Półtora kilo mniej

Ubiegły wtorek był z pewnością jednym z najgorętszych dni w tym roku. Mój termometr na rowerze pokazał maksymalnie 38°C podczas trasy, a średnia temperatura wyniosła aż 32°C. Mimo pędu powietrza i wypicia 3 litrów wody podczas 100-kilometrowej wycieczki, po powrocie było mnie o półtora kilograma mniej.

Był środek dnia, więc warunki do fotografowania były takie sobie, ale trzy miejscówki szczególnie mnie zauroczyły. Dwie pierwsze to park z dworkiem w Dzikowcu oraz fajnie pomalowane przystanki autobusowe.

Kolejnym odkryciem było niewielkie jeziorko ukryte w środku lasu. Tu koniecznie muszę jeszcze wrócić. 

Trzecim miejscem był zalew w Cierpiszu, gdzie bywam dość często. Aktualnie wyjątkowo pięknie prezentuje się tam grążel żółty, który dodaje temu miejscu jeszcze więcej uroku.

Opublikowane przez Witold Ochał

Projekty? Sesje? Plenery? Nie, ja tylko fotografuję.

Dodaj komentarz