Rano przespałem, ale po południu też widoczność była dobra. Kwietniowe Tatry z miejscowości Pstrągowa. Odległość do najbliższych szczytów ponad 130 km.
Tatry z Pstrągowej, 132 km, 16.04.2020Tatry z Pstrągowej, 13o km, 16.04.2020
Inne kwietniowe dalekie obserwacje z poprzednich lat można oglądnąć tutaj:
Wciągu dnia przechodziły liczne chmury, z których (sic!) sypało śniegiem, co pokazywałem tutaj. Wieczorem zabrałem aparat i wybrałem się na spacer wzdłuż jednego z większych wzniesień w najbliższej okolicy. Już jadąc na miejsce widziałem tę ciekawą chmurkę, ale dopiero z wierzchołka pokazała się w całej swojej okazałości. Nie dość, że ładnie podświetlona niskim słońcem, to jeszcze swoim ukształtowaniem i charakterem urozmaicała krajobraz. Opad, który z niej wylatywał, nie docierał do ziemi. To zjawisko Virga, o którym pisałem wielokrotnie.
Cały dzień ze sporej grubości pierzynką z chmur. A ja cały dzień śledziłem prognozy, które przewidywały stopniowe przesuwanie się chmur. Kwestia – czy zdążą się odsunąć do wieczora?
Zająłem stanowisko na swojej góreczce za domem. Po całym dniu chętnie się przespacerowałem, choćby te kilka kilometrów. Widziałem co się święci, bo nad horyzontem była cieniutka dziura bez chmur. Czekałem tylko, aż pojawi się w niej słońce.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE WIOSNA ZACHÓD SŁOŃCA
Zastanawiałem się co by tu dzisiaj wrzucić. Myślę, że pora na optymistyczną zieleń. Wielkanocny poranek. Na niebie bez szaleństw, ale mimo to, kiedy słońce już wyszło zza horyzontu i oświetliło nieśmiało zieleniące się drzewa, wiedziałem że podjąłem słuszną decyzję o wczesnej pobudce. Jasna wiosenna zieleń, zwłaszcza ta na brzozach to jest to, na co czekam całą zimę.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZKODNA BRZOZA WIOSENNA ZIELEŃ DROGA DRZEWO KRZYŻ
Po wczorajszych widowiskowych zjawiskach burzowych dziś kolejna konwekcja, tym razem wewątrzmasowa rozwijana w chłodnej masie powietrza. I mimo, że na termometrze 7°C, to sypie śnieg! Komórki konwekcyjne przechodzą jedna po drugiej. Miałem tą przyjemność raz znaleźć się pod taką chmurką. Tak naprawdę, to wybrałem się na niezobowiązujący spacer po polach, a kiedy wyjechałem na jedno z wzniesień i zobaczyłem co się dzieje, wiedziałem, że będzie to spacer obfitujący w ciekawe zdjęcia.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA KONWEKCJA PODKARPACIE ZAGORZYCE SMUGI OPADOWE KOMÓRKI KONWEKCYJNE
W wielką sobotę, bo całym tygodniu pracy z przyjemnością wstałem przed świtem, aby kilkaset metrów od domu, w szczerych polach podziwiać wschód słońca.
Moim zwyczajem na miejscu byłem sporo przed wschodem. Tym razem najciekawsze kolory pojawiły się na około 10 minut, zanim wzeszło słońce. Na dodatek trwało to dosyć krótko, więc kadry praktycznie z jednego miejsca. Było tak ładnie, że nie myślałem nawet o przemieszczaniu się w poszukiwaniu zróżnicowanych kadrów, tylko chłonąłem ten widok.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE WSCHÓD SŁOŃCA KOLORY NA NIEBIE
Na ten dzień niejeden pasjonat meteorologii i fotografii z pewnością czekał z niecierpliwością.
Pierwsze wzmianki o możliwych burzach pojawiły się w prognozach już około tydzień temu. Ja czekałem na to jak na szpilkach. I faktycznie, dziś w godzinach popołudniowych na zachodzie zaczęły się formować pierwsze burze i ułożyły się w formację liniową, która wędrowała na wschód, w moim kierunku. Ja oczywiście już na nią czekałem i mimo ciężkich warunków (mocny wiatr, wyładowania i deszcz) udało mi się z zrobić kilka fotek. Robiłem je albo z samochodu, albo na chwilę wybiegając z niego w przerwach, kiedy mniej padało.
Jeden, czasem dwa. Ale gromadka sześciu zajęcy? Dzisiaj, w wielkanocny ranek spotkałem spore stadko.
Jechałem niespiesznie polnymi drogami i rozglądałem się, co by tu sfotografować. Tuż przed lasem zostawiłem auto i poszedłem w pole. Na szczycie zauważyłem siedzącego zająca. Spróbowałem powoli podejść bliżej, a tam… zaczęły wystawać kolejne i kolejne uszy. Nie robiąc sobie wiele z mojej obecności harcowały w najlepsze na łące. Niestety wszystkich naraz nie udało się ująć, ale i tak jak dla mnie mega spotkanie. Nie dość że liczne stadko, to jeszcze w Wielkanoc 😉
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE ZAJĄC
Któryś z marcowych poranków. Wracam już z fotografowania i postanawiam odszukać konie, które ponoć mają hasać po wybiegu pod lasem. Udaje mi się je znaleźć. Światło jest jest jeszcze mięciutkie i rozproszone przez wysokie chmury. Kiedy podchodzę z aparatem do ogrodzenia jeden z ogierów postanawia się trochę przede mną popopisywać. Wierzga i biega, kopie ziemię przednim kopytem. Za chwilę biegnie prosto na mnie i w ostatniej chwili zawraca. Nie powiem, miałem trochę stresa, że przeskoczy ogrodzenie, ale mimo to udało mi się zrobić kilka fotek.
Pomyślałem, że ta tematyka idealnie nadaje się na dzisiejszy wielkopiątkowy wpis. Nawiązuje i do wiary i do tradycji, do dzisiejszego święta i trochę do sytuacji, w której nam przyszło chwilowo żyć…
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PRZYDROŻNA KRZYŻE