Miejscówki pomijane

W ramach lajtowej przejażdżki po najbliższej okolicy zatrzymałem się w trzech miejscówkach, obok których często przejeżdżam, a bardzo rzadko fotografuję. Pierwsza to młyn wiatrowy, położony kilkanaście kilometrów od domu. Równie urokliwy jak ten w Różance, a przy tym sporo bliżej.

Kolejnym przystankiem był drewniany, zabytkowy kościół w Bystrzycy ⛪. Ostatnie miejsce to niepozorna kapliczka porośnięta dziką różą. Stoi na rozstaju dróg, z dala od gęstej wiejskiej zabudowy, dodając temu zakątkowi wyjątkowego klimatu.

Opublikowane przez Witold Ochał

Projekty? Sesje? Plenery? Nie, ja tylko fotografuję.

Dodaj komentarz