Sarny zbaraniałe

Dziwna sytuacja. Jechałem sobie autem niespiesznie wąską dróżką pośród pól, kiedy je zauważyłem. Tuż przy drodze pasło się kilka saren. Kiedy koło nich przejeżdżałem, byłem pewien, że uciekną. Ale nie, nic sobie nie robiły z obecności samochodu. Zatrzymałem się i zacząłem powoli cofać, a one dalej nic. Zatrzymałem się więc, zgasiłem silnik i mogłem fotografować do woli, ale mnie interesowały zdjęcia ze słońcem w tle, a ono wkrótce zaszło. Zrobiłem więc dwie fotki i nie przeszkadzałem im więcej w kolacji.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GNOJNICA SARNA ZACHÓD SŁOŃCA

Wschód „różowego” Księżyca | 7.04.2020

Nie byłbym sobą, gdybym nie skorzystał z kolejnej okazji do sfotografowania „różowego” Księżyca. Dzisiaj wschodził ponad pół godziny po zachodzie słońca. Było już niestety bardzo ciemno i warunki do fotografowania trudne. No ale kto, jak nie ja 🙂 Miejscówkę znalazłem kilka dni temu. Odległość do kościoła to 2,5 kilometra. Do Księżyca 364500 kilometrów.

Dla zainteresowanych parametry zdjęć:

  1. 300 mm, 0,8s, f/7.1, ISO 1600
  2. 300 mm, 1,6s, f/7.1, ISO 800
  3. 300 mm, 1,3s, f/7.1, ISO 800
  4. 300 mm, 1,0s, f/7.1, ISO 800

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GNOJNICA GÓRA ROPCZYCKA WSCHÓD RÓŻOWEGO KSIĘŻYCA W PEŁNI

Wschód Księżyca | 8.04.2020

Wczoraj zachód, dzisiaj wschód naszego naturalnego satelity. Wschód miał miejsce na godzinę przed zachodem słońca, więc nad samym horyzontem Księżyc był bardzo bladziutki. Pierwsze zdjęcia zrobiłem, kiedy był około 3° nad horyzontem.

Zbliżenie na 99,7% tarczy Księżyca:

Następne zdjęcie robię na 10 minut przed zachodem słońca. Księżyc jest na wysokości ok 6°, a nad horyzontem widać już cień ziemi i różowawy „pas wenus”.

I ostatnie już po zachodzie słońca:

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE WSCHÓD KSIĘŻYCA W PEŁNI ZJAWISKO OPTYCZNE PAS WEUNS CIEŃ ZIEMI

Zachód Księżyca | 6.04.2020

Na zewnątrz jest jeszcze ciemno. O tej porze jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się spotkać żywego ducha przemierzającego moje ścieżki. Spotykam tylko liczne sarny, które zdają się już powoli oswajać z moim zapachem i owszem, uciekają, ale zupełnie niespiesznie. Do pełni Księżyca jest jeszcze kilkadziesiąt godzin, teraz ma 94% widocznej tarczy. Bezchmurne niebo pozwala mi uchwycić go nad samym horyzontem. Dzięki odniesieniu do drzew znajdujących się na Ziemi i odpowiednio długiej ogniskowej uzyskałem złudzenie jego wielkości. Tak naprawdę widoczna tarcza Księżyca jest mniejsza o kilka procent nad samym horyzontem, niż kiedy znajduje się wysoko na niebie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA AKACJE ZACHÓD KSIEŻYCA SREBRNY GLOB

Poranek marzeń

Do czego to doszło… samotne wyjście na zdjęcia jest przestępstwem… a chodzenie kilka razy dziennie do sklepu jest OK…

No nic, na szczęście mam niepowtarzalną szansę na pokazanie zaległych zdjęć. A jest ich bez liku, więc póki co blog działa 😉 Te poniższe zrobiłem 18 stycznia o wschodzie słońca. Tego ranka kolory na niebie utrzymywały się bardzo długo. Zaczęło się na czterdzieści minut przed wschodem, a skończyło grupo po wschodzie. Można było fotografować aż do znudzenia 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE MAŁA WSCHÓD SŁOŃCA PORANEK

Pod osłoną nocy – Milky Way

Przełom marca i kwietnia to czas, kiedy w sprzyjających warunkach dobrze widać Drogę Mleczną. Jest tylko jeden szkopuł – owe warunki występują nad ranem. Nad bardzo wczesnym ranem. Czego się jednak nie robi dla spełniania swoich fotograficznych marzeń. Drogę Mleczną widziałem nie raz, ale uwierzcie – to naprawdę dobry czas do jej obserwowania. Jeśli wybierzemy w miarę ciemne miejsce, bez problemu widać ja gołym okiem. Warto więc wstać po trzeciej w nocy i popatrzeć w niebo.

Dla zainteresowanych podam parametry zdjęcia. Jak widzicie, nie trzeba jakiegoś super jasnego obiektywu, aby zrobić taką fotkę. Przysłona f/4.5, ISO 3200, 30 s. Fotografia powstała z 7 pionowych ujęć na ogniskowej 10 mm na cropie.

A tutaj inne moje próby sfotografowania Drogi Mlecznej:

lipiec 2017sierpień 2019wrzesień 2019

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ZAGORZYCE PODKARPACIE MILKY WAY DROGA MLECZNA FOTOGRAFIA NOCNA NOCNE NIEBO

Stary tartak wodny w Besku

W okolicy miejscowości Besko na pograniczu Beskidu Niskiego oraz Dołów Jasielsko-Sanockich rzeka Wisłok płynąca między pasmami Wzgórz Rymanowskich tworzy przełom. Ale dziś pokażę znajdujący się w tej okolicy stary tartak wodny. Zbudowany został najprawdopodobniej przed II wojną światową, w 1938 roku, choć są też źródła, które podają rok 1908. Aby mógł pracować, na Wisłoku utworzono sztuczną przegrodę spiętrzającą wody rzeki i z jej okolic poprowadzono oddzielnym kanałem szerokości ok. 2 m wodę do jego napędu.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT SANOCKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA STARY TARTAK W MYMONIU BESKO WODA RZEKA WISŁOK ARCHITEKTURA

Zachód z virgą

Virga… co to takiego? To opad, który nie dolatuje do ziemi. Jego charakterystyczną cechą są zwisające ku dołu smugi związane z opadem deszczu. Opad ten nigdy nie dociera do powierzchni ziemi ulegając parowaniu.

Mam to szczęście, że tuż za domem mam szczere pola i niewielkie wzniesienie, gdzie mogę pójść na spacer i nikomu nie wchodzę w drogę i nikogo nie spotykam. Tak też zrobiłem w ubiegły poniedziałek. Aparat na szyję, statyw pod pachę i w drogę. Na niebie zastałem wspaniały spektakl – między innymi widowiskowe chmury Virga i inne podświetlone zachodzącym słońcem.

A nad wschodnim horyzontem prawdziwa podniebna perełka:

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE VIRGA CHMURY NIEBO ZACHÓD SŁOŃCA

Kulka w kolorze red

Uwielbiam taki widok. Poranek. Lekkie zamglenie. Tak naprawdę nie wiadomo do końca, czy to mgła, czy smog, bo w ogóle nie ma wiatru. Czekam, aż nad horyzontem pojawi się słońce. Jest już kilka minut po wschodzie, a jego wciąż nie ma. Zaczynam się zastanawiać, czy czegoś nie pomyliłem.

W końcu dostrzegam go. Kiedy robię pierwsze zdjęcie, słońce jest ledwo widoczne gołym okiem.

Źle wymierzyłem punkt, w którym pokaże się słońce, biegnę więc kilkadziesiąt, może ponad sto metrów w bok. Fotografuję czerwona kulkę nad słupem wysokiego napięcia. Poniższemu zdjęciu nadaję tytuł „Dwudziesty stopień zasilania” 🙂

Nieco szersze spojrzenie na okoliczności. Nie są one zbyt atrakcyjne, ale dla mnie liczy się tylko czerwona kulka i to niesamowite poranne światło.

Na niebie nie ma spektakularnych kolorów. Smog i wisząca nad słońcem chmurka robią za naturalną blendę i dyfuzor jednocześnie odbijając i rozpraszając światło słoneczne:

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA BRATKOWICE PODKARPACIE SŁOŃCE WSCHÓD SŁOŃCA

„Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały”

Pod lasem, z dala od domów i cywilizacji znajduje się kawałek ogrodzonego terenu, gdzie cały rok hasają sobie koniki. Mnie szczególnie zainteresował ten maluszek. Większość czasu trzymał się blisko mamy, ale od czasu do czasu odważnie oddalał się od niej na… parę kroków. Osobiście uwielbiam źrebaki. Są tak uroczo pokraczne. Duża głowa, grube rozkraczone nogi i malutki tułów. Można się zakochać 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA ZWIERZĄT PODKARPACIE BRATKOWICE KOŃ ŹREBAK