugami.

Kadr bez ceregieli

Tę miejscówkę z zakrętasami na torach upatrzyłem sobie jakiś czas temu i już ją tu pokazywałem odgrażając się, że jeszcze tam wrócę. Otóż wróciłem i uparcie czekałem, aż wjedzie pociąg. Oczywiście o zachodzie słońca, fotografując w jego stronę, aby uzyskać tę nieprawdopodobną wręcz kolorystykę.

To nie fotoszop, ale wyczekane warunki, kiedy słońce jest dokładnie na wprost obiektywu tuż nad kadrem. Do tego długa ogniskowa i mamy bez dodatkowych ceregieli klimatyczny kadr. Wystarczyła odrobina cierpliwości, aby wyczekać dzień, warunki pogodowe i… pociąg 😉

Słońce i pociąg

Na kadr z zachodzącym słońcem w tym miejscu miałem chrapkę od jakiegoś czasu. Rozchodziło się o dwie rzeczy – aby warunki pogodowe były sprzyjające i aby w odpowiednim czasie nadjechał pociąg. Rozłożyłem zatem statyw z aparatem i czekałem.

Słońce zniżało się coraz bardziej, a pociąg nie chciał nadjechać. W końcu patrzę – w oddali jest pociąg! InterCity nie zawiódł i nadjechał. Tak oto powstały poniższe zdjęcia.

Do następnego

Tory kolejowe, trakcja, pociągi. Szkoda, że w mojej okolicy nie ma tego dużo, ale i na tej jednej trasie kolejowej staram się od czasu do czasu poszukać kadrów. Jest to dla mnie wciąż coś nowego, dopiero drugi sezon próbuję tego rodzaju fotografii.

Tym razem w planie było złapanie zachodu słońca z torami na pierwszym planie. Kolory dopisały, pokazało się okrągłe słoneczko, zabrakło tylko pociągu przejeżdżającego w odpowiednim momencie. Ale to następnym razem może się uda 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KOLEJOWA ROPCZYCE TORY TRAKCJA POCIĄG

Wschód Księżyca | 16.02.2022

Kończąc kadry z minionej pełni Księżyca, chciałem pokazać zdjęcia, które zrobiłem chwilę wcześniej po tych, pokazywanych w ubiegłą sobotę. No wiecie, tych z szynobusem, który okazał się nie być szynobusem.

Tego wieczoru nasz satelita niechętnie wyłaniał się zza chmur, ale kiedy udało mu się pokonać pierwszych kilka stopni nad horyzontem, na kilka minut pokazał się w pełnej krasie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA FOTOGRAFIA KOLEJOWA WSCHODZĄCY KSIĘŻYC NAD TORAMI W OLCHOWEJ

Szynobus i wschodzący Księżyc

Jesteśmy w okolicach kolejnej pełni w tym roku. Nie próżnowałem i powstało sporo zdjęć z Księżycem w roli głównej. Jedne bardziej, inne mniej udane. Dziś chciałem pokazać kadry ze środy, kiedy Księżyc wschodził z tarczą oświetloną w 100 procentach. Niestety do ostatniej chwili nie miałem pewności, że w ogóle będzie go widać, bo nad horyzontem było sporo chmur.

Czekałem jednak na stanowisku bez większych nadziei, gdy nagle sporo zaczęło się dziać. Na torach znalazł się szynobus i pociąg. W tej samej chwili zauważyłem Księżyc. Bledziutki, ale był! Długa ogniskowa i odpowiednia perspektywa tworzą złudzenie ogromnego Księżyca.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA FOTOGRAFIA KOLEJOWA POCIĄG KSIĘŻYC WSCHÓD KSIĘZYCA SZYNOBUS

Pociągi światłem malowane

Dzisiaj pora na fotki kolejowe. Strasznie podoba mi się, jak pociąg potrafi pomalować kadr. Tym razem zaczaiłem się na pociągi w dwóch różnych miejscówkach.

Dwa pierwsze zdjęcia – miejscówka numer jeden – na zakręcie torów. Pierwszy pociąg nie jechał zbyt spiesznie i jego światła wyszły intensywne.

Druga fotka – to musiał być jakowyś pospieszny, bo tylko widziałem latający pasek od aparatu, a stał on może z metr od torów, tuż za słupem trakcyjnym. Już oczami wyobraźni widziałem roztrzaskany sprzęt. Udało się, więcej nie będę tego próbował….

Trzecia fotka ma nieco inna historię. Powstała na stacji PKP w gęstej mgle. Docelowo miała być naświetlania co najmniej minutę, ale po sześciu sekundach rozładowała się bateria i powstała mroczna fotka z delikatnie zaznaczonym śladem świateł pociągu.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KOLEJOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI POCIĄG TORY