Tak czułem, że na darmo nie wstaję. Podczas wczorajszego świtu zastałem świat spowity we mgle. Swoje kroki, znaczy się koła skierowałem do pobliskiego lasu bukowego. Zastałem tam niesamowity mglisty klimat. Przyznacie, można poczuć się jak na planie horroru 😉
Gacek, nietoperz, batman. To określenia dalekoobserwatorów z podkarpackiego na słońce zachodzące za odległymi Tatrami. Tutaj do Łomnicy i Sławkowskiego szczytu, za którymi zachodzi zachodzi słońce jest odpowiednio 145 i 149 kilometrów.
Na punkt obserwacyjny jechałem bez większych nadziei na sukces. Patrząc na mapy satelitarne domyślałem się, że Tatry się pokażą, ale nie byłem pewien czy zobaczę tarczę słońca, bo jednak w okolicy Tatr było nieco chmur. I co? Udało się. Doskonale widoczna tarcza słońca pomiędzy Sławkowskim i Łomnicą. Lepiej nie mogło się ułożyć. Do tego ten domek na wzgórzu. Odnosi się wrażenie, że góry są tuż za nim 😉
Tatry z Przedmieścia Czudeckiego, do Łomnicy 145 km, do Sławkowskiego 149 km.
Zdjęcie z początku grudnia.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE MAŁOPOLSKA PRZEDMIEŚCIE CZUDECKIE DALEKIE OBSERWACJE TATR NIETOPERZ GACEK BATMAN SŁOŃCE DOMEK
Mglisty jesienny dzień. Prawie taki, jak dzisiaj, ale kilka tygodni temu, na początku listopada. Mam tam w dalszej okolicy taką wierzbę, do której od kilku lat wracam. Jest tak usytuowana, że praktycznie każdy wschód słońca z nią w roli głównej wychodzi zjawiskowo. Tym razem postanowiłem sprawdzić, jak się ona prezentuje w gęstej mgle. I to z czterech stron świata.
Od zachoduOd południaOd północyOd wschodu
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZUFNAROWA SAMOTNA WIERZBA SAMOTNE DRZEWO NA WZGÓRZU MGLISTY PORANEK WIERZBA Z CZTERECH STRON ŚWIATA
Czy wstając rano i widząc taki widok za oknem ważne jest, czy zdąży się do pracy…? No kurczę ważne 😛 Tym razem się udało i zrobić kilka fotek i zdążyć do pracy.
Wstaję rano i pierwsze co patrzę przez okno. A tam warunki wskazujące na… jeszcze lepsze warunki. Jak żołnierz, ciuchy na fotografowanie mam zawsze przygotowane, a aparat, jak karabin zawsze gotowy do użycia 😉 To mnie uratowało i dzięki temu udało się ze wszystkim zdążyć na czas.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SIELEC PODLASEK BAJKOWE KOLORY O PORANKU MRÓZ LÓD CZERWONE NIEBO
Mija trzy miesiące, jak je znaleźliśmy. Malutkie, przestraszone i opuszczone przez swoją mamę. Na początku dwa (od razu nadałem im imiona – Morgan i Fazi), a kilka tygodni później skądś się wzięły dwa kolejne – Tutu i Szarik. Niestety po Szariku szybko ślad zaginął, a nam zostały te trzy rozrabiaki. Potrafią we trójkę zeżreć więcej niż niejeden duży pies. Niestety ciągle nie dały się do końca oswoić ale pracujemy nad tym 😉
Ej, te bobry. Ulubiły sobie naszą okoliczną rzeczkę Tuszymkę. W niedzielę trafiłem na kolejną tamę zrobioną przez tych szczwanych budowlańców. Co prawda muszą ją jeszcze trochę poprawić, bo nie jest zbyt wysoka, ale zawsze to jakiś początek. Kibicuję im z całego serca i czekam na te wspaniałe rozlewiska, które się utworzą.
Jechałem sobie jak gdyby nigdy nic przez las, kiedy…. jak w piosence „co czyha za zakrętem”… zobaczyłem ten widok. Szybko zatrzymałem auto, porzuciłem je w lesie i pobiegłem uwiecznić ten niesamowity widok.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA OCIEKA PODKARPACIE PROMIENIE W LESIE
Słuchajcie, co za przygoda. Wstałem rano, żeby pójść na fotospacer po lesie. I co tam zobaczyłem? A no zmęczonego Mikołaja, który wracał po ciężkiej pracy (chyba) do domu. Śniegu nie było, więc sanie i renifery odpadły jako środek transportu. No cóż, tak bywa. Worek wyglądał na pusty, czyli robota zrobiona, a to najważniejsze 🙂
Wierzby ostatnimi laty zostały nieco przeze mnie fotograficznie zaniedbane. Dlatego po chorobie poszły na pierwszy ogień. Są już nieźle wiekowe, jedna przełamała się na pół, od innych odłamują się gałęzie, ale ciągle stoją. I oby jak najdłużej, bo nie dość, że to rzadki widok w moich stronach, to jeszcze są ładnie usytuowane w urokliwej dolince bez grama cywilizacji 🙂
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ZAGORZYCE PODKARPACIE STARE WIERZBY W DOLINIE WIECZÓR
W listopadzie jeszcze było kolorowo. Pamiętam, że był to ostatni wypad fotograficzny przed moja chorobą. Jutro po 26 dniach przerwy niezależnie od pogody wybieram się w plener 😉
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA KRZYWA PODKARPACIE JESIENNY LAS O PORANKU