Czy przypadek rządzi światem? Nie wiem tego, ale na pewno przypadek sprawił, że akurat tego dnia i o tej porze znalazłem się nad tym stawem.
Pod ręką na szczęście miałem smartfona, bo to, co działo się na niebie, przyprawiało o zawrót głowy. Kłębiące się deszczowe chmury, a spod nich wyzierające zachodzące słońce. To wszystko wygenerowało spektakl w cudownych kolorach.
Może i nie trwało to długo, ale za to na długo zapadnie w mojej pamięci.






