Jak się ma sześć nóg, to dwie przednie spokojnie mogą robić za ręce.

Jak się ma sześć nóg, to dwie przednie spokojnie mogą robić za ręce.

Kilka tygodni temu pokazywałem pałątkę zieloną (Chalcolestes viridis), która upodobała sobie drzewko brzoskwiniowe. Jakiś czas później, a dokładnie pierwszego października pałątki nadal latały mi po ogrodzie. Tym razem upodobały sobie berberys i jego najbliższą okolicę.



Pogoda w ostatnim tygodniu nie zachęcała do wędrówek po lesie. Zimno, mokro i wietrznie. Dopiero dziś zrobiło się nieco cieplej i słońce od czasu do czasu wyglądnęło zza chmur. Spacerując po lesie trafiłem, a w zasadzie zabłądziłem na niezbyt gęsty las z wysokimi po pas trawami. Piękne miejsce, a jeszcze okraszone ciepłym wieczornym słońcem sprawiało, że chciało się tam zostać na dłużej.






FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU KRZYWA LAS JESIEŃ
Co ją zainteresowało? Wróble, które jak drzewo było zajęte, to urządziły sobie zabawę pod nim.

Kiedy w lesie plucha, to takie bohomazy wychodzą z aparatu.

Wczesny poranek, niepozorna pajęczyna na bezlistnej już gałązce brzoskwini i kilka słonecznych promieni.

Podczas moich pierwszych jesiennych wędrówek po lesie natknąłem się na takie sympatyczne grzybki. Rosły na pniu po świeżo ściętym drzewie.

Powoli zaczyna się najpiękniejszy pod względem wizualnym okres w roku. Jesień to okres, kiedy godzinami mogę spacerować po lesie. Co roku chodzę tymi samymi alejkami i ciągle zachwycam się takimi samymi leśnymi krajobrazami. Myślałem, że w lesie panuje już jesienna atmosfera, ale się pomyliłem. Owszem, są jesienne akcenty, ale do pełni złotej polskiej jesieni trzeba poczekać jeszcze kilkanaście dni. Przeczekajmy zatem następnych kilka dni, bo meteorolodzy zapowiadają pluchę, a później zostawiamy swoje obowiązki w cholerę i do lasu 😉







FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU REZERWAT ZABŁOCIE LAS
Na takie poranki trzeba będzie troszkę poczekać. Pogoda ma się pogorszyć, ma być zimno, deszczowo i wietrznie. Dziś na południu jeszcze słoneczna aura, a na jej pożegnanie kilka fotek z poprzedniej soboty. Celem mojej wyprawy fotograficznej po raz kolejny był zalew w Kamionce Z tą różnicą, że tym razem poczekałem, aż wzejdzie słońce, które dodało ciepłego koloru unoszącej się nad wodą mgiełce.









FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZALEW W KAMIONCE O PORANKU MGŁA WSCHÓD SŁOŃCA
Ostatnio tyle się fotograficznie dzieje, że nie nadążam z publikacją. Dzisiejszy temat nie bardzo pasuje do października, który się właśnie zaczyna, ale miało to miejsce nie dawniej, jak dziewięć dni temu. Wracając z pracy do domu zauważyłem tęczę. Gaz do dechy, po aparat i z powrotem na najbliższe bezludzie. Udało się uwiecznić niezwykły spektakl – tęczę, groźne chmury i smugi opadowe w jednym.








FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI TĘCZA ZJAWISKA OPTYCZNE METEOFOTOGRAFIA FOTOGRAF POGODY