Utrwalone

Kolejny raz poprószyło śniegiem. Jedziesz w nadziej na kolorowy wschód słońca. Według aplikacji słońce dawno wzeszło, a ty go nie widzisz. Dopiero kiedy mija w swej wędrówce korony drzew – wyziera nieśmiało zza chmur. Dziurka jest niewielka i wiesz, że zaraz znów schowa się za chmurą. Ale te kilka minut masz utrwalona na matrycy aparatu.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE BORECZEK WSCHODZĄCE SŁOŃCE ZIMOWY PORANEK

Powietrze rześkie

Nikt nie mówił, że to już po zimie. Zapowiadano opady deszczu, a te okazały się być opadami śniegu. Powietrze polarnomorskie zdecydowanie nie zapowiada rychłej wiosny, wręcz przeciwnie. Za to powietrze jest wyjątkowo rześkie i przejrzyste.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA ŚNIEG PORANEK

Kałuże na propsie

Wczoraj rano wyjazd na zdjęcia był kompletnie nieudany, ale za to wieczorem… trafiłem na cudowne warunki. O ile w ciągu dnia chmur było w sam raz, to pod wieczór zaczęło ich nagle ubywać. Wiedziałem, że jeśli rozpłyną się całkiem to nici z fajnych fotek. Na szczęście tak się nie stało, a ja trafiłem w miejsce, gdzie spodziewałem się zastać… kałuże, jeden z moich ostatnio ulubionych tematów fotografii.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GNOJNICA KOLOROWY ZACHÓD SŁOŃCA

W świetle księżyca

Cofnijmy się jeszcze nieco w czasie do czasów, kiedy śniegu było po szyję, niebo było pogodne, świecił księżyc i był dwucyfrowy mróz. Stęskniony fotografowania wybrałem się na nocne fotografowanie.

Droga do akacji była pięknie odśnieżona, ale wąska na jeden samochód. Na szczęście szlak mało uczęszczany, więc mogłem spokojnie dojechać, zostawić auto i fotografować do woli. Osobiście jestem zakochany w fotografiach robionych w świetle księżyca, to są kolory i plastyka nie do podrobienia.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA AKACJE ŚNIEG ZIMA NOC MRÓZ

Skutki pocovidowe

Mała niepozorna rzeczka podczas roztopów zamieniła się w… nieco większą niepozorną rzeczkę. Wracałem z fotografowania, kiedy przyszedł mi do głowy pomysł, żeby wstąpić nad ów potoczek. Śmieszna sytuacja, bo gimnastykowałem się z fotografowaniem, żeby do niego nie wpaść i dopiero po chwili uzmysłowiłem sobie, że po pierwsze rzeczka ma z 30 cm głębokości, a ja na nogach mam gumiaki. No cóż, skutki po covidowe 😛

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE ROZTOPY ZIMA WIOSNA

Wyszło na dobre

Na polach nie zostało już wiele śniegu. Przynajmniej w mojej najbliższej okolicy. Martwiłem się, że teraz nie będzie co fotografować, a tu taki warun sobotniego wieczoru. Za względu na błoto nie dałem rady dalej dojechać i wyszło mi to na dobre, bo wysiadłem i w te pędy robiłem fotkę. To była ostatnia chwila, bo chwilkę później promienie zanikły.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE PODLASEK ROZTOPY ZIMA WIOSNA

Wiosenne roztopy

Jak przystało na pierwszy dzień meteorologicznej wiosny, dzisiaj zdjęcia roztopów. I to jakich. Zaglądnąłem na moje bobrowisko, co tam ciekawego. Wody było tak dużo, że prawie zrównał się jej poziom przed zaporą i za nią. Biedne bobry, kiedy woda opadnie na pewno będą musiały zrobić sporo (d)bobrej roboty, aby to wszystko ponaprawiać.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE CZARNA SĘDZISZOWSKA BOBRY BOBROWISKO WIOSENNE ROZTOPY

Różowa mgła

Po śniegu co prawda zostało tylko wspomnienie, ale skro już tej zimy było go tak dużo, to i powstało sporo zdjęć. Poniżej jeden z niesamowitych wieczorów, kiedy po raz chyba pierwszy w życiu widziałem różową mgłę. Na kilkadziesiąt sekund ostre tego wieczoru światło słoneczne podświetliło na taki kolor odrobinę mgły, która powstawała nad rzeczką, a delikatny wiaterek zwiewał ją na brzeg.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SKRZYSZÓW KOLOROWY PORANEK W OSTRYM ŚWIATŁEM

Jak na Syberii

Liczyłem na ładne kolorki na niebie, a trafiłem na… mgłę. Zdziwiła mnie nieco, miejscami intensywna lutowa mgła. Widocznie jeszcze nie wszystko w życiu widziałem 🙂 Przez chwilę w tej mgle, śniegu i mrozie poczułem się jak na Syberii.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE CZARNA SĘDZISZOWSKA PORANNA LUTOWA MGŁA

W pół godzinki

Strasznie mi się nie chciało, ale wszelkie znaki w aplikacjach pogodowych wskazywały na widowiskowy wschód słońca. Układ chmur, który pokazywały wskazywał na epickie kolory o poranku.

Nie miałem wiele czasu, jedynie pół godzinki, bo zaraz potem trzeba było jechać do pracy. Wybrałem miejsce oddalone raptem o kilka kilometrów. Już jadąc na miejsce wiedziałem co mnie czeka. Na miejscu ostro zabrałem się do roboty. W ciągu tych pół godziny powstało kilkadziesiąt zdjęć, a ja ledwo zipiałem od biegania po wysokim śniegu.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GÓRA ROPCZYCKA ZIMOWY WSCHÓD SŁOŃCA NIEBIESKA GODZINA